czwartek, 18 maja 2017

Slutty & The Beast - Rozdział 57

 Za betkę dziękuję Wilkowi.

***

Niedzielne popołudnie w parku okazało się być na długi czas ostatnim, które Akira i Hiroki spędzili razem.

Od początku kolejnego tygodnia Hiroki rzucił się wir pracy.

Akira obudził się w poniedziałkowy poranek, brunet spał obok, odwrócony do niego plecami. Blondyn uśmiechnął się z czułością i obejmując ukochanego w pasie, przytulił się do jego pleców.

- Która godzina? - odezwał się sennie Hiroki.
- Szósta, Kochanie. - odpowiedział mu Akira - Na którą masz do pracy?
- Na dwunastą. A Ty do szkoły?
- Na ósmą. Zaraz muszę się zbierać. O której będziesz w domu?

Hiroki westchnął cicho.

- Aha. - wymruczał Akira z niezadowoleniem i odsunął się od mężczyzny.
- Aniołku, nie gniewaj się. - poprosił brunet odwracając się.

Akira usiadł na brzegu łóżka, plecami do Hirokiego.

- Nie gniewam. - burknął niechętnie.
- Tylko...
- Tylko co?
- Tęsknię... - wyszeptał Akira.

Hiroki przysunął się do niego położył głowę na jego kolanach.

- Aniołku, wiesz, że muszę pracować. - tłumaczył się brunet - Przecież spędziliśmy razem cały weekend.
- Tak, wiem, wiem. - odpowiedział mu Akira po czym wstał z łóżka i wyszedł z pokoju.

Poszedł do łazienki i wziął prysznic. Kiedy wyszedł z pomieszczenia, Hiroki stał w kuchni i robił śniadanie.

- Napijesz się kawy? - spytał brunet z uśmiechem.
- Nie. Muszę się zbierać. - odpowiedział mu Akira, sięgając po swój plecak stojący w korytarzu.

Hiroki podszedł do niego i podał mu średniej wielkości zawiniątko.

- Zrobiłem Ci śniadanie.
- Dziękuję. - odpowiedział blondyn, chowając kanapki do plecaka.

Mężczyzna wziął jego twarz w dłonie i przyciągnął do siebie. Objął Akire i złożył na jego ustach namiętny pocałunek. Blondyn dał się porwać i już po chwili zarzucając mu ręce na szyje zaczął odwzajemniać pocałunki, wsuwając język w usta Hirokiego.

- Miłego dnia, Kochanie. - wyszeptał kiedy w końcu oderwał się od mężczyzny.
- Tobie też, mój Piękny. - odpowiedział mu Hiroki z uśmiechem.

Akira ubrał trampki i wyszedł z domu. Zapowiadał się kolejny upalny dzień. Koniec roku szkolnego zbliżał się nieubłaganie. Na szczęście oceny chłopaka pozostawały na dobrym poziomie więc już nie mógł się doczekać nadchodzących wakacji.

Na korytarzu szkolnym zobaczył Naokiego tulącego do siebie Sorę. Brunet uśmiechał się delikatnie szepcząc coś do ucha zarumienionemu siedemnastolatkowi.

- Pedały, - rzucił jakiś chłopak przechodząc obok nich korytarzem.

Sora natychmiast odsunął się od Naokiego.

- Kochanie, aż tak Ci to przeszkadza? - spytał ze smutkiem Naoki.

Sora gwałtownie potrząsnął głową.

- Nie o to chodzi Nao. - wyszeptał speszony.
- A o co? - dopytywał brunet.
- Nie chcę, żeby ktoś się Ciebie czepiał przeze mnie...

Naoki uśmiechnął się do chłopaka i ponownie przyciągnął go do siebie.

- Nie obchodzi mnie to Słoneczko. - powiedział cicho.
- Chyba, że ktoś czepia się Ciebie? - zapytał z niepokojem.
- Nie. Ja jestem raczej niewidzialny, mało kto się mną interesuje. - powiedział Sora uspokajająco.
- Na pewno? Masz mi powiedzieć, jeśli ktoś będzie Ci dokuczał.
- Dobrze. Powiem. Nie martw się. - zapewnił go Sora z uśmiechem.

Akira podszedł do przyjaciół.

- Hejka. - przywitał się z nimi - Widzę, że miłość kwitnie.

Naoki roześmiał się głośno, zaś Sora swoim zwyczajem cały się zarumienił. Gadali przez chwilę, po czym usłyszawszy dzwonek pożegnali się i rozeszli do swoich klas.

Dzień Akiry zdawał się nie mieć końca. Po lekcjach postanowił pojechać do centrum i powłóczyć się trochę po sklepach. W domu i tak nie miał nic do roboty, a nie chciał siedzieć w nim sam, bez Hirokiego. Natomiast w barze miał być dopiero na 18, a była zaledwie 15 godzina.

Znudzony wędrował od sklepu do sklepu nic nie kupując. W końcu postanowił odwiedzić swój ulubiony sex shop. Wszedł do niewielkiego pomieszczenia i od razu został zauważony przez właściciela.

- Akira! Wieki Cię nie widziałem! - przywitał go mężczyzna.

Był to średniego wzrostu, szczupły, trzydziestoletni przystojniak. Jego ciało zdobiły tatuaże. Miał długie białe włosy sięgające mu do ramion.

- Rutta! - uśmiechnął się Akira, witając się z nim szybkim uściskiem.

Blondyn zawsze lubił tego optymistycznego faceta. Był czas kiedy Rutta chętnie korzystał z usług Akiry. To właśnie dzięki niemu chłopak poznał cały asortyment jaki miał do zaoferowania świat zabawek erotycznych.

- Co tam? Dalej zakochany czy wracasz do biznesu? - zapytał białowłosy, klepiąc Akirę w tyłek.
- Przestań. Skończyłem z tym. - odpowiedział blondyn z oburzeniem.
- Oj tam, oj tam nie świruj, żartowałem. - roześmiał się Rutta - Jak tam króliczek, którego ostatnio u mnie kupiłeś?
- Bosko. Świetny gadżet. - roześmiał się Akira.
- Zatem w czym mogę Ci dzisiaj pomóc? - zagadnął go mężczyzna.
- Nie wiem. Tak sobie wpadłem zobaczyć co masz nowego.
- Co tylko chcesz. Co Cię interesuje?
- Hmmm... - zamyślił się Akira - Może jakieś dildo lub fajny wibrator?
- No to chodź za mną.
Rutta poprowadził go w głąb sklepu. Stała tam duża witryna, po brzegi wypełniona wszelkiego rodzaju wibratorami. Blondyn przyglądał im się z obojętnym wyrazem twarzy, kiedy w końcu go dojrzał. Piękny, cieniutki wibrator analny. Nieskomplikowany, a jednak urzekający. Akira podniósł rękę, wskazując zabawkę

- Ile?- zapytał. Rutta wymienił cenę i Akira zdecydował się na zakup.

Po jakimś czasie opuścił sklep Rutty, ciepło żegnając się z mężczyzną i wrócił do pustego mieszkania. Zjadł szybki obiad, wziął prysznic, przebrał się i wyszedł do pracy. Kiedy wrócił z baru do domu, była już 23. Hirokiego dalej nie było. Zawiedziony Akira rozebrał się i po prostu poszedł spać.

Hiroki wszedł do mieszkania po 1 w nocy. Wziął szybki prysznic, po czym wszedł do sypialni. Podszedł do łóżka i spojrzał na śpiącego Akire. Blondyn leżał na swojej połowie i wzdychał cicho. Był cały rozczochrany, a z rozchylonych ust, cienką strużką, ciekła mu ślina. Oczywiście był nagi - jak zawsze gdy spał. Hiroki pochylił się nad ukochanym i pocałował go w policzek.


- Przykro mi Kochanie, mam nadzieję, że mi to wybaczysz. - szepnął ze smutkiem.

Obszedł łóżko i wsunął się pod kołdrę po swojej stronie. Nie minęło pięć minut, a Hiroki już spał.

***

Tak wyglądał każdy kolejny dzień. Widywali się tylko rano przy śniadaniu, wymieniając delikatne całusy na dzień dobry i do widzenia. Akira był coraz bardziej poirytowany tą sytuacją. Bardzo tęsknił za swoim mężczyzną, który z dnia na dzień był coraz bardziej zmęczony, przez co drażliwy i marudny.

- Kiedy wreszcie będziesz miał trochę wolnego? - spytał Akira w piątkowy poranek.
- Nie wiem. - burknął Hiroki, popijając kawę.
- Jak to nie wiesz? Chyba należy Ci się chwila odpoczynku, nie? - zapytał agresywnie blondyn.
- Daj mi spokój. Myślisz, że ja nie chciałbym mieć wolnego? Jestem wykończony, a Twoje marudzenie wcale mi nie pomaga! - krzyknął Hiroki.

Akira zmierzył bruneta wściekłym spojrzeniem, mrużąc przy tym oczy, co dodatkowo wkurwiło mężczyznę.

- No i co się tak na mnie patrzysz? - warknął brunet.
- Nie... nic. - odpowiedział mu Akira i wyszedł do przedpokoju by założyć buty.

Był najwyższy czas by wyszedł z domu do szkoły. Hiroki wstał za nim.

- Będziesz się teraz obrażał? - spytał zaczepnie.
- Nie będę. Wychodzę. - odpowiedział mu Akira, kierując się w stronę drzwi.
- Jasne, wcale się nie obrażasz. - syknął Hiroki - Gorzej, niż z babą!

Akira odwrócił się do niego. Zmierzył go wzrokiem. Chociaż zabolała go uwaga bruneta, nie powiedział nic. Po prostu wyszedł z domu.

Zanim dotarł do szkoły odebrał sms'a od bruneta.

Jutro i w niedzielę też pracuję. - przeczytał.

Akira poczuł jak ogarnia go złość.

Świetnie. Po prostu świetnie! - odpisał mu szybko i wyłączył telefon.

Był zły. Był smutny. Był tak kurewsko zawiedziony. Hiroki nie był sobą przez notoryczne zmęczenie, a Akira zaczynał mieć tego dość.

Cały dzień w szkole chodził rozdrażniony.

Miał dzisiaj wolne od pracy w barze, więc wybrał się z Sorą do kawiarni na shake'i. Potem poszli razem na zakupy. Czas spędzony z przyjacielem, poprawił nieco humor blondyna.

Jednak po rozstaniu z Sorą, Akira poczuł niechęć na myśl o powrocie do pustego domu. Postanowił zatem, że pomimo dnia wolnego i tak skoczy do baru. Wpadł na chwilę do domu, wziął szybki prysznic i przebrał się w strój roboczy, po czym ruszył do baru. Gdy właściciel zobaczył Akire był bardzo zaskoczony, ale jednocześnie ucieszył się na widok chłopaka. W piątkowe wieczory bar zazwyczaj był pełen ludzi i każda para rąk do pomocy była mile widziana.

Kiedy Akira wrócił do domu o 22 Hirokiego oczywiście wciąż nie było. Akira usiadł na kanapie w ciemnym, pustym salonie i westchnął ciężko. Wstał i poszedł do sypialni po laptopa należącego do Hirokiego. Postawił go na stoliku i wszedł w wyszukiwarkę internetową. Nie namyślając się długo wpisał odpowiednie hasło i kliknął na pierwszy lepszy link, który mu wyskoczył. Kiedy strona się załadowała jego oczom ukazała się cała gama rozmaitych obrazków. Akira z obojętną miną kliknął w pierwsze lepsze zdjęcie i otworzył filmik. Oglądał go przez kilka minut, po czym znudzony wyłączył go i otworzył następny. I tak kilka razy.

Nic go nie zainteresowało. Szkoda, miał ochotę na dobre porno. I wtedy je zauważył. Na zdjęciu widniała wysoka postać, dobrze zbudowanego bruneta. Zafascynowany Akira kliknął na obrazek. Kiedy film zaczął się odtwarzać, Akira poczuł słodkie dreszcze przechodzące przez jego ciało. Czarnowłosy aktor miał zielone oczy i bardzo znajomą sylwetkę. Akira wstał z kanapy i wyszedł do sypialni, po chwili wrócił do salonu trzymając w rękach lubrykant i niedawno zakupioną zabawkę, której jeszcze nie miał okazji wypróbować. Rozebrał się i nagi usiadł wygodnie na kanapie. Ponownie odtworzył film.

Brunet podszedł powoli do chłopaka leżącego na łóżku. Obydwaj byli nadzy, a penis mężczyzny sterczał okazale. Chłopak na filmie leżał na brzuchu. Na początek czarnowłosy sprzedał mu soczystego klapsa w jędrny tyłek.

