piątek, 23 czerwca 2017

Slutty & The Beast - Rozdział 66

Hej, tu Wilku.
Który dzisiaj postanowił pobawić się w romantyka i w czasie, kiedy wy dostajecie w łapki rozdział, ja porywam moją księżniczkę do tańca.
Skarbie, kocham cię niemiłosiernie i mam nadzieję, że dzięki temu wybaczysz mi wszystko, co odpierdzielam ostatnio. <3
Nie wiem, o której go przeczytacie(ona dosłownie po zakończeniu piosenki), ale życzę przemiłej lektury. ;)

***

W barze było całkowicie ciemno. Akira poczuł się niepewnie. Czyżby Hiroki zrezygnował i już skreślił ich związek? Ostrożnie pchnął drzwi wejściowe, które uchyliły się z cichym skrzypnięciem.
Akira powoli wszedł do środka i rozejrzał się speszony. W lokalu było zupełnie ciemno. Akira wszedł w głąb sali. Wtedy nad barem zapaliło się pojedyncze, blade światło. Do uszu blondyna dotarły dźwięki spokojnej melodii.

 Chłopak przystanął i wsłuchiwał się w muzykę. Po chwili usłyszał głos. Ciepły, głęboki, melodyjny i tak bardzo przez niego kochany.

(od autorki: proponuję sobie włączyć ;)

When your legs don't work like they used to before
And I can't sweep you off of your feet
Will your mouth still remember the taste of my love?
Will your eyes still smile from your cheeks?

(Kiedy twoje nogi nie będą już pracować tak jak kiedyś
I nie będę mógł cię rzucić na kolana
Czy twoje usta wciąż będą pamiętać smak mojej miłości?
Czy twoje oczy nadal będą się uśmiechały znad Twoich policzków?)

Z ciemnego kąta obok barowej lady powoli wyszedł Hiroki. Był ubrany w czarny garnitur i białą koszulę, w ręku trzymał mikrofon. Patrząc wprost na Akirę śpiewał dalej.

And darling I will be loving you 'til we're 70
And baby my heart could still fall as hard at 23
And I'm thinking 'bout how
People fall in love in mysterious ways
Maybe just the touch of a hand
Oh me, I fall in love with you every single day
And I just wanna tell you I am

(Skarbie, będę cię kochał aż będziemy siedemdziesięciolatkami
Kochanie, moje serce mogłoby kochać
Tak mocno, jakbym był 23-latkiem
Myślę o tym, jak ludzie zakochują się w tajemniczy sposób
Może tylko przez dotyk dłoni
A ja zakochuję się w tobie każdego dnia
I chcę tobie po prostu powiedzieć, że jestem.)

Akira poczuł jak po jego kręgosłupie przebiegają dreszcze a w gardle cisną go łzy wzruszenia. Słowa piosenki docierały wprost do jego serca. Wpatrywał się w ukochanego, drżąc na całym ciele.
Hiroki był coraz bliżej. Po chwili znalazł się na przeciwko blondyna i wyciągnął do niego rękę, nie przestając śpiewać.

So honey now
Take me into your loving arms
Kiss me under the light of a thousand stars
Place your head on my beating heart
I'm thinking out loud
And maybe we found love right where we are

(Więc, skarbie, teraz
Weź mnie teraz w swoje kochające ramiona
Pocałuj mnie w świetle tysiąca gwiazd
Ułóż swoją głowę na moim bijącym sercu
Myślę na głos
Że może znaleźliśmy miłość właśnie tu, gdzie jesteśmy.)

Kiedy Akira chwycił wyciągniętą dłoń mężczyzny, ten przyciągnął go do siebie i objął w pasie. Teraz patrzyli sobie prosto w oczy. Blondynowi zakręciło się w głowie. Tak bardzo kochał te zielone, błyszczące oczy...

When my hair's all but gone and my memory fades
And the crowds don't remember my name
When my hands don't play the strings the same way, mhm
I know you will still love me the same

(Kiedy stracę już wszystkie włosy i moja pamięć nie będzie już tak dobra
Tłumy nie będą pamiętać mojego imienia
Kiedy moje dłonie nie będą grały na strunach w ten sam sposób
Wiem, że nadal będziesz mnie kochać tak samo.)

Kołysali się lekko w takt muzyki. Akira czuł, że po policzkach płyną mu łzy.

Cause honey your soul
Can never grow old, it's evergreen
Baby your smile's
Forever in my mind and memory

I'm thinking 'bout how
People fall in love in mysterious ways
And maybe it's all part of a plan
I'll just keep on making the same mistakes
Hoping that you'll understand

But baby now
Take me into your loving arms
Kiss me under the light of a thousand stars
Place your head on my beating heart
I'm thinking out loud
That maybe we found love right where we are, oh

Ah la la, la la la, la la la, la la la la

So baby now
Take me into your loving arms
Kiss me under the light of a thousand stars
Oh darling, place your head on my beating heart
I'm thinking out loud
That maybe we found love right where we are
Oh maybe we found love right where we are
And we found love right where we are

(Kochanie, twoja dusza nigdy się nie zestarzeje, jest wiecznie młoda
I Twój uśmiech będzie na zawsze w moich myślach i pamięci

Myślę o tym, jak ludzie zakochują się w tajemni­czy sposób
Może to jest część planu
Będę nadal popełniał te same błędy
Mając nadzieję, że mnie zrozumiesz

Ale, skarbie, teraz
Weź mnie w swoje kochające ramiona
Pocałuj mnie w świetle tysiąca gwiazd
Ułóż swoją głowę na moim bijącym sercu
Myślę na głos
Że może znaleźliśmy miłość właśnie tu, gdzie jesteśmy

Więc, skarbie, teraz
Weź mnie w swoje kochające ramiona
Pocałuj mnie w świetle tysiąca gwiazd (Oh, Kochanie)
Ułóż swoją głowę na moim bijącym sercu
Myślę na głos
Że może znaleźliśmy miłość właśnie tu, gdzie jesteśmy
Kochanie, znaleźliśmy miłość właśnie tu, gdzie jesteśmy
I znaleźliśmy miłość właśnie tu, gdzie jesteśmy.)

Kiedy muzyka przestała grać. Hiroki odsunął się od chłopaka, pochylił się i odłożył mikrofon na podłogę, następnie klęknął przed ukochanym na jednym kolanie i wyciągnął z wewnętrznej kieszeni marynarki małe, czerwone pudełko.
Akira szeroko otworzył oczy ze zdumienia i zakrył usta rękami. Po policzkach wciąż płynęły mu łzy.

- Aniołku. - Powiedział cicho Hiroki czując, jak ze zdenerwowania robi mu się niedobrze - Nie mogę Cię prosić byś został moim mężem, ale chcę Cię prosić byś został ze mną na zawsze. Nie wiem czy kiedykolwiek uda nam się zalegalizować ten związek, ale nikt nie może zabronić mi kochać Cię do końca moich dni. Więc chciałbym się zapytać, czy zgodzisz się zostać ze mną do końca życia?

Z gardła Akiry wyrwał się spazmatyczny szloch, nie był wstanie mówić. Pokiwał tylko głową, zalewając się łzami szczęścia.

Hiroki otworzył pudełko i wyjął z niego piękny pierścionek z białego złota. Następnie chwycił Akirę za rękę i wsunął mu go na palec.

Wstał z kolan i przyciągnął chłopaka do siebie składając na jego ustach długi pocałunek. W tym momencie w barze rozbłysły światła. Po lokalu rozeszły się gromkie oklaski. Akira rozejrzał się w około i zauważył, że on i Hiroki stoją na środku pięknie ozdobionej sali w otoczeniu przyjaciół.

Byli wśród nich Naoki i Sora wraz z Yukim, kierownik baru i koledzy z pracy Akiry oraz kilku znajomych z pracy Hirokiego. Wśród nich stała również Mio. Hiroki złapał Akirę za rękę i pociągnął w jej stronę.

- Gratulacje! - Zawołała radośnie, rzucając się brunetowi na szyję.
Akira zagryzł dolną wargę.
- Aniołku pamiętasz Mio? - Zapytał Hiroki.
Blondyn skinął głową.
- A ten przystojniak obok niej to Takumi, jej chłopak. Oboje bardzo mi pomogli w wyborze pierścionka i zorganizowaniu dzisiejszego przyjęcia. - Brunet wskazał wysokiego blondyna stojącego obok Mio.
- Gratuluję. - Uśmiechnął się Takumi i wyciągnął rękę w stronę Akiry.

Chłopak uścisnął jego dłoń.

- Dobra, idziemy się czegoś napić. - Zadecydował Takumi - Hiroki, chyba znałem dla Ciebie idealną ofertę. Zdzwonimy się później.
Brunet skinął głową z uśmiechem. Akira popatrzył na niego pytająco.

- Później Ci wszystko wyjaśnię. - Szepnął Hiroki.

Nie mogli teraz spokojnie porozmawiać. Co chwilę ktoś do nich podchodził z gratulacjami. W końcu podeszli również Sora z Naokim. Brunet trzymał na rękach Yukiego.

Sora rzucił się na szyję Akirze. Był tak wzruszony, że oczy błyszczały mu od łez.

- Tak się cieszę Aki. Gratuluję!

- No, stary. - Odezwał się Naoki z uśmiechem, ściskając rękę Hirokiego - Dałeś radę. Załatwiłeś już wszystko ze ślubem?

- Prawie.- Odpowiedział mu Hiroki.

Akira spojrzał na ukochanego ze zdziwieniem.

- Przecież ślub to naturalna kolej rzeczy po zaręczynach. - Powiedział Hiroki, przyciągając do siebie Akirę i tuląc go mocno.

Akira ponownie zalał się łzami, wtulając się w tors ukochanego.

- A ja myślałem, że chcesz mnie zostawić. - Wyszeptał przez łzy - Przepraszam Kochanie.
- To nie twoją wina Aniołku. - Odpowiedział, Hiroki - Chciałem Ci zrobić niespodziankę i stąd te wszystkie nieporozumienia.
- Jestem taki szczęśliwy. Kocham Cię Hiro.
- Ja Ciebie też, mój piękny Aniele.

I Hiroki wpił się w usta Akiry całując go mocno, z wielką pasją.

- Ekhm?

Czułości przerwała im niska, drobna blondynka, która zbliżyła się do nich nieśmiało. W jej bursztynowych oczach lśniły łzy.

- Mama? - Zdziwił się Akira - Co Ty tutaj robisz?
- Twój narzeczony mnie zaprosił. - Odpowiedziała cicho.

Akira spojrzał na Hirokiego ze zdziwieniem.

- Chyba macie do pogadania. - Uśmiechnął się brunet, po czym oddalił się w głąb sali.
- Synku ja... - Zaczęła nieśmiało blondynka.

Akira podszedł do niej szybko i mocno ją przytulił.

- Mamo, tak się cieszę, że tu jesteś. - Wyszeptał wzruszony.
- Akira, ja to przemyślałam. Musisz zrozumieć, że nie jest nam łatwo pogodzić się z tym, że nasz jedyny syn jest... gejem. Ale nie chcę Cię stracić, a tym bardziej stawać na drodze do Twojego szczęścia. - Matka mówiła szybko, drżącym głosem - Tata nie był gotowy przyjść tu ze mną dzisiaj, ale on potrzebuje tylko trochę więcej czasu i też w końcu to zrozumie.

Akira złapał mamę za rękę i poprowadził w stronę jednego z wolnych stolików, przy którym usiedli naprzeciwko siebie.

- Ale jak to się w ogóle stało, że tu jesteś? - Dopytywał Akira.

Matka zaczęła opowiadać.

To było dwa dni wcześniej. Właśnie wrócili z ojcem z pracy i matka przygotowywała kolacje, był już dość późny wieczór. Wtedy usłyszeli pukanie do drzwi. Spojrzeli na siebie zdziwieni, po czym matka ruszyła by je otworzyć. W progu stał wysoki, przystojny brunet o intensywnie zielonych oczach.

- Tak? - Zapytała kobieta.
- Dzień Dobry Pani. - Odezwał się uprzejmie zielonooki - Mam na imię Hiroki i jestem chłopakiem Pani syna. Czy moglibyśmy porozmawiać?

Matka spojrzała na mężczyznę i dopiero teraz rozpoznała w nim tego samego bruneta, który parę tygodni temu trzymał jej syna za rękę, idąc po chodniku w centrum miasta.

- P.. Proszę wejść. - Powiedziała niepewnie wpuszczając Hirokiego do domu.

Mężczyzna wszedł do przedpokoju i ściągnął buty, po czym poszedł za kobietą w głąb domu. Matka zaprosiła go gestem by usiadł na kanapie, przeprosiła na chwilę i wyszła do kuchni.

Po chwili dało się słyszeć dobiegające z niej podniesione głosy kobiety i mężczyzny.

- Co?! Ten pedał? Co on tu robi? Po co go wpuściłaś? Wyrzuć go z mojego domu! - Darł się ojciec.
- Ciii... Rio, on jest w salonie. - Szepnęła matka, jednak Hiroki i tak doskonale ją słyszał.
- Mam to w dupie! Nie chcę oglądać żadnej przeklętej cioty w moim domu!
- Rób jak uważasz! Przez Twój upór nie miałam kontaktu z moim dzieckiem od dwóch miesięcy! Chcesz to tu siedź, ja idę! - Krzyknęła matka, po czym wyszła z kuchni.

- Przepraszam. - Rzuciła speszona, siadając na fotelu stojącego na przeciwko kanapy.

Hiroki uśmiechnął się uspokajająco.

- Napije się Pan czegoś, Panie Hiroki? - Zapytała kobieta.
- Proszę się nie kłopotać. - Odpowiedział jej brunet uprzejmie.
- Zatem, co Pana do nas sprowadza?
- Chciałem z Państwem... Z Panią porozmawiać na temat Akiry...
- Och, właśnie, co u mojego synka? Nic mu nie jest? Jak on się miewa? - Zapytała kobieta z niepokojem.

W tej chwili strasznie przypomniała swojego syna, z tymi blond włosami, lśniącymi bursztynowymi oczami i delikatnym rumieńcem obecnym na jej policzkach.

- Wszystko w porządku. Akira zamieszkał ze mną. Pracuje i chodził do szkoły, miał bardzo dobre świadectwo na zakończenie roku i w ogóle - świetnie sobie radzi. - Odpowiedział Hiroki z wyraźnie słyszalną czułością w głosie.
- To dobrze. Cieszę się. - Odpowiedziała kobieta z ulgą - Zatem, w czym mogę Panu pomóc?
- Uch... Od czego mam zacząć... Akira jest okropnie uparty i nie chce mnie słuchać, a ja uważam, że on za Państwem tęskni, tylko w życiu się do tego nie przyzna.
- Skąd ja to znam... - Mruknęła matka z przekąsem i rzuciła przelotne spojrzenie w stronę kuchni.
- Ja chciałem... Przyszedłem do Państwa, ponieważ mam dwie prośby... - Kontynuował niepewnie Hiroki.

Kobieta kiwnęła głową, zastygając w oczekiwaniu.

- Po pierwsze... Chciałem prosić, by nie odrzucali Państwo Akiry... On... To jest cudowny chłopak i ja zdaję sobie sprawę, że ta sytuacja nie jest dla Państwa łatwa, ale proszę się zastanowić czy warto tracić syna z powodu jego orientacji? Ja nigdy nie miałem rodziny, tym bardziej rozumiem, jak ważna i potrzebna jest ona w życiu.
- A po drugie? - Zapytała matka.
- Chciałem... - Hiroki szukał odpowiednich słów - Mam zamiar oświadczyć się Akirze i bardzo by mi zależało na tym, by zaakceptowali Państwo nasz związek.

W tym momencie z kuchni wyszedł ojciec Akiry. Był to wysoki, szczupły blondyn o zielonych oczach.

- Przecież pedalstwo nie może się pobierać. - Powiedział, mierząc bruneta lodowatym wzrokiem.
- Wiem o tym. - Odpowiedział spokojnie Hiroki. - Jednak ja bardzo kocham Akirę i chcę być z nim do końca mojego życia. Pragnę złożyć mu obietnicę mojej wiecznej miłości do niego. Nie potrzebuję papierka z urzędu, by móc przysiąc mojemu ukochanemu, że zawsze z nim będę.
- To śmieszne! - Prychnął ojciec w złości - Kto to widział, żeby dwóch facetów...
- Proszę wybaczyć. - Przerwał mu łagodnie Hiroki - Ja uważam, że miłość to związek dusz, a dusze nie mają płci. Każdy z nas ma takie same potrzeby bycia kochanym i akceptowanym. Mam je także ja i ma je Akira. Przykro mi, jeśli to, jak i kogo kocha Pański syn, decyduje o tym czy odrzuci Pan swoje własne dziecko czy nie.

Hiroki podniósł się z kanapy i ruszył w stronę wyjścia

- Oświadczę się Akirze. - Dodał jeszcze, odwracając się w stronę rodziców Akiry - Z Państwa aprobatą lub bez niej, jednak bardzo proszę o to by nie rezygnowali Państwo tak szybko z własnego syna, bo nic nie zmieni faktu, że to jest Państwa dziecko i niezależnie od tego, ile ma lat - wciąż potrzebuje Państwa wsparcia. Gdyby zmienili Państwo zdanie - zapraszam do baru na moim osiedlu, w sobotę na godzinę 20.

Po czym wyciągnął z kieszeni wcześniej przygotowaną kartkę z zapisanym adresem lokalu i położył ją na komodzie w przedpokoju.

- Do widzenia. - Powiedział jeszcze na koniec, po czym ubrał buty i opuścił dom Akiry.

Kiedy mama skończyła opowiadać, Akira wziął głęboki wdech

- Och, ten mój wariat. - Szepnął z czułością.
- Synku... - Zaczęła matka powoli - Przez całe dwa dni bardzo dużo myślałam o tym, co powiedział mi Hiroki i w końcu zrozumiałam, że on ma rację. Nie chcę stracić z Tobą kontaktu. Jesteś moim dzieckiem i bardzo Cię kocham, zatem postanowiłam tu dzisiaj przyjść i powiedzieć Ci, że zrobię wszystko by zaakceptować Twój związek i że masz we mnie wsparcie i zawsze możesz na mnie liczyć.

Akira poderwał się z krzesła, okrążył stół i padł przed matką na kolana. Otoczył ją ramionami w pasie i wtulił twarz w jej kolana.

- Dziękuję mamusiu. - Wyszeptał wzruszony.

Matka wyciągnęła rękę i pogładziła syna po włosach.

- Podziękuj temu swojemu przystojniakowi. - Powiedziała z uśmiechem - Wydaje mi się, że to dobry chłopak.

Akira podniósł głowę i spojrzał mamie w oczy

- Najlepszy na świecie. - Odpowiedział z czułością.

W tym momencie podszedł do nich Hiroki niosąc dwie szklanki z sokiem pomarańczowym. Postawił je na stole i uśmiechnął się do Akiry.

- Widzę, że jest dobrze. - Powiedział.

Akira wstał z kolan i przytulił się do ukochanego. Hiroki objął go delikatnie w pasie.
Mama Akiry wstała z krzesła i stanęła przed parą.

- Pozwólcie moi drodzy, że Wam z całego serca pogratuluję, bo jeszcze tego nie zrobiłam. - Powiedziała z uśmiechem.

Wyciągnęła rękę w stronę bruneta.

- Panie Hiroki...
- Hiroki... Po prostu Hiroki. - Przerwał jej mężczyzna, chwytając jej dłoń.
- Zatem Hiroki... Powierzam Ci mojego syna. Zadbaj proszę o niego.
- Oczywiście, proszę Pani. - Odpowiedział brunet z powagą.
- Dziękuję Ci mamusiu. - Powiedział cicho Akira, całując matkę w policzek.
- Dobrze, dobrze, a teraz zostawcie starszą panią i zmykajcie się bawić, w końcu to Wasz dzień. - Roześmiała się perliście, zupełnie tak jak robił to Akira.

Skinęli głowami, pozostawiając mamę Akiry przy stole. Po chwili Hiroki zauważył kątem oka, jak kobieta podchodzi do baru i każde dolać sobie wódkę do soku pomarańczowego, który jej wcześniej przyniósł.

Akira wraz z Hirokim ruszyli na parkiet, który specjalnie na tę okazję został utworzony na środku baru. Stoliki ustawiono pod ścianą tworząc w ten sposób miejsce do tańca. Oprócz nich tańczyło jeszcze kilka par, w tym Naoki i Sora, bez Yukiego, który chwilę wcześniej zasnął Sorze na rękach, więc kierownik lokalu uprzejmie udzielił im łóżka, znajdującego się na zapleczu baru, by położyli dziecko.

Tańczyli w parach powolnego przytulańca. Naoki powoli kołysał Sorę w swoich objęciach, co chwilę składając na ustach chłopaka delikatny pocałunek. Siedemnastolatek rumienił się jak zawsze, oddając pocałunki.
Akira wtulał się w szeroką klatę Hirokiego, uśmiechając się delikatnie. Dłonie bruneta spoczywały na jego biodrach, muskając opuszkami skórę blondyna, wsuwając się delikatnie pod jego koszulkę.

Kiedy melodia dobiegła końca, na sali rozbrzmiały takty szybszej piosenki. Wówczas Akira pisnął radośnie, odwrócił się do Naokiego.

- Nao! - Zawołał blondyn.

Naoki oderwał się od Sory i podbiegł do Akiry. Stanęli obok siebie. Znali ten kawałek bardzo dobrze. Obydwaj lubili tańczyć, mieli podobny gust muzyczny, a BTS należał do jednego z ich ulubionych zespołów. Kiedyś wspólnie oglądali teledyski zespołu, ucząc się tańczyć ich układy.



(Hello hello) (what!)
(Hello hello) (what!)
Tell me what you want right now
(Hello hello) (what!)
(Hello hello) (what!)
Imma give it to you girl right now
nae kkeon anirajiman neon choego
ni apeseo baebae kkoineun nae mom
nege dagaseogo sipjiman neomu simhage areumdawo

yeojaneun choegoui
seonmuriya seonmuriya
jinjja nae sowoneun
neoppuniya neoppuniya

nan neoramyeon I'm ok
Oh jajega andwae maeil
aptaedo choego dwitaedo choego
meoributeo balkkeutkkaji choego choego

La la la la la la la la la
aptaedo choego dwitaedo choego
La la la la la la la la la
meoributeo balkkeutkkaji choego choego
La la la la la la la la la
aptaedo choego dwitaedo choego
La la la la la la la la la
georeumgeori hanakkaji choego choego

((Hej hej)(Co?)
(Hej hej)(Co?)
Powiedz mi w tej chwili, czego chcesz
(Cześć Cześć)(Co?)
(Cześć Cześć)(Co?)
Dam ci to w tej chwili, dziewczyno

Nie jesteś moja, ale jesteś najlepsza
Moje ciało drga przed tobą
Chcę znaleźć się blisko ciebie, ale jesteś zbyt piękna

Kobiety są
Najlepszym prezentem, najlepszym prezentem
Moim jedynym marzeniem
Jesteś ty, jesteś ty

Jestem w porządku, jeśli to ty
Oh, nie mogę powstrzymywać się każdego dnia
Jesteś świetna z tyłu, jesteś świetna z przodu
Od stóp do głów, jesteś świetna, świetna)

La la la la la la la la la
Jesteś świetna z tyłu, jesteś świetna z przodu
La la la la la la la la la
Od stóp do głów, jesteś świetna, świetna
La la la la la la la la la
Jesteś świetna z tyłu, jesteś świetna z przodu
La la la la la la la la la
Nawet to jak chodzisz jest świetne)

Kręcili się i podskakiwali rytmicznie, idealnie się synchronizując i uzupełniając. Hiroki stał przed Akirą i patrzył na niego z delikatnym uśmiechem, podczas gdy blondyn zarzucał włosami i kręcił kształtnym tyłkiem. Sora obserwował Naokiego z podziwem. Bardzo lubił patrzeć jak brunet tańczy, był w tym świetny, a razem z Akirą u boku tworzyli świetny duet taneczny.

Po chwili każdy z tańczących podszedł do swojego ukochanego. Akira odwrócił się tyłem do Hirokiego i łapiąc go za ręce, położył je na swoich biodrach. Kręcił biodrami, ocierając się o krocze Hirokiego, odchylił głowę do tyłu i łapiąc bruneta za kark, przyciągnął go do swoich ust.

Natomiast Naoki podszedł do Sory i przyciągnął go do siebie, oplatając rękami jego szyję. Ruszał biodrami w rytm piosenki, wbijając wzrok w piękne oczy Sory. Naoki pochylił się do niego, musnął ustami płatek ucha chłopaka.

- Kocham Cię. - Wyszeptał.

Sora zarumienił się jeszcze bardziej i wtulił się w ukochanego.

Kiedy kawałek dobiegł końca wszyscy obecni na sali nagrodzili tancerzy oklaskami.

Akira podszedł do baru i zamówił dwa kolorowe drinki dla siebie i Sory oraz dwa piwa - dla Naokiego i Hirokiego. Usiedli w czwórkę przy stoliku

- Ja nie powinienem. - Wyszeptał nieśmiało Sora, wpatrując się w szklankę z alkoholem.
- Wyluzuj Sora, osiemnastka za mniej niż pół roku, przymkniemy oko. - Namawiał go Akira - Napij się za Nas.

Sora popatrzył na Naokiego, który uśmiechnął się do niego uspokajająco i skinął głową.

Chłopak sięgnął niepewnie po szklankę i upił łyk drinka przez słomkę.

- Mmm, jaki słodki. - Skomentował.
- Prawda? To mój ulubiony! - Roześmiał się Akira.
Sora bardzo szybko opróżnił szklankę i zamówił kolejnego drinka. Po trzecim ledwie trzymał się na nogach.

- Łooo Słoneczko, Tobie już wystarczy - Naoki złapał go w pasie, gdy Sora wstawał chwiejnie od stolika, by zamówić czwartą kolejkę.

Naoki skończył na jednym piwie, Hiroki na dwóch. Akira pił razem z Sorą, ale miał mocniejszą głowę od siedemnastolatka, więc był tylko delikatnie podpity. Za to Sora był najebany jak meserszmit.

Wstał z krzesła i wyszedł na parkiet. Zamknął oczy i kręcąc seksownie tyłkiem zaczął tańczyć przed Naokim, który z zaskoczeniem obserwował nagłą śmiałość chłopaka.

Tymczasem Sora wsunął ręce pod koszulkę, którą miał na Sobie i masując swój brzuch nie przestawał zmysłowo poruszać biodrami.

Naoki poczuł jak robi mu się gorąco.

- Chyba Ci podziękuję. - Wymruczał w stronę Akiry, z łobuzerskim uśmiechem na twarzy.

Blondyn roześmiał się głośno.

Pijany Sora podszedł do Naokiego i usiadł okrakiem na jego kolanach przodem do niego. Nie przestając ruszać tyłkiem w rytm muzyki, wziął twarz bruneta w dłonie i wpił się pożądliwie w jego wargi, masując językiem wnętrze ust Naokiego.

- Kurwa, Sora, przestań, bo mi stanie. - Wysyczał do ucha chłopaka, tak, że tylko ten mógł go słyszeć.

Sora zachichotał z zadowoleniem pogłębiając pocałunek. Naoki delikatnie odsunął chłopaka od siebie.

- Dość. Do domu. Już. - Wydyszał.
- Zamówię Wam taksówkę - powiedział Hiroki wyciągając telefon.

Naoki skinął głową i poszedł po Yukiego, zostawiając pijanego Sorę pod okiem Akiry. Siedemnastolatek uwiesił się na przyjacielu.

- Akiśśś, jestem taki szczęśliwy. - Wybełkotał.
- Wiem, Soruś, wiem. - Odpowiedział mu Akira z czułością, głaszcząc chłopaka po włosach.
- Myszlisz, sze Nao kiedysz mi się oszwiadczy? - Zapytał niespodziewanie.
- A mówiłeś mu, że chciałbyś? - Zapytał blondyn.

Sora pokręcił głową.

- Nie chcem, żeby szie przesztarszył i mnie zosztawił. Jeszt dopsze, tak jak jeszt. Chick! - Chłopak zakończył wypowiedź, czkając cicho.

Naoki wrócił ze śpiącym Yukim na rękach. Hiroki i Akira pomogli Naokiemu zataszczyć Sorę do taksówki. Pożegnali się ze sobą i samochód ruszył.

***

Wracali do domu trzymając się a ręce. Po upale panującym przez cały dzień, noc była przyjemnie ciepła.

Szli w milczeniu z uśmiechami na twarzach. Po wielu tygodniach niepewności i nieustających kłótni, serce Akiry znowu było spokojne. Wypełniała je bezgraniczna miłość do mężczyzny, idącego tuż obok. Palce ich rąk były splecione ze sobą. Hiroki trzymając rękę ukochanego delikatnie masował kciukiem skórę jego dłoni. On również nareszcie czuł się spokojny. Teraz był już pewny tego, że razem są w stanie przetrwać każdą burzę.

Po jakimś czasie, Akira i Hiroki doszli do swojego bloku. Kiedy wsiedli do windy, blondyn wtulił się w tors ukochanego, obejmując go za szyje. Hiroki objął go w pasie i przycisnął go mocno do siebie. Akira podniósł głowę i spojrzał prosto w zielone oczy swojego mężczyzny.
Brunet pochylił się w jego stronę i delikatnie cmoknął go w usta. Po czym wyprostował się i uśmiechnął subtelnie. Akira odwzajemnił uśmiech. Tym razem to on wspiął się na palce i dotknął wargami ust ukochanego. Następnie odsunął się od niego, czekając na odpowiedź. Hiroki ponownie pochylił się w jego stronę i ponownie dał Akirze słodkiego całusa, jednak, kiedy chciał się wyprostować, blondyn przytrzymał jego kark i wystawiając język, rozsunął usta kochanka jego koniuszkiem. Hiroki uchylił wargi i wsuwając swój język, zaczął pieścić nim ten należący do chłopaka. Z każdą chwilą ich pocałunki stawały się coraz głębsze, coraz bardziej zachłanne. Nie przerwali ani na chwilę, nawet wtedy, gdy drzwi windy otworzyły się na ich piętrze, po prostu z niej wysiedli, nie odrywając się od siebie. Hiroki zsunął ręce na pośladki chłopaka i chwytając za nie, podniósł go do góry. Akira otoczył nogami biodra mężczyzny i tak, całując się bez przerwy, przemierzyli cała długość korytarza i dotarli do mieszkania. Hiroki uwolnił jedną rękę i sięgając do kieszeni wyciągnął z niej klucze. Bardzo niecierpliwie otworzył drzwi do domu i postawił Akirę na podłodze. Gdy tylko Hiroki zamknął za nimi drzwi, Akira złapał go za koszulę i przyciągając do siebie, ponownie wpił się w usta mężczyzny.

Pokonali dystans spod drzwi do sypialni w zawrotnym tempie, rozbierając się po drodze. Kiedy wreszcie znaleźli się w pokoju, upadli razem na łóżko.

Leżeli na boku, twarzami do siebie i wciąż całowali się zachłannie. Akira podniósł nogę i otoczył sprężystą łydką nogi Hirokiego, który obejmując chłopaka w pasie leniwie masował jego pośladki.
Nigdzie im się nie spieszyło. Ich pocałunki były pełne namiętności, a jednocześnie tak czułe i słodkie, że Akira pomrukiwał cicho w usta kochanka. Ich nabrzmiałe penisy ocierały się o siebie, a oni wciąż niespiesznie wymieniali pocałunki. Po dłużej chwili Akira oderwał się od ust ukochanego i wyswabadzając się z jego objęć, podszedł do szafki koło łóżka. Otworzył szufladę, z której wyjął małą, szklaną buteleczkę.

- Połóż się na brzuchu. - Szepnął z uśmiechem do Hirokiego.

Kiedy brunet dostosował się do jego prośby, Akira wszedł na łóżko i usiadł okrakiem na jego udach. Otworzył buteleczkę i wylał sobie na dłoń znaczną ilość jej gęstej zawartości. Po pokoju rozszedł się subtelny zapach wanilii. Akira zamknął buteleczkę i odłożył obok na pościel. Następnie rozsmarował olejek w dłoniach i kładąc je na kark mężczyzny zaczął powoli masować jego skórę. Po chwili przesunął dłonie na jego barki i ugniatając je mocno, pochylił się w stronę ukochanego, delikatnie gryząc go w kark. Hiroki mruknął cicho, czując się tak jakby prąd przepłynął z jego karku prosto do mózgu. Akira wyprostował się i kontynuował dokładne masowanie pleców kochanka, centymetr po centymetrze, przesuwając sobie od kręgosłupa na zewnątrz. Wzrok chłopaka utkwiony był w szerokich barkach Hirokiego.

- Kocham Twoje szerokie plecy. - Zamruczał Akira, kierując dłonie w dół ciała Hirokiego. - Są takie silne i cudownie umięśnione.

Hiroki uśmiechnął się pod nosem, wtulając twarz w poduszkę. Ruchy rąk Akiry na jego plecach były zdecydowane, a jednak czule i pełne miłości. Każdy dotyk jego dłoni sprawiał, że Hiroki czuł przyjemne dreszcze, rozchodzące się po jego ciele.

Tymczasem ręce chłopaka dotarły w dolne rejony pleców i zaczęły delikatnie naciskać górną cześć kości ogonowej mężczyzny. Hiroki jęknął w poduszkę. Był coraz bardziej podniecony. Akira doszedł do jego pośladków i masując je szerokimi, okrężnymi, ściskał je mocno.

Nagle Hiroki jęknął pociągłe zarówno ze zdziwienia jak i z przyjemności, gdyż Akira pochylił się nad nim i niespodziewanie ugryzł go w pośladek.

- Hiro, jesteś taki piękny, męski i seksowny. Uwielbiam każdy skrawek Twojego ciała. - Wyszeptał Akira, prostuje się i przejeżdżając palcami po obu stronach kręgosłupa mężczyzny, od karku, aż po pośladki.

Następnie podniósł się i usiadł obok Hirokiego.

- Odwróć się na plecy Kochanie. - Powiedział, sięgając po buteleczkę i ponownie wylewając olejek na swoją dłoń.

Kiedy Hiroki położył się na plecach Akira usiadł okrakiem na jego podbrzuszu.

Blondyn spojrzał prosto w oczy ukochanego. To, co czuł w tej chwili było ciężkie do opisania. Miłość, pożądanie, bezgraniczne uwielbienie, radość i szczęście. Kiedy patrzył w cudownie zielone oczy kochanka, widział w nich te same uczucia, które zalewały jego serce.

- Mój ukochany. - Wyszeptał Akira, zdławionym głosem.

Hiroki uśmiechnął się do niego czule.

- Twój. - Odpowiedział szeptem.

Akira położył dłonie na jego piersiach i wykonywał koliste ruchy trzema palcami – lewą ręką w kierunku zgodnym z ruchem wskazówek zegara, prawą w odwrotnym. Potem zaczął ugniatać miejsca wokół sutków – raz lekko, raz nieco mocniej. Wreszcie delikatnie zaczął pieścić jego sutki.

Hiroki dyszał głośno z rozkoszy. Jego stojący penis ocierał się o pośladki Akiry, potęgując doznania. Brunet miał przed sobą piękny widok. Jego cudowny chłopak wyglądał po prostu pięknie. Drobne ręce Akiry błądziły po jego ciele, jego słodka twarz wyrażała skupienie, piękne bursztynowe oczy lśniły z pożądania. Noc była jasna i bezchmurna. Światło księżyca wpadające przez okno w sypialni pozwalało dokładnie dostrzec Hirokiemu każdy skrawek zgrabnego ciała Akiry.

Tymczasem ręce blondyna powoli schodziły w dół ciała Hirokiego. Teraz chłopak gładził samymi opuszkami palców brzuch bruneta, wciąż zjeżdżając coraz niżej. Następnie Akira przeniósł się z podbrzusza kochanka i usiadł na jego kolanach. Ruchy jego dłoni skoncentrowały się teraz na udach Hirokiego. Masował je znów opuszkami palców, kolistymi ruchami, po wewnętrznej stronie, coraz bliżej pachwin.
Coraz bardziej zbliżając się do najbardziej erogennej strefy swojego ukochanego. Jednak penis Hirokiego nie doczekał się żadnej pieszczoty.

Po chwili Akira usiadł okrakiem na brzuchu Hirokiego, który sięgnął po buteleczkę i wylał sobie jej zawartość na rękę. Następnie sięgnął rękoma w stronę pośladków chłopaka i rozchylając je, wsunął ostrożnie palec w odbyt chłopaka.

Akira jęknął cicho i pochylił się w stronę ukochanego, ułatwiając mu powolne rozciąganie swojej dziurki.

- Hiro... Hiro.. - Jęczał Akira.

Pierwsze ruchy palca Hirokiego we wnętrzu chłopaka, sprawiały mu ból. Od ich ostatniego zbliżenia minęło już trochę czasu i Akira musiał ponownie przyzwyczaić się do dotyku ukochanego.

Jednak już po chwili blondyn zaczął odczuwać subtelną przyjemność.

- Hiro.. Drugi... Jestem gotowy... - Wydyszał Akira.

Wtedy Hiroki wsunął w chłopaka drugi palec i dalej rozciągał go niespiesznie.

Akira czuł, jak pożądanie odbiera mu zdolność logicznego myślenia. Miał wrażenie, że za chwilę spali go jego własna namiętność. Złapał Hirokiego za rękę.

- Zabierz palce Hiro... Nie wytrzymam dłużej... - Wyszeptał.

Kiedy brunet wycofał rękę z wnętrza chłopaka, Akira uniósł biodra do góry i, przesuwają się w dół, powoli opuścił je na prężącego się penisa Hirokiego, który nieśpiesznie wnikał do jego wnętrza.

Akira wyprostował się i odchylił głowę do tyłu. Kiedy Hiroki wszedł w niego do końca, Blondyn zaczął zmysłowo poruszać biodrami, jęcząc przy tym słodko.


Hiroki położył mu ręce na klatce piersiowej i subtelnie szczypał jego sutki.

- Mój piękny, mój cudowny... - Sapał brunet, poruszając biodrami.

Hiroki poczuł, że dłużej nie wytrzyma. Co prawda, uwielbiał, gdy Akira go ujeżdża, lecz nie dzisiaj, dzisiaj chęć zdominowana Akiry i przejęcia kontroli zapłonęła w ciele Hirokiego ogromnym żarem. Brunet złapał chłopaka za ręce i przyciągnął do siebie. Następnie mocno wpił się w jego usta i obejmując jego ciało, zmienił pozycję, nie wychodząc z Akiry, przewrócił chłopaka na plecy i znalazł się nad nim.

Blondyn zarzucił mu ręce na szyję i rozkładając nogi szeroko, ułatwił Hirokiemu penetracje. Brunet wbijał się w gorące, ciasne wnętrze, leniwie poruszając biodrami. Jego pchnięcia były głębokie i niespieszne. O tak, właśnie o to chodziło. Akira wił się pod Hirokim, jęcząc zmysłowo.

- Akira... Mój Akira... - Dyszał Hiroki wprost do ucha kochanka - Tak bardzo Cię kocham, że nie wiem już jak mam to wyrazić słowami. Jesteś moim powietrzem, to Tobą oddycham. To Ty nadałeś smak mojemu życiu. Nigdy wcześniej nie wiedziałem, że świat może mieć tyle rozmaitych barw. Mój jedyny, mój kochany...

Nagle Hiroki zamarł. Po policzkach Akiry płynęły łzy.

- Kochanie? Co się dzieje? Boli Cię? - Spytał z troską.

Akira pokręcił przeczą o głową.

- Ja... Jestem taki głupi Hiro.. - Wyjąkał cicho - Prawie Cię straciłem przez swoje kretyńskie oskarżenia... Kiedy pomyślę o tym, że.. Że prawie doprowadziłem do naszego rozstania...
- Kochanie, to nie Twoja wina. Tak bardzo chciałem Cię zaskoczyć, że nie pomysłem jak Ty się z tym czujesz. Nie płacz Aniołku...
- Hiro... Jesteś dla mnie wszystkim. - Wyszeptał Akira, podczas gdy Hiroki znowu zaczął się w nim poruszać. - Zmieniłeś mnie. Tylko z Tobą moje życie ma sens. Dziękuję Ci, że mnie pokochałeś, dziękuję Ci, że jesteś...

Hiroki podniósł głowę i wpił się niecierpliwe w usta Akiry.
Kochali się długo i leniwie. Zamiast ostrego jebania, było czułe kochanie. Zamiast szybkich, zdecydowanych pchnięć - niespieszna, dogłębna penetracja.
Zamiast krzyków - ciche jęki rozkoszy.
Zamiast wyzwisk - słodkie wyznania.

Oczy Hirokiego jak zawsze płonęły dzikim żarem, lecz jednocześnie Akira widział w nich miłość, która rozgrzewała jego wnętrze. Ten seks był tak odmienny od tego, co oboje uwielbiali, jednak po całych tygodniach wypełnionych niepewnością, tęsknotą i żalem, nic bardziej nie było im potrzebne niż spokojne zbliżenie wypełnione uczuciami.

Szczytowali jednocześnie, szepcząc sobie słowa pełne oddania, zapewniając siebie nawzajem o wzajemnej miłości.

Kiedy skończyli, Hiroki ułożył się obok Akiry. Kładąc głowę na piersi chłopaka, brunet wsłuchiwał się w bicie serca ukochanego. Nieprzespana noc, w końcu dała o sobie znać i Hiroki zasnął z uśmiechem na twarzy. Akira wyciągnął przed siebie rękę, na jego palcu lśnił przepiękny, zaręczynowy pierścionek. Blondyn poczuł jak łzy wzruszenia znowu ściskając go w gardle. Już dawno nie czuł w sercu takiego spokoju. Chwilę później dołączył do ukochanego, zasypiając głęboko.

villemo

6 komentarzy:

  1. Wilku romantyk dalej czeka na reakcje

    OdpowiedzUsuń
  2. Chcę więcej!!! Świetna historia, duuuuużo miłości i zwrotów akcji. Przeczytałam z szybkością błyskawicy :P Kiedy kolejne rozdziały?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej ojej jak mi miło powitać nowego czytelnika. Dziękuję za miłe słowa. Kolejny rozdział mam nadzieję opublikować najdalej jutro. Zapraszam do komentowania i witam Cię serdecznie.

      Usuń
    2. Oto jestem nowym czytelnikiem od dwóch dni;) Naprawdę świetne opowiadania, a obrazki działają na wyobraźnię jak mało co :P

      Usuń
    3. Po to one są 😁 dziękuję bardzo 😁

      Usuń