poniedziałek, 8 maja 2017

Slutty & The Beast - Rozdział 48

Betka oczywiście Wilkowa, bo jakżeby inaczej.

Dziękuję :* 

 ***

Hiroki stał jak zaklęty na środku chodnika. 
 
- Kurwa... Kurwa... Kurwa! - zaklął cicho, dotykając dłonią bolącego policzka. 

 
Akira wrócił do baru i od razu zamknął się w łazience na zapleczu. Kucnął w kącie i schował twarz w dłoniach. Po jakimś czasie, gdy się nieco uspokoił, obmył twarz i wrócił do pracy. 

Przeprosił kolegów oraz klientów i ponownie stanął za barem, usiłując nie rozmyślać za wiele nad tym co się stało. Hiroki w tym czasie błąkał się w okolicy.

Kurwa spieprzyłem na całej linii... - myślał zrozpaczony - A jeśli on mi nigdy nie wybaczy? A jeśli to... koniec? 


Mężczyzna poczuł jak na myśl o utracie ukochanego kręci mu się w głowie.  

Nie. Nie dopuszczę do tego! 

Pomyślał, po czym puścił się biegiem w stronę całodobowej kwiaciarni, która znajdowała się niedaleko. 
 
Akira przymierzał się już do zamknięcia baru. Ostatni klienci właśnie wyszli, podobnie jak współpracownicy, którzy chcieli zostać i pomóc chłopakowi w sprzątaniu, ale ten uparł się, że da sobie radę. Zamiatał właśnie podłogę na sali, nie przestając przy tym płakać. Był sam i czuł, że dłużej nie jest w stanie powstrzymać łez. 
 
I co teraz? Zerwie ze mną? Co ja zrobię jeśli Hiro mnie zostawi? - myślał, a kolejne łzy nieprzerwanie spływały mu po policzkach. 
 
Wtedy, usłyszał że ktoś wszedł do baru, więc pośpiesznie otarł łzy. 
 
- Przepraszam, ale już zamykamy... - mówiąc to odwrócił się w stronę osoby która właśnie weszła do lokalu. 
 
Pod drzwiami stał Hiroki. W rękach trzymał ogromny bukiet białych róż - ukochanych kwiatów Akiry. 
 
- Aniołku.. Ja... - wyszeptał speszony. 
 
Akira zerwał się z miejsca i pobiegł do Hirokiego rzucając mu się na szyję. Piękny bukiet kwiatów wylądował na podłodze, gdy Hiroki objął chłopaka z całej siły. Akira wtulał się w ukochanego, zalewając się łzami. 
 
- Hiro, przepraszam... - szepnął.
- Nie płacz Kochanie. Ja też przepraszam... - powiedział cicho Hiroki, głaszcząc chłopaka po głowie.
- Tak się bałem... Że to koniec... Nie wiem co bym zrobił gdybyś...
- Cii.. Spokojnie, Aniołku... To nie twoja wina... Poniosło mnie, gdy zobaczyłem jak ten facet się do ciebie przystawia... Wiem, że jesteś piękny i uroczy i...
- I twój Hiro. Jestem tylko twój i nigdy nie zaryzykowałbym naszego związku dla przelotnego romansu... nie ma takiej rzeczy, dla której bym go zaryzykował... - przerwał mu Akira, podnosząc głowę i patrząc w piękne zielone oczy ukochanego - Może i jestem kurwą, ale należę tylko do ciebie...
- Nie jesteś... Przepraszam, Kochanie... - wyszeptał Hiroki i musnął wargami usta Akiry. - Kocham cię i sama myśl o tym, że mógłbym cię stracić doprowadza mnie do obłędu.
- Mam tak samo, Hiro. Myślę, że już nie umiałbym żyć bez Ciebie. - odpowiedział Akira wspinając się na palce i oddając pocałunek. 

Mężczyzna pogłębił pocałunek wsuwając język w usta blondyna.
Smak ukochanego - nic nie mogło się z nim równać. 
 
- Mój słodki Aniołek. - wyszeptał brunet czule, całując chłopaka po szyi. 
 
Akira oderwał się od niego i podszedł do drzwi. Przekręcił klucz i zgasił wszystkie światła, pozostawiając tylko te, które świeciły nad barem. Następnie podniósł z podłogi cudowny bukiet białych róż od Hirokiego i zaniósł go z bar, aby wstawić kwiaty do wody.

Kiedy skończył, obszedł bar dookoła i usiadł na jednym z wysokich barowych stołków. Powoli sięgnął do krawata i rozwiązał go, po czym rzucił na ziemię. Rozpiął kamizelkę, ściągnął ją i również rzucił na podłogę, podobnie stało się z koszulą. Wstał, ściągnął buty, skarpetki, spodnie i bokserki. Robiąc to wszystko uważnie obserwował Hirokiego, którego oczy z każdym ruchem blondyna zaczynały płonąć szmaragdowym blaskiem. Wyglądały jak oczy dzikiego kota polującego w ciemności. 
 
Kiedy był już nagi, wszedł na stołek barowy, z którego wspiął się na bar. Usiadł na ladzie, rozkładając szeroko nogi i opierając je na dwóch stołkach mieszczących się poniżej. Jego kształtny penis stał już na baczność. Rozłożył ręce na boki i oparł się o blat.

- Chcesz mnie? - wymruczał blondyn prowokująco. 
 
Hiroki zaczął powoli zbliżać się do lady, po drodze gubiąc kolejne części swojej garderoby. Zanim dotarł do Akiry, był już zupełnie nagi, a jego oczy jarzyły się pożądliwie. Stanął na przeciwko chłopaka i zaczął całować go po szyi. Zjechał językiem niżej i dotarł do sutków. Podczas gdy jego język oblizywał otoczkę sutkową jednego z nich, jego palce pieściły i ściskały brodawkę drugiego. Akira jęknął cicho i odchylił głowę do tyłu. 

Kiedy już skończył bawić się sutkami, Hiroki zjechał językiem jeszcze niżej, przez chwilę kreśląc wzory na płaskim brzuchu chłopaka. Następnie pochylił się pomiędzy jego nogami i ugryzł Akirę w wewnętrzną stronę uda. Blondyn krzyknął jednocześnie z bólu, jak i z rozkoszy. Hiroki potraktował w ten sam sposób drugie udo. Reakcja Akiry była taka sama. Po chwili brunet złapał chłopaka w pasie i położył go na ladzie barowej, po czym wspiął się na jeden ze stołków i przechylił się nad Akirą sięgając do baru. 
 
Wziął jedną z butelek piwa, otwierając ją zębami. Wypluł kapsel, po czym nalał odrobinę bursztynowego płynu do pępka Akiry. 

Hiroki pochylił się nad brzuchem blondyna i wsuwając język we wgłębienie, zaczął wylizywać z niego alkohol. Powtórzył ten zabieg jeszcze kilka razy. Akira mruczał cicho rozkoszując się pieszczotami. Następne krople piwa wylądowały na członku chłopaka, ściekając leniwie od jego czubka aż po jądra. Hiroki uśmiechając się drapieżnie, pochylił się nad stojącym kutasem Akiry i zaczął powoli zlizywać płyn z jego skóry. Kiedy uznał, że penis chłopaka jest już w miarę czysty, wziął go do ust i zaczął obciągać. 
Akira wił się na blacie w prawdziwej ekstazie.

- Och tak... Hiro... jak dobrze… - jęczał, rozkładając nogi szeroko, poruszając biodrami i wbijając się w gardło bruneta. 
 
Nie przestając ssać penisa Akiry, Hiroki sięgnął po butelkę i ostatnie krople piwa wylał sobie na palce, które następnie wsadził w usta blondyna. Akira ślinił je intensywnie. Po chwili Hiroki wyjął palce z jego buzi i wsunął je w rozpaloną dziurkę blondyna, poruszając nimi energicznie, zaczął go rozciągać. Po całym barze roznosiły się spazmatyczne jęki rozkoszy, które wydawał z siebie Akira. 
 
Po jakimś czasie, Hiroki wspiął się na blat. Blondynowi wydawało się wręcz, że wskoczył na niego zwinnie, niczym dziki kot. Mężczyzna znalazł się pomiędzy nogami Akiry i zawisł nad nim opierając się na przedramionach. Następnie zaczął powoli wchodzić w chłopaka, cały czas patrząc mu w oczy, których spojrzenie, z każdą chwilą było coraz bardziej nieprzytomne. Hiroki pochylił się na Akirą i zaczął go namiętnie całować, głęboko wpychając język do wnętrza jego ust. W tym samym czasie brunet zaczął niespiesznie penetrować swoim penisem tyłek Akiry, który oplótł jego uda swoimi nogami. 
 
- Mocniej... - wyszeptał chłopak między pocałunkami.

Hiroki przyspieszył. Zaczął mocno wbijać się w Akirę, którego jęki ekstazy z każdą chwilą przybierały na sile, wraz z co głębszymi posunięciami bruneta. W pewnej chwili brunet wyszedł z chłopaka i zszedł z lady na ziemie. Następnie chwycił Akirę i ściągając z baru, postawił go na podłodze plecami do siebie. 
 
- Oprzyj się o blat rękoma i wypnij do mnie ten cudowny tyłeczek. - wymruczał Hiroki. 
 
Kiedy Akira wykonał polecenie, Hiroki złapał go za lewą nogę i podnosząc do góry, oparł ją na swoim ramieniu, po czym ponownie wszedł w dziurkę chłopaka swoim spragnionym penisem. 
Teraz już nie było delikatnie. Teraz było ostro i namiętnie. Hiroki pieprzył tyłek Akiry z niesamowitą pasją, raz po raz wychodząc z jego wnętrza, po to by za chwile ponownie mocno się w nie wbić. 
 
- Mmm, Akira... - dyszał Hiroki posuwając chłopaka który czuł, że orgazm jest blisko, więc złapał za swojego członka i zaczął go ostro trzepać. 
 
Po chwili blondyn spuścił się z głośnym jękiem. Następnie przyszła kolej na Hirokiego, który już po chwili, stękając głośno, doszedł wprost do wnętrza Akiry. Po seksie, blondyn spojrzał z rezygnacją na bar. 
 
- No... I kto to będzie sprzątał? - zapytał z figlarnym uśmiechem, wskazując Hirokiemu ślady własnej spermy na przedzie baru. Hiroki zachichotał  
- Ja to zrobię, a ty powycieraj swój tyłeczek. – powiedział, sięgając po płyn i stertę serwetek ukrytych za barem.

Sprzątali bar będąc zupełnie nago i mieli z tego tytułu niezły ubaw. Kiedy skończyli i w końcu się ubrali, była prawie 4 nad ranem. 
 
- Chyba nie idę jutro do szkoły. - wymruczał sennie Akira, kiedy wyszli na zewnątrz.
- Chyba idziesz. Masz test pamiętasz? - przypomniał mu Hiroki. 
 
Blondyn stęknął niezadowolony, ale niestety do szkoły będzie musiał pójść. 
 
Kiedy wrócili do domu natychmiast poszli spać. Każdego z nich czekała maksymalnie czterogodzinna drzemka. Ale żaden z nich nie żałował, tylko Akira za nim zasnął mruknął coś o tym, że za każdym razem, gdy będzie serwował klientom drinki i napoje, będzie miał przed oczami wszystkie te rzeczy, które wspólnie wyprawiali na blacie. 
 
Odpowiedział mu jedynie senny chichot zapadającego w sen Hirokiego.


villemo

4 komentarze:

  1. Cóż za fantazja, namiętność i seks na barze :D.

    Dobrze, że się pogodzili :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wcale nie chodziło od początku o ten seks na barze, nie no skądże znowu 😁

      Usuń
  2. Nie spodziewałam się, że tak szybko się pogodzą, po tym jak długo godzą się Naoki i Sora. A rozdział świetny jak zawsze ;3 Seks w barze zawsze fajnie, a w dodatku jak latali tam w środku nago ;D
    Mam nadzieję, że jutro rozdział z NaoSora (*-*).
    Pozdrawiam ;3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nao I Sora mają odrobinę bardziej skomplikowane relacje. Akira i Hiro są razem już ponad pół roku więc ich kłótnie wyglądają inaczej. Tak jutro Nao Sora i coś czuję że Was zaskocze.... 😁

      Usuń