sobota, 1 kwietnia 2017

Slutty & The Beast - Rozdział 8

Akira maszerował do szkoły z szerokim uśmiechem przyklejonym do twarzy. Rozmyślał o tym jak wyjątkowy okazał się być Hiroki. Na samą myśl o tym płomieniu w jego oczach, o tym co się dzieje, gdy brunet zatraca się w rozkoszy, o tym jak niewinny i skromny jest przy tym wszystkim, Akira zachichotał radośnie.


Nie można powiedzieć żeby Akira lubił szkołę, ale starał się mieć przynajmniej obecności i średnie wyniki w nauce, w ten sposób zapewniał sobie wolność i swobodę, bo jego zapracowani rodzice nie zawracali sobie nim głowy, dopóki nie sprawiał problemów.

- Siemasz szmato. - Usłyszał za plecami, gdy już przechodził przez bramę szkoły i kierował się do wyjścia – Jakie plany na dzisiaj? Dasz dupy w kiblu czy obciągniesz w krzakach?

Akira odwrócił się i zobaczył chłopaków z klasy podążających za nim do szkoły. Uśmiechną się słodko i zaszczebiotał odrzucając włosy do tyłu

- Po co Ci to wiedzieć? I tak Cię na mnie nie stać, a ja nie jestem instytucja charytatywna, nie wspieram zakompleksionych skurwysynów znudzonych własnym życiem. - Zmierzył wzrokiem chłopaka, który go zaczepił, podszedł bliżej i dodał – A nawet jeśli byłoby Cię stać, to nie widzę żebyś miał się czym popisać – powiedział wymownie spoglądając na krocze chłopaka, który zrobił się cały czerwony

- Ja Ci jeszcze pokarzę zdziro – syknął jadowicie

Akira podniósł głowę i spojrzał mu prosto w oczy.

- Czekam … - szepnął słodko, odwrócił się na pięcie i z niemałą satysfakcją ruszył w stronę szkoły, słysząc złośliwy rechot kompanów chłopaka.

Ze względu na swoją nie chlubą opinie, Akira prócz kilku stałych klientów, nie miał w szkole nikogo i nie zależało mu na tym by kogoś mieć. Był zawsze uśmiechnięty, ale raczej trzymał się z daleka od ludzi z klasy. Dziewczyny też za nim nie przepadły, bo nie czarujmy się - był ładniejszy od niejednej z nich i nie jeden szkolny przystojniak zmienił front z jego powodu.
Akira usiadł przy swojej ławce stojącej na końcu rzędu pod oknem. Z obojętnością zauważył nowy napis na swojej ławce, na której aż robiło się od wyzwisk typu kurwa, zdzira, szmata, pedał itp. Akira podziwiał chłopaków za to że ciągle im się chciało wypełniać co raz mniej wolnej przestrzeni nowymi epitetami, nie byli przy tym zbyt kreatywni.

Kurwa mam mało kasy. Jakoś ostatnio się opierdalałem.

Nawet przez te parę dni pomiędzy pamiętnym obciąganiem, które zafundował Hirokiemu a wczorajszym wieczorem, Akira nie specjalnie miał ochotę na seks. Było to do niego nie podobne.
Lecz kasa zaczynała mu się kończyć i nawet jeśli nie chciał się pieprzyć to postanowił trochę zarobić przynajmniej małym oralem.

Na długiej przerwie spacerując po korytarzu szkolnym, odnalazł jednego ze swoich stałych klientów. Był to wysoki, pyskaty brunet z bogatej rodziny, który uwielbiał zabawy z Akirą i chętnie mu za nie płacił. Blondyn puścił mu powłuczyste spojrzenie. To był ich sygnał. Naoki - bo tak brzmiało jego imię, natychmiast podążył za Akirą do ich stałego miejsca - małego schowka na końcu korytarza na najwyższym piętrze, do którego Naoki posiadał klucze. Gdy wersji do środka, brunet natychmiast dopadł Akire i chciał go pocałować, lecz Blondyn odepchnął go delikatnie i ze słodkim uśmiechem powiedział:

- Kotek bez całowania.
Brunet był wyraźnie zawiedziony.

- Akira co jest kurwa? Co się z Tobą dzieje? Ostatnio nie dajesz się pocałować ani przelecieć. Przyszedłeś do mnie więc potrzebujesz kasy, wiesz że za dymanie zapłacę więcej, więc dawaj dupę i przestań udawać cnotkę. - warknął.
Akira dobrze znał Naokiego. Wiedział, że ten nie zrobi nic bez jego zgody.
- Sorry kotek, trochę się u mnie pozmieniało, ale zafunduję Ci zajebiste obciąganie z połykiem więc się nie fochaj - Akira posłał my zachęcający uśmiech.
Naoki westchnął ciężko
- No to na kolana i do roboty - mruknął.

Akira klęknął przed chłopakiem. Rozpiął mu rozporek i bez entuzjazmu zaczął lizać jego penisa. Trzeba przyznać że nie bardzo mu to szło.

- Akira kurwa bo ci nie zapłacę. - usłyszał wkurwiony głos tamtego.
Wtedy Akira ujrzał oczami wyobraźni szmaragdowe płonące oczy Hirokiego. Wydał z siebie cichy jęk i poczuł dyskomfort w spodniach. Kiedy zaczął przypominać sobie namiętne jebanie które przeżył poprzedniego wieczoru, od razu wrócił mu zapał. Zaczął namiętne ssać fiuta Naokiego, pieszcząc przy tym dłonią jego jajka. Akira widział że długo to nie potrwa. Naoki nie potrzebował wiele by dojść, toteż wkrótce spuścił się do ust Akiry z głośnym jękiem. Blondyn połknął wszystko, wstal z kolan.

- Kasę mam w plecaku, plecak w klasie. Spotkamy się po lekcjach pod szkołą. - powiedział Naoki 
- OK.
Zawsze tak robili. Akira wiedział że Naoki go nie oszuka.
Zadowolony z siebie, opuścił schowek i udał się do kibla by dobre zwalić, bo jego kutas bardzo się naprężył podczas obciągania. Doszedł szybko. W myślach cały czas widział twarz Hirokiego.

  villemo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz