piątek, 5 maja 2017

Slutty & The Beast - Rozdział 45

 Beta - Wilku - Dziękuję ;)

***

Akira doszedł do wniosku, że na odebranie swojej nagrody za wygrany zakład poczeka do soboty. Chciał mieć dużo czasu, by nacieszyć się przegraną Hirokiego. Akira obudził się pierwszy i cichutko, tak by nie zbudzić Hirokiego, wymknął się z pokoju, by wziąć prysznic.

Kiedy Hiroki wreszcie wstał i wyszedł z sypialni, zastał Akire krzątającego się po kuchni. Podszedł do niego i obejmując ukochanego w pasie, nachylił się, muskając ustami jego policzek.

 - Dzień dobry, Kochanie. - wyszeptał. Akira obrócił głowę w jego stronę i pocałował Hirokiego w usta.
- Dzień dobry. - odpowiedział z uśmiechem - Chcesz kawy?

Brunet skinął głową.

- Ale najpierw idę pod prysznic. - powiedział, po czym udał się do łazienki. 


Kiedy tylko do uszu Akiry doszedł charakterystyczny szum wody, chłopak błyskawicznie pobiegł do sypialni, rozebrał się, wziął potrzebne akcesoria i wszedł z powrotem do pokoju. Teraz pozostało mu już tylko czekać.

Kiedy Hiroki wreszcie wyszedł z łazienki momentalnie poczuł się tak jakby cała krew odpłynęła z innych części jego ciała i zebrała się w jednym konkretnym miejscu...

Akira siedział nagi na fotelu, wygodnie o niego oparty. Miał założoną nogę na nogę, a na nich seksowne, wysokie, czarne szpilki. Uśmiechał się zmysłowo. Cały czas kręcił w powietrzu jakimś przedmiotem, który miał założony na swój wskazujący palec.

Hiroki nie zainteresował się przedmiotem. Trudno mu się dziwić skoro miał przed sobą tak seksowny widok.
Akira wstał z fotela i patrząc wyzywająco w oczy Hirokiego, podszedł do niego powoli. Jednym ruchem dłoni pozbawił bruneta ręcznika opasającego jego biodra. Zielonooki stał teraz zupełnie nagi, a jego penis prężył się dumnie w całej swej okazałości. Hiroki pochylił się i wziął Akire na ręce jak księżniczkę. Pocałował go namiętnie, po czym zaniósł do sypialni i położył blondyna na łóżku, a sam klęknął pomiędzy jego nogami. Złapał jedną z nich w kolanie i podniósł do góry. Ściągnął z niej czarną szpilkę i rzucił za siebie. Przyciągnął nogę Akiry do swojej twarzy. Przyjechał językiem od kolana poprzez sprężystą łydką, zgrabną kostkę, aż po palce u stopy, przy których się zatrzymał. Zaczął je lizać po kolei, następnie wziął duży palec do ust i zassał delikatnie.
 
Chłopak mruczał zmysłowo, podczas gdy Hiroki lizał spód jego drobnej stopy. 
 
- Jesteś taki piękny, Aniołku. - powiedział zmysłowo. 
 
Akira uśmiechnął się zalotnie i zabrał stopę z rąk bruneta. Wstał z łóżka i okrążył je, tak, że znalazł się teraz za plecami Hirokiego, który obrócił się do niego twarzą i wycofał w głąb łóżka, robiąc Akirze miejsce. Blondyn wszedł na łóżko na czworaka i znalazł się pomiędzy nogami Hirokiego. Cały czas trzymał w dłoni tajemniczy przedmiot. Kiedy ją otworzył, oczom bruneta ukazała się nieduża, czarna rzecz zbudowana z dwóch obręczy i czegoś na kształt bateryjki, wszystko to ozdobione było figlarnymi, króliczymi uszami. Akira sięgnął po lubrykant i wysmarował nim wnętrze obydwu pierścieni. 

- A teraz odbiorę moją nagrodę, Kochanie. - powiedział słodko Akira i złapał zaskoczonego Hirokiego za członka. 
 
Wziął gadżet do ręki i nałożył go na męskość bruneta, powolnym ruchem zsuwając go w dół. Gdy dojechał do końca, rozciągnął większą z obręczy i przekładając przez nią jądra bruneta, założył ją u podstawy jego penisa. Z kolei druga z obręczy została założona tuż przed jądrami. Kiedy Akira skończył, odsunął się nieco by przyjrzeć się swojemu dziełu 
 
- Słodko. - skomentował z zadowoleniem.
- Co to jest? - zapytał Hiroki.
- Pierścień erekcyjny, Tygrysku. - usłyszał odpowiedź.
- A po co mi on?
- Zobaczysz, kochanie. - usta Akiry rozciągnęły się w tajemniczym uśmiechu. 
 
Wtedy Blondyn włączył urzędzie, które zaczęło delikatnie brzęczeć i wibrować. Z gardła Hirokiego wydobył się zduszony jęk. Akira zachichotał i zwiększył wibracje. 
 
- Kurwa. - przeklnął cicho Hiroki, gdy jego ciało raz po raz przechodził słodki dreszcz.
 
Akira pochylił się nad penisem bruneta i zaczął ssać jego główkę, szczególnie intensywnie pieszcząc koniuszkiem języka szczelinę na jej czubku. Hiroki leżał na łóżku, dysząc głośno i wplatając palce w złociste włosy kochanka. Doznania bruneta były wprost nieziemskie. Z jednej strony pochodziły od pierścienia wibrującego na jego członku, z drugiej zaś powodował je sprawny język kochanka wciąż pieszczący jego czubek. Hiroki był już bardzo blisko orgazmu, poczuł w ciele charakterystyczne skurcze mięśni, które z każdą chwilą były coraz bardziej intensywne.
Nie mógł jednak się spuścić. 
 
- Akira…. - jęknął.

Blondyn podniósł głowę i uśmiechnął się z zadowoleniem.
 
- Chyba właśnie zrozumiałeś określenie "kontrola orgazmu". - zachichotał. 
 
Dla Hirokiego było to niesamowite uczucie. Było mu tak dobrze, jakby właśnie dochodził, a jednocześnie brak wytrysku sprawiał, że uczucie rozkoszy trwało dłużej i było bardzo intensywne. 
 
- Aniołku.... Pragnę Cię. - wyjęczał do Akiry, który uśmiechnął się lubieżnie, następnie podniósł się spomiędzy ud mężczyzny i obracając się plecami do jego twarzy klęknął, wypinając do niego swój kształtny tyłeczek. 
 
Hiroki sięgnął po leżący obok niego lubrykant. Wycisnął zawartość tubki na palce i wsadzając je we wnętrze Akiry, wysmarował go dokładnie. Następnie blondyn usiadł okrakiem na Hirokim nabijając się na jego nabrzmiałego fiuta do samego końca. 
 
- Achhh… - jęknął głośno Akira, czując w sobie jednocześnie penisa ukochanego jak i delikatne wibracje dochodzące z pierścienia. 
 
Chłopak wygiął ciało w łuk, położył ręce na biodrach Hirokiego i odchylając się do tyłu mruczał i jęczał naprzemiennie.

Z kolei ręce bruneta spoczęły po obu stronach Akiry, całe jego ciało dostosowało się do szybkiego i mocnego tempa blondyna, który raz po raz podnosił tyłek do góry, aby za chwilę ponownie nabić się na Hirokiego.

Brunet zaś wychodził mu naprzeciw, co chwilę mocno wypychając biodra do góry. Mężczyzna czuł dreszcze i skurcze w ciele. Chwycił ręce Akiry spoczywające na jego biodrach i pociągnął w swoją stronę, mocno wykręcając je do tyłu. 
 
Akira zawył z rozkoszy, gdyż brunet jednocześnie przyśpieszył swoje ruchy, które oprócz tego przybrały jeszcze na sile. 
 
- Akira... Ściągnij to ze mnie... - wyjęczał Hiroki.
- Czemu? - zapytał niewinne Akira.
- Bo chcę się spuścić… - odpowiedział brunet nie przestając posuwać Akiry.
- Poproś. - prowokował blondyn.
- Proszę. - wyjęczał Hiroki.
- O co? - droczył się Akira.
- Pozwól mi się spuścić w tobie...
- Całym zdaniem. - chłopak był bezlitosny, a Hiroki był już na granicy szaleństwa.
- Błagam cię, mój seksowny Aniołku, ściągnij ze mnie to ustrojstwo, po czym pozwól mi cię pieprzyć i zalać Twoją seksowną dupę moją gorącą spermą! - Hiroki prawie krzyczał.

Akira zachichotał.

- Bardzo ładnie, kochanie, ale niestety odmawiam. - zamruczał.
- Co? Dlaczego? - wyjęczał Hiroki.
- Bo zemsta jest ucztą bogów, Tygrysku - odpowiedział Akira cytując jego z powiedzonek bruneta.
Akira... Błagam.. - Hiroki czuł nieznośne pulsowanie w całym penisie.
- Ładnie błagasz, kochanie, ale dalej odmawiam. - drażnił się blondyn. Hiroki był na granicy. Napięcie utrzymujące się w jego ciele od dłuższego czasu stawało się co raz bardziej nie do zniesienia.
- Błagam Cię... Aniołku, ja już dłużej nie mogę. - dyszał brunet pieprząc Akirę z całej siły, wchodząc w niego głęboko i zdecydowanie. Jęki Akiry rozchodziły się po całej sypalni.
- Ach... ha...ha... Hiro... Jak dobrze... Ach, jak cholernie dobrze... - zawodził.
-Kochanie błagam... zlituj się... - jęczał Hiroki.

Akira też miał już dość. Marzył o tym by Hiroki wypełnił jego tyłek swoim nasieniem.
Błyskawicznie zszedł z mężczyzny, odwrócił się do niego przodem i kilkoma sprawnymi ruchami ściągnął zabawkę z penisa bruneta. Następnie wrócił do wcześniejszej pozycji, ponownie siadając na kochanku okrakiem, plecami do jego twarzy i nabił się na jego twardego kutasa. Akira przeniósł ręce do tyłu i złapał Hirokiego, splatając swoje palce z tymi należącymi do bruneta.

Hiroki, który do tej pory leżał na łóżku, teraz usiadł i złapała Akirę za nogi, podnosząc je do góry rżnął go ostro, dysząc szybko wprost w jego kark. Akira przeniósł rękę do tyłu i mocno złapał mężczyznę za włosy. 
 
Doszli jednocześnie.

Akira zawył w ekstazie, natomiast Hiroki krzyknął przeciągle. O tak, uczucie ciągłego podniecenia były ekstra, jednak nic nie mogło się równać z ciepłem rozchodzącym się po jego penisie, które niosła ze sobą wydostająca się z niego sperma. Jego ciało zalała cudowna fala endorfin i relaksujące uczucie niewyobrażalnej ulgi. 

Akira zszedł z Hirokiego i położył się obok niego. Obaj sapali głośno, uspokajając powoli oddechy. Zielonooki wyciągnął ramię i przygarnął do siebie blondyna, całując go czule. Chłopak wtulał się w ukochanego i delektował się zapachem jego ciała. Była to cudowna mieszanka potu, wody kolońskiej i żelu pod prysznic. 
 
- To było zajebiste. - wyszeptał Hiroki z uśmiechem.
- Mhm. - odpowiedział mu Akira mrucząc cicho.
- Tak bardzo cię kocham. – dodał przytulając chłopaka z całej siły.
- Ja ciebie też, moja bestio. - odpowiedział Akira, uśmiechając się czule. 

Leżeli tak jeszcze bardzo długo, tuląc się do siebie, szepcząc słowa pełne miłości i oddania. Byli dla siebie stworzeni i w tej chwili nic nie miało dla nich większego znaczenia.


villemo

4 komentarze:

  1. Nie dość, że usuwam ci kutasy, to jeszcze wstawiam wszędzie kropki! :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytam od niedawna,jeszcze nie ogarnęłam całości ,ale podoba mi się Twoje pisanie i codzienne zaglądanie staje się powoli rutyną.Wizualizacja też dodaje smaczku Twojej opowieści. Dziękuję też becie za szlif ,serdecznie pozdrawiam życząc weny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię serdecznie :)

      Mam nadzieję, że pozostaniesz na dłużej.

      Dziękuję Ci bardzo, cieszę się, ze moje opowiadanie Ci się podoba ;)

      Zachęcam do komentowania, każda uwaga jest dla mnie ważna.

      Pozdrawiam!

      <3 villemo

      Usuń