Akira poczuł, że jego męskość również twardnieje i zaczyna stawać. Chwycił ją w rękę, którą teraz powoli przesuwał z góry na dół. Zielonooki pochylił się nad tyłkiem chłopaka i zaczął całować jego pośladki. Kiedy wsunął pomiędzy je język, Akira poślinił swoje dwa palce i rozkładając nogi, powoli wsunął w siebie jeden z nich. Poczuł delikatny ból, był w końcu wyposzczony. Jednak nie zrezygnował i powoli zaczął nim poruszać.

Tymczasem brunet na filmie ostro wylizywał chłopaka leżącego przed nim. Wsuwał język w jego dziurkę, mocno ściskając przy tym pośladki i od czasu do czasu klepał je ostro. Akira dodał drugi palec i już po chwili zaczął cicho jęczeć, rozciągając swoje wejście wyobraził sobie, że znajduje się na miejscu chłopaka leżącego w filmie na łóżku.

- Hiro.... - westchnął Akira przeciągle.

Palce blondyna wciąż poruszały się w jego dziurce. Akira w wyobraźni leżał przed ukochanym wypinając do niego swój krągły tyłeczek. Brunet nie przestawał go wylizywać coraz mocniej ściskając jego pośladki. Po jakimś czasie mężczyzna wyprostował się, klękając pomiędzy nogami chłopaka. Zaczął powoli trzepać swojego penisa, jednocześnie wsuwając palec w odbyt blondyna. Akira jęczał coraz głośniej, poruszając biodrami, bez przerwy nabijał się na palce czarnowłosego.

W chwili, w której brunet przerwał zabawę i sięgnął po stojącą obok tubkę, Akira również sięgnął po lubrykant i wyciskając kleisty płyn na rękę, wysmarował nim swój wibrator. Zmienił pozycję. Teraz klęczał na kanapie w szerokim rozkroku, mocno wypinając tyłek. Włączył urządzenie i powoli wsunął go w swoją rozpaloną dziurkę. 

W tej samej chwili mężczyzna w filmie zaczął penetrować tyłek chłopaka swoim nabrzmiałym kutasem. Akira jęknął głośno. Wibracje rozchodziły się po jego ciele, wywołując rozkoszne dreszcze.

Blondyn wrócił wyobraźnią do swojego ukochanego, który poruszając szybko biodrami wbijał się w niego, mocno ściskając pośladki chłopaka, dyszał głośno. 

- Nnnnn... Ha... Ha...Ha - sapał Akira, podczas gdy brunet szedł niżej i położył się na nim nie
przestając ostro posuwać jego tyłka. Akira poruszał wibratorem, wycofując go i ponownie wsadzając coraz głębiej, coraz mocniej.

Kiedy na filmie nastąpiła zmiana pozycji, Akira położył się na plecach i rozłożył nogi, opierając jedną z nich na oparciu kanapy. Wsunął wibrator do końca i chwytając swojego sterczącego penisa zaczął sobie ostro trzepać, podczas gdy brunet na filmie złapał chłopaka za nogi i trzymając je za łydki, dalej pieprzył jego tyłek. 


- Hiro... Ach, Hiro... - jęczał Akira, czując, że za chwilę dojdzie.

Wibrator w jego tyłku nastawiony był na najwyższy poziom częstotliwości. Blondyn trzepał sobie ostro, wciąż poruszając biodrami. Jego jęki pokrywały się z tymi wydawanymi przez chłopaka na filmie. Było mu dobrze. Na tyle dobrze, że po chwili spuścił się na swój brzuch wyjąc przeciągle.

Akira leżał na kanapie. Powoli wyciągnął z tyłka wibrator i niechętnie poszedł do łazienki. Kiedy uspokoił oddech, poczuł pustkę w sercu. Zabawa przy porno była całkiem przyjemna, lecz stanowiła jedynie namiastkę prawdziwego seksu z ukochanym.

Akira wyszedł z łazienki, wszedł do sypialni i położył się spać, kompletnie zapominając o laptopie, lubrykancie i wibratorze, które pozostawił po sobie na stoliku w salonie...

villemo



5 komentarzy:

  1. Myślę, że Wilk powinien być zadowolony ;-)
    Zdjęć ma pod dostatkiem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Awww, urocze, że o mnie pomyślałaś <3

      Usuń
    2. Nie no wcale nie myślałam o Wilku wrzucając obrazki. Nie no skąd :-P

      Usuń