środa, 3 maja 2017

Slutty & The Beast - Rozdział 43


Wilk znowu to zrobił. Zbetował rozdział.

Dzięki Wilczku ;) 

 ***

Akira zapomniał o prezencie od Naokiego w momencie, w którym wrzucił go do plecaka. Małe, czerwone pudełeczko po prostu wyleciało mu z głowy, bezpiecznie spoczywając na dnie torby.

Przypomniał sobie o nim dopiero nazajutrz. Stał na balkonie i chłonął ciepłe majowe powietrze. Była dopiero 8 rano, a już było czuć, że ten dzień będzie ciepły i słoneczny. Dzisiaj lekcje zaczynał dopiero o 10, więc nie musiał się spieszyć. Właśnie wyszedł spod prysznica. Stał przy balustradzie i w zamyśleniu gładził swoją bransoletkę od Hirokiego. Nie zdając sobie sprawy, uśmiechał się delikatnie gdy jego opuszki gładziły czarną skórę ozdoby.


- Co się tak zamyśliłeś Kochanie? - Hiroki właśnie wszedł na balkon z dwoma kubkami świeżo zaparzonej kawy, on też miał dzisiaj do pracy dopiero na 10.

Akira odwrócił się do niego i wziął jeden z kubków wypełniony po brzegi jasnobrązowym płynem. Hiroki wiedział, że chłopak najbardziej lubi kawę pół na pół z mlekiem i jedną łyżeczką cukru. Brunet nie mógł tego pojąć - jego zdaniem, ten dziwaczny napój nie zasługiwał na miano kawy. Prawdziwa kawa jest czarna i bez cukru - taką właśnie wolał Hiroki.

Kiedy Akira wziął od bruneta kubek, odwrócił się ponownie plecami do mężczyzny, który teraz podszedł, staną za nim i jedną ręką objął ukochanego w pasie.

- O czym tak dumasz od rana? - zapytał muskając ustami ucho blondyna.

Jego świeżo umyte włosy były wciąż wilgotne i pachniały słodko kwiatowym szamponem.

- Myślę o Naokim i Sorze. Dwa debile. Nie rozumiem ich. Przecież to oczywiste, że oni coś do siebie czują, więc po co te podchody? - wściekał się Akira.
- Aniołku łatwo jest komentować komuś z zewnątrz. Oni sami muszą to rozwiązać. Nie pomożesz im - odparł Hiroki.
- Wiem, wiem ... - westchnął Akira i upił łyk kawy - Mmmm pyszna... - wymruczał.
- Jak Ty możesz to pić - mruknął Hiroki - To cudactwo ciężko nazwać kawą.
- Bo Ty się tam znasz - roześmiał się Akira.

Hiroki odpowiedział mu uśmiechem a jego wzrok powędrował na nadgarstek Akiry.

- Cieszę się, że ją nosisz - wyszeptał czule nachylając się do ucha chłopaka.
- Och, to mój skarb. Uwielbiam ją. Pasuje do wszystkiego! To naprawdę cudowny pre.. - przerwał na chwilę - ent... Prezent! Zapomniałem!

I Akira wybiegł z balkonu pozostawiając na nim zdumionego Hirokiego. Po chwili wrócił do mężczyzny niosąc w rękach czerwone pudełko.

- Dostałem spóźniony prezent od Naokiego. Kompletnie o nim zapomniałem - wyjaśnił zdziwionemu brunetowi.
- No to otwórz go - odpowiedział Hiroki.

Akira skinął głową i uchylił wieczko. Wpatrywał się chwilę w zawartość pudełka z nieodgadnionym wyrazem twarzy po czym wybuchł niepohamowanym śmiechem. Hiroki patrzył na niego i nie bardzo wiedział jak powinien zareagować. W końcu blondyn uspokoił się trochę i wyciągnął prezent z pudełka.

- Jaki on jest uroczy! - zapiszczał uradowany Akira.
- Co.. co to jest? - wyjąkał Hiroki, bojąc się odpowiedzi.
- Wibrator. I to najnowszy model! Sterowany za pomocą smartfona! - Akira był zachwycony - I do tego ten motylek! Czy nie jest zajebisty?! I zobacz co tu jeszcze jest! Stringi!


- Pff. - prychnął Hiroki w odpowiedzi - I niby po co Ci to? - brunet totalnie nie podzielał entuzjazmu chłopaka.

Akira uśmiechnął się z satysfakcją

- Tygrysku, czyżbyś był zazdrosny o kawałek silikonu? - powiedział.
- Pff - ponownie prychnął Hiroki - Niby czemu miałbym być zazdrosny o jakąś pieprzoną zabawkę?

Akira roześmiał się i podszedł do ukochanego. Wspiął się na palce i pocałował bruneta mocno w usta.

- A może boisz się, że to maleństwo tak mnie zaspokoi, że nie będę chciał się pieprzyć z Tobą? - wyszeptał czule, patrząc Hirokiemu w oczy - Bez obaw Tygrysku, mógłbym chodzić z tym cały dzień, a i tak nie zrobiłoby to na mnie wrażenia, za bardzo przywykłem do Twoich rozmiarów. - dodał spoglądając wymownie na krocze bruneta.

Hiroki w końcu się roześmiał.

- Ciekawe. Chciałbym zobaczyć jak pomykasz z tym cudeńkiem w dupci po szkole i nawet nie mruczysz. - powiedział.

Akira zmierzył go wzrokiem i uśmiechnął się łobuzersko.

- Challenge accepted. Dzisiaj idę z tym motylkiem do szkoły. - postanowił.
- Mmmm interesujące. - wymruczał Hiroki - Mam rozumieć, że dasz radę podpierdalać z wibratorem w tyłku przez cały dzień?
- Tak. - odpowiedział blondyn - I nie spuszczę się ani razu.
- Tak? A jak ja to sprawdzę?
- Spójrz na aplikacje w telefonie. - powiedział Akira podając mu swojego smartfona - To cudeńko ma termometr - od razu zauważysz jeśli wyjmę to z ciała. Po drugie - mierzy skurcze moich mięśni - jeśli nagle częstotliwość gwałtownie wzrośnie - będzie to oznaczać, że doszedłem. Po trzecie aplikacja powiadomi Cię, jeśli będę chciał zmienić moc wibracji lub je wyłączyć za pomocą mojego telefonu.

- Dobra. To teraz muszę ściągnąć aplikacje na swój telefon. - odpowiedział Hiroki - Bo pilotem bawię się dziś ja. - dodał ze śmiechem - I żeby było jasne, tylko ja mogę wyciągnąć z Ciebie ten cud techniki erotycznej, to jedyny sposób w jaki możesz się go pozbyć przed końcem dnia.
- Okej, czyli ustalone. Teraz musimy wymyślić karę dla przegranego. - zamyślił się Akira.
- Karę dla przegranego?
- No tak, w końcu rzuciłeś mi wyzwanie. Musi być jakaś kara za przegranie zakładu. Tylko co to mogłoby być. Hmmm - Akira myślał przez chwilę po czym strzelił palcami i powiedział - Wiem! Kontrola orgazmu!
- Kontrola orgazmu? - zdziwił się Hiroki - Co masz na myśli?
- No wiesz, są różne sposoby, na przykład...
- Dobra, nie kończ, nie ważne. I tak nie ma opcji, że wygrasz, więc nie musisz mi tego tłumaczyć. - przerwał mu Hiroki.
- Jesteś pewien? - Brunet skinął głową.
- Jeśli ja wygram, to wtedy mi wytłumaczysz jakie mam możliwości - odpowiedział.
- A jeśli przegrasz? - dopytywał się Akira.
- Jak już mówiłem - nie ma szans, ale umówmy się, że wtedy zgodzę się na wszystko co wymyślisz, a co obejmuje ta "kontrola orgazmu".

Akira skinął głową. Umowa została zawarta. Hiroki poszedł po lubrykant.

W międzyczasie Akira postanowił się przebrać. Rozebrał się do naga i wsunął na tyłek różowe stringi od zestawu z wibratorem, wyleciał szybko z balkonu i wyjął z szafy swoje czarne szpilki. Wrócił na balkon i szybko założył je na nogi. Następnie blondyn oparł się rękoma o balustradę i wypiął tyłek w stronę drzwi balkonowych, czekając na Hirokiego.

Mężczyzna miał po prostu wysmarować zabawkę i włożyć ją w blondyna, jednak kiedy zobaczył seksowne pośladki Akiry wypięte zachęcająco w jego stronę, do głowy wpadł mu lepszy pomysł. Klęknął przed nim i odłożył tubkę z lubrykantem i wibrator na bok. Złapał Akirę za biodra i przyciągnął jego tyłek do swojej twarzy. Po chwili przesunął dłonie na pośladki blondyna i zaczął je ugniatać. Następnie rozchylił je i zaczął jeździć językiem w górę i w dół.

- Mmm, jak przyjemnie. - stęknął Akira.

Hiroki zatrzymał się przy dziurce blondyna, koniuszkiem języka pieszcząc skórę wokół wejścia. Po chwili wsunął język do środka i zaczął nim intensywnie poruszać.

- Aaaaa... jesteś niesamowity, Hiro... - jęczał blondyn zaciskając palce na poręczy balkonu.

Wylizywał go jeszcze dłuższą chwilę, po czym przerwał i sięgnął po lubrykant. Otworzył tubkę i wylał sobie na palce znaczną jego ilość. Następnie wziął wibrator i wysmarował go nim dokładnie. Powoli wsunął go w dziurkę Akiry i kiedy zabawka weszła do końca, Hiroki przyczepił ją do różowych stringów blondyna.

- Mmm, wyglądasz cudnie z tym motylkiem w dupci. - wymruczał Hiroki sięgając po telefon i włączając aplikację - Sprawdźmy jak działa.

Wibrator miał 10 programów intensywności.
Hiroki wcisnął 1 - Zero reakcji.
- Łaskotki- stwierdził lekko Akira.
2 - Delikatne mrowienie - ,,Całkiem przyjemne."
3 - Akira uśmiechnął się delikatnie - ,,Mmm, to jest fajne, lekko pobudza."
4 - ,,To może fajnie przygotować, ale szału nie ma."
5 - Akira stęknął cicho i zamruczał.
6 - skrzyżował nogi.
7 - ,,Achhh."
8 - ,,Uch, zajebiste."
9 - ,,Mmm, mam ochotę na więcej."
10 - Akira syknął głośno, a jego kutas już prężył się boleśnie w różowym materiale.

Hiroki uśmiechnął się lubieżnie.

- No to zostawimy na 5, skoro pierwsze cztery nie robią na Tobie wrażenia. - stwierdził - Ale Aniołku, lizanie Twojego ponętnego tyłeczka ma swoje konsekwencje. - wymownie wskazał na wybrzuszenie w swoich bokserkach.

Akira uśmiechnął się i podszedł do Hirokiego. Złapał go mocno za fiuta przez materiał bokserek i wpił się w usta mężczyzny. Całowali się ostro, ich języki zatracały się w dzikim tańcu rozkoszy. Hiroki sapał w usta chłopaka, podczas gdy ten nie przestawał pieścić jego krocza. 

Następnie Akira wciąż trzymając mężczyznę za kutasa obrócił go w stronę balustrady i delikatnie popchnął na nią. Kiedy Hiroki oparł się plecami o poręcz balkonu, Akira klęknął i uwolnił męskość bruneta z krępującego materiału bokserek. 

Zaczął lizać i ssać na przemian jądra Hirokiego, trzepiąc jednocześnie jego penisa. Obciągał mu z wielką pasją, kręcąc przy tym mocno swoim tyłkiem, w którym tkwił wibrator. Hiroki uśmiechnął się złośliwie i włączył telefon. 

Program siódmy. Akira jęknął przeciągle, a ruchy języka na fiucie bruneta ostro przybrały na sile. 

Program ósmy - Akira zawył. Bo o ile wibrator w tyłku był fajny, ale nie na tyle by doprowadzić go do szału, to już obciąganie ogromnego kutasa Hirokiego miało niemały wpływ na blondyna. 

Hiroki odchylił się do tyłu i doszedł w ustach Akiry dysząc głośno. Blondyn wstał z kolan i przytulił się do ukochanego.

- Zmniejsz to... - wyszeptał.

Hiroki uśmiechnął się złośliwie i złapał blondyna za krocze.

- A może dasz sobie spokój, pomogę Ci dojść i uznamy Twoją przegraną? - wyszeptał.
- Nie ma mowy. Tu chodzi o moją dumę! Nie poddam się! - wysyczał Akira i wszedł do domu aby przygotować się na zajęcia.

Kiedy w końcu wyszli z mieszkania, Akira miał za sobą już kilka "przypadkowych" naciśnięć guzików podkręcających tempo wibracji. Hiroki miał doprawdy niezły ubaw.

Blondyn pożegnał się z ukochanym pod wejściem do supermarketu i ruszył w stronę szkoły, pozostając póki co na umówionym wcześniej piątym poziomie wibracji.

Trzeba przyznać, że Akira był bardzo dzielny, szedł zupełnie normalnie. Specjalnie ubrał dzisiaj luźniejsze ciuchy, które skutecznie maskowały fakt, że penis blondyna cały czas twardo sterczał w jego spodniach.

W szkole właśnie trwała przerwa. Na ławce przed budynkiem siedział Naoki i jak zwykle - bawił
się telefonem.

- SiemAA - przywitał się Akira - Kurwa!
- No hejka. Co jest z Tobą? - uśmiechnął się niebieskooki.
- Nic, kurwa! Dziękuję za prezent! ZajebistYY - zakończył wyjąc cicho.
- No nie pierdol.... - roześmiał się Naoki, patrząc na przyjaciela z niedowierzaniem.
- Tak! I to twoja wina! Kurwa! A teraz nie mogę przegrać! A ten dupek cały czas bawi się mocą wibracjiii. - wysyczał Akira.

Brunet zaśmiewał się do łez, kiedy zmierzali w stronę szkoły na lekcje. O dziwo, zanim lekcje się
zaczęły Hiroki pozostawił wibracje na przyjemnej czwórce i zaprzestał zabawy telefonem.

Pewnie musiał wziąć się do roboty - pomyślał z ulgą Akira.

Był przyjemnie pobudzony i pomimo bólu w kroczu, siedzenie z wibratorem w tyłku było dla blondyna całkiem znośne, co prawda nie było łatwe, bo wystający z niego motylek delikatnie utrudniał mu siedzenie, ale Akira jakoś dawał radę.

Przez trzy kolejne lekcje nic się nie działo, na czwartej Akirze nawet udało się przysnąć na ławce.

- Aaachhh... - jego przeciągły jęk i nagłe zerwanie się z miejsca przerwało bardzo nudny wykład nauczyciela, który teraz krytycznie na niego patrzył.

Zresztą nie tylko on. Cała klasa z zainteresowaniem wgapiała się w blondyna.

- Przepraszam. - mruknął Akira i wrócił na miejsce. Wyjął telefon z kieszeni, włączył aplikacje.

Kurwa ósemka - pomyślał.

Ochujałeś?! - wysłał sms'a do Hirokiego.

- Mmm... - syknął cicho Akira - dziewiątka.

Coś mówiłeś Aniołku? :> - odpowiedź od bruneta.

Akira wstał z ławki, wziął telefon i na nogach miękkich jakby były z waty opuścił klasę. Skierował się do łazienki i natychmiast zamknął w jednej z toalet.
Zadzwonił do Hirokiego.

- Wyłącz to, kurwa! - wyjęczał, gdy tylko brunet odebrał telefon.
- To ty twierdziłeś, że to żaden problem dla ciebie, Aniołku. - Odpowiedział niewinnie Hiroki.
- Kurwa, niech ja cię dorwę! Zemszczę się, wygram i nie będę miał litości! - syczał Akira, sapiąc
przy tym głośno.
- Ale bym cię teraz wyruchał. - szepnął zmysłowo Hiroki, nie zważając na groźby blondyna.
- Nmgh.. - stęknął Akira, bo przed oczami wyobraźni zobaczył właśnie bruneta i jego wielkiego, apetycznego, mokrego...

Nie! On to robi specjalnie!

Akira oprzytomniał i szybko zakończył rozmowę z Hirokim. Stał tak chwile w kabinie toalety, a nogi drżały mu niemiłosiernie. Był pobudzony, przyjemne wibracje rozgrzewały jego ciało, a nabrzmiały kutas pulsował boleśnie. W tej chwili Akira marzył tylko o tym, by Hiroki go zerżną.

Niewiele myśląc, wrócił do klasy, wziął swoje rzeczy i olewając pytania zdumionego nauczyciela, opuścił klasę, następnie teren szkoły i skierował się w stronę supermarketu.

***

Hiroki nie miał zbyt wiele czasu na zabawy komórką, dzień był pracowity i wymagał od niego dużej koncentracji. Kilka palet dostaw musiało zostać odpowiednio przelicznych i uporządkowanych, to też Hiroki przypomniał sobie o wibratorze Akiry dopiero na przerwie.

Włączył telefon i podkręcił wibracje z piątki na ósemkę. Na reakcje ze strony blondyna nie musiał długo czekać, już po chwili doszedł do niego sms.

Ochujałeś?! - przeczytał i roześmiał się głośno.

Podkręcił wibracje na dziewiątkę i odpisał Akirze.

Już po chwili odebrał telefon od blondyna, który równie szybko się rozłączył.

Trzeba było jednak spojrzeć prawdzie w oczy. Hiroki też był nakręcony. Akira dyszący mu do słuchawki niezwykle mu się podobał. Brunet poczuł nieprzyjemny uścisk w spodniach. Bardzo wiele wysiłku kosztowało go uspokojenie się i powrócenie do pracy.

Właśnie stał na magazynie i przeliczał towar z najnowszej dostawy, kiedy nagle ktoś zaszedł go od tyłu i bez ceregieli chwycił za krocze. Hiroki był tak zaskoczony, że aż upuścił skaner, który służył mu od identyfikacji towaru na półce. Odwrócił się gwałtownie

- A.. Akira?! Jak tu wszedłeś? - wyjąkał zdezorientowany.

Akira wspiął się na palce i zarzucił ramiona na szyję bruneta.

- Po malutku, po cichutku, przemknąłem sobie. - Wyszeptał zmysłowo, patrząc Hirokiemu w oczy.

Zielonooki objął blondyna w pasie i uśmiechnął się szelmowsko

- Hmm, czyżbyś miał dość, Aniołku? Przyszedłeś się poddać?
- Nie. Po prostu mam na ciebie straszną ochotę. - odpowiedział Akira i pocałował bruneta w usta, z satysfakcją obserwując jak jego oczy powoli zmieniają kolor.

Hirokiego nigdy nie trzeba było długo namawiać. Jego miłość i słabość do Akiry była tak wielka, że nie raz wystarczyło jedno zalotne spojrzenie chłopaka, by rozpalić płomień w ciele zielonookiego. Akira o tym wiedział i uwielbiał tę cechę u swojego faceta.

Hiroki złapał Akirę za rękę i poprowadził w głąb magazynu do niewielkiego biura. Wprowadził tam chłopaka i zamknął za sobą drzwi na klucz, po czym opuścił rolety w oknach.

W międzyczasie Akira zdążył już się rozebrać. Stał teraz przed brunetem w samych różowych stringach, na których odznaczała się znaczna wypukłość. Na pierwszy rzut oka było widać, że materiał był już mocno wilgotny.

Hiroki podszedł do Akiry i pochylił się w jego stronę. Złapał blondyna za pośladki i ściskając je mocno wsunął język w zachęcająco uchylone usta chłopaka. Oni się nie całowali, oni się lizali. Zachłannie, namiętnie, wręcz wulgarnie. Obydwaj byli już bardzo mocno nakręceni i pragnęli siebie nawzajem.

Akira sapał cicho, wibrator w jego tyłku był nastawiony na dziewiątkę. Co chwile czuł słodkie dreszcze przenikające raz po raz jego ciało, do tego dotyk Hirokiego, który wciąż macał go po tyłku, był tak gorący, że Akira miał wrażenie, że prawie go parzy.

Hiroki wcale nie był w lepszym stanie.
Dyszał głośno, czując jak niewygodnie jest mu w tej chwili w spodniach. Jego piękny Akira stał tuż obok w cudownych majteczkach, niemal błagając o to by go wyruchać. Hiroki nie był w stanie oprzeć się chłopakowi, popchnął go delikatnie na biurko pod ścianą. Podniósł nogi Akiry do góry i wyciągnął z niego wibrator. Błyskawicznie rozpiął rozporek spodni uwalniając swojego sterczącego, wilgotnego i nabrzmiałego penisa. Stanął pomiędzy udami Akiry, który zarzucił mu nogi na ramiona. Hiroki pochylił się do kochanka i całując namiętnie jego usta, od razu wbił się w jego rozochoconą dziurkę.

- Mmm, o tak... Hiroki ... jeszcze... mocniej... - jęczał Akira wbijając rozpalony wzrok w szmaragdowe oczy bruneta. Hiroki posuwał go mocno. Akira był w tej pozycji całkowicie uległy i piękny. Ani na chwilę nie przerywali kontaktu wzrokowego.

W pewnym momencie Hiroki obniżył nieco biodra i przez chwilę kręcił nimi, jakby czegoś szukał. Wycofał się nieco z wnętrza Akiry, sprawiając, że penetracja była płytsza. W pewnym momencie blondyn zacisnął zęby i wbił paznokcie w ramiona mężczyzny.

- Chyba znalazłem. - Hiroki zachichotał zadowolony i kontynuował posuwanie Akiry szybkimi, płytkimi pchnięciami, za każdym razem uderzając w punkt G blondyna.

Akira dosłownie wił się pod nim z rozkoszy jęcząc głośno. Hirokiego niezwykle kręcił ten widok. Te rozczochrane blond włosy, zamglony wzrok, seksowne jęki, paznokcie wbite w ciało bruneta. Hiroki czuł jak dreszcze ekstazy raz po raz wstrząsają ciałem ukochanego.

Jeszcze kilka pchnięć i Akira spuścił się samoistnie na swój brzuch z głośnym krzykiem. Orgazm analny był po prostu niesamowity. Chwilę później Hiroki wbił się w blondyna po same jaja i doszedł wypełniając wnętrze chłopaka swoją gorącą spermą.

- To co kochanie, chyba musisz mi wszystko wyjaśnić, żebym wybrał moją nagrodę. - uśmiechnął się złośliwie Hiroki kiedy Akira już się wytarł i właśnie był zajęty ubieraniem spodni.

Akira zachichotał.

- Pozwól Tygrysie, że cię oświecę. - wymruczał przebiegle - otóż kochanie ty moje, właśnie przegrałeś. Mina Hirokiego była bezcenna.
- Ale jak to? - zapytał zdumiony.
- Och, kochanie już wyjaśniam. O ile dobrze pamiętam, miałem wytrzymać z wibratorem w tyłku cały dzień. Spuszczenie się, lub wyciągniecie motylka oznaczało moją przegraną tak?

Hiroki potwierdził skinieniem głowy.

- Zgodnie z naszą umową, - kontynuował Akira - jedyną osobą, która mogła wyciągnąć ze mnie to cholerstwo...
- Byłem ja. - dokończył blady Hiroki.
- Właśnie. - potwierdził Akira szczerząc się złośliwie
- Zatem odbiorę moją nagrodę jak tylko wybiorę dla ciebie odpowiedni gadżecik.
- G..Gadżecik? 
- Tak, kochanie, nie chciałeś słuchać nic o kontroli orgazmu, zatem będziesz miał niespodziankę. - Akira podszedł do mężczyzny i pocałował go czule. - Widzimy się w domu, teraz muszę wrócić na lekcje. Ach i będę dzisiaj później. Mam do zrobienia małe zakupy. - dodał szczerząc się łobuzersko.

Zebrał swoje rzeczy i zadowolony opuścił magazyn, pozostawiając zszokowanego Hirokiego samego pośrodku biura.


villemo

7 komentarzy:

  1. O matko jaki długi rozdział :-)

    Ale z nich rozochocone bestie :-)

    Super <3<3<3

    Czekam tej kary ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam być rzetelna, jako grzeczna dziewczynka mam raczej znikomą wiedzę na temat wibratorów :D

      No cóż w końcu to zdzirka i bestia :D

      Usuń
  2. Ja sie do tego nie przyznaje. :D
    Mogłobyć lepiej -> zjebałam znowu. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wilk komentuje!!!!!

      Villemo bądź z siebie dumna!!!!

      *odczuwa lekką, taką tycią zazdrość*

      Usuń
    2. Jest dobrze Wilku. Nie bądź dla siebie taka surowa. Jestem dumna z każdej pochwały Sensei :)

      Usuń
  3. Imper, ale co ja mam ci tam niby komentować? :DWszystko co ci moge powiedzieć, mówie na Messengerze.
    Chyba, że chcesz trzydzieści komentarzy ,,cudo" xD
    Villemo, to jest wstyd dla bety, jeżeli rozdział po sprawdzeniu dalej ma błędy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też moja wina. Po prostu tyle razy to czytałam, że już przeglądam pamięciowo i też nie widzę.

      Usuń