niedziela, 2 kwietnia 2017

Slutty & The Beast - Rozdział 9

Dzień w pracy dłużył się Hirokiemu niemiłosiernie. Jego myśli wciąż krążyły wokół Akiry.
Mimowolnie się uśmiechał, czym budził nie małe zdziwienie wśród współpracowników. Wyjątkowo udało mu się skończyć pracę wcześniej więc pomyślał że podejdzie po Akire pod szkołę i razem wrócą do domu. W końcu i tak nie miał kluczy więc nie mógł wrócić do domu. Szkoła Akiry znajdowała się jakieś 20 minut spacerkiem od jego pracy. Wiedział o tym od Akiry. 

Był trochę za wcześnie więc usiadł na murku na terenie szkoły i rozkoszował się ostatnimi promieniami jesiennego słońca. Było chłodno. Hiroki zadrżał mimowolnie. Niedługo potem w szkole zabrzmiał dzwonek. Hiroki przyglądał się dzieciakom wychodzącym ze szkoły. Wtedy go zobaczył. Wiatr rozwiewał jego piękne włosy. Serce Hirokiego przyspieszyło. Już miał go zawołać, kiedy zauważył, że Akira nie jest sam. Z bijącym sercem obserwował scenę, która się przed nim rozgrywała.
Akira śmiejąc się głośno opowiadał coś z dużym entuzjazmem brunetowi, który szedł koło niego. Zrobiło mu się przykro, gdy pomyślał, że uśmiech Akiry nie jest przeznaczony tylko dla niego. Nagle do jego uszu doszły słowa Akiry:

-... i czaisz?! Zrobił się cały czerwony, mało brakowało a chyba by się rozpłakał!
- Serio?! - zwołał brunet.
- No! Rany co za frajer!

Następnie Hiroki zobaczył jak brunet wyciąga portfel z plecaka, otwiera go o podaje Akirze plik banknotów mówiąc przy tym :

- Dzięki za dzisiaj. Jak zawsze byłeś świetny.

Akira wziął od niego kasę, uśmiechnął się, wspiął na palce, i całując go w policzek powiedział :

- Polecam się na przyszłość.

Hiroki poczuł jak cała krew odpływa mu z twarzy. Odwrócił się na pięcie i pobiegł przed siebie ile sił w nogach. W tym momencie dostrzegł go Akira.

- Hiro?! Oi, Hiro?! - krzyknął za nim, lecz ten się nie zatrzymał.
- Hej Akira kto to był? - zapytał Naoki z zaciekawieniem.
- Muszę spadać! - zawołał Akira w odpowiedzi i czym prędzej pognał za Hirokim, pozostawiając zaskoczonego Naokiego przed budynkiem szkolnym. 


  villemo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz