piątek, 28 kwietnia 2017

Slutty & The Beast - Rozdział 38

Kiedy Hiroki otworzył oczy za oknem było już jasno. Nie musiał się nigdzie spieszyć, była sobota, miał dzisiaj wolne. Obiecał Akirze, że spędzą ten dzień razem. 

Hiroki spojrzał na śpiącego obok chłopaka i uśmiechnął się z zadowoleniem. Akira był zachwycony niespodzianką, którą dzień wcześniej przygotował dla niego brunet z okazji urodzin chłopaka.

Akira poruszył się przez sen

- Lubię czekoladę – wymruczał.

Hiroki zachichotał cichutko i ostrożnie wstał z łóżka żeby nie obudzić Akiry. 
Był nagi, podobnie zresztą jak blondyn, który w tej chwili obrócił się na bok i naciągnął kołdrę po same uszy.

Hiroki wyszedł z sypialni i skierował się do łazienki. Miał zamiar wziąć długi prysznic.
Wszedł do kabiny i odkręcił wodę, jej ciepło przyjemnie ogrzewało ciało bruneta. Stał tak dobrych kilka minut, odwrócony plecami do drzwi kabiny, zamykając oczy i wystawiając twarz prosto pod pod strumień wody. 

Jego myśli krążyły wokół śpiącego w sypialni chłopaka. Hiroki rozkoszował się myślami o ukochanym.
O jego zgrabnym ciele... Wydanym tyłeczku... Zwinnych, drobnych dłoniach.

Oczywiście takie rozmyślanie miało swoje konsekwencje, w postaci powoli budzącej męskości bruneta. Hiroki poczuł jak robi się twardy. 

Nie przerywając sobie rozkosznych myśli o ukochanym, mężczyzna chwycił swojego penisa w dłoń i poruszając nią leniwie, masturbował się niespiesznie.

Z jego ust raz po raz wydobywały się seksowne jęki. Zajęty sobą Hiroki nawet nie zauważył  że drzwi kabiny rozsunęły się bezszelestnie.
Nagle poczuł, że  nie tylko jego ręka bierze udział w zabawie. Spojrzał w dół i zobaczył drobną dłoń, która chwytając jego rękę, trzymającą penisa dopasowała się do jego rytmu.

- No ładnie sobie poczynasz Tygrysku - usłyszał rozbawiony głos Akiry stojącego tuż za jego plecami - Nie obrażę się tylko pod warunkiem, że myślisz teraz o mnie - wymruczał blondyn.

Hiroki uśmiechnął się pod nosem

- Tylko myśli o z Tobie mogą mnie tak podniecić - odpowiedział zmysłowo.
- Dobra odpowiedź Kochanie - wyszeptał Akira i przemieścił swoją dłoń z ręki bruneta na czubek jego twardego penisa.
- A co konkretnie tak rozpala twoje myśli od samego rana? - wyszeptał czule, ściskając i masując męskość Hirokiego. 

Zielonooki odwrócił się do blondyna i chwytając go za biodra obrócił się wyraz z nim przypierając chłopaka do ściany kabiny prysznicowej. 

Uśmiechnął się lubieżnie, kiedy ręka Akiry ponownie chwyciła jego ogromnego członka. 

Hiroki wyciągnął rękę i złapał mokry kosmyk włosów blondyna, okręcił go sobie wokół palca i szarpnął delikatnie. 

- Myślałem o tych złocistych, miękkich włosach - wyszeptał.
- O tym słodkim nosku - musnął wargami czubek nosa blondyna.
- O tych zmysłowych usteczkach jęczących moje imię gdy dochodzisz - przejechał opuszkami palców po dolnej wardze Akiry.
- Tej seksownej alabastrowej skórze na Twojej szyi - wystawił język i przejechał koniuszkiem po całej długości szyi chłopaka.
- Tych różowych kuszący sutkach - pochylił się i ugryzł delikatnie jedną z brodawek. 

Akira stęknął cicho. Chłoną słowa i dotyk ukochanego, obserwując go co raz bardziej zamglonym wzrokiem, jego dłoń wciąż pieściła stojącego penisa kochanka.

Ręce Hirokiego spoczęły na biodrach Akiry. 

- Myślałem o tej zgrabnej talii - ciągnął brunet gładząc skórę boków chłopaka
- Płaskim brzuchu - pochylił się i pocałował go w pępek.
- I.. - wyprostował się Przyciągnął Akire do siebie i złapał za pośladki chłopaka - tej seksownej, zgrabiej dupci, którą tak chętnie do mnie wypinasz - dokończył wyliczankę wpijając się pożądliwie w usta Akiry, który teraz zarzucił mu ręce na szyję i gorliwymi ruchami ocierał się swoim stojącym już od dobrej chwili penisem o męskość Hirokiego. 

Podczas gdy ich fiuty co raz mocniej ocierały się o siebie  Hiroki nie przerywając żarliwego pocałunku, przesunął dłonie w stronę rowka Akiry. Rozchylił pośladki i delikatnie wsunął palce w jego rozpaloną dziurkę. Rozciągał go intensywnie, rozkoszując się jękami chłopaka, które wychodziły raz po raz z jego ust, prosto do buzi bruneta. 

- A teraz.. - szepnął Hiroki przerywając pocałunek - Marzę o tym by cię zerżnąć...

I gwałtownie odwrócił chłopaka plecami do siebie, kiedy Akira przywarł do zimnych kafelków, Hiroki chwycił go za biodra i wbił się mokrym kutasem w jego dupę.
Posuwał go ostro płynnie poruszając biodrami 

- Ach.. Hiro.. Mmm - jęczał Akira przeciągle, bo Hiroki wciąż uderzał w jego prostatę swoim wspaniałym fiutem.
- Akira.. - sapał Hiroki wciąż od nowa wbijając się w rozpalony tyłek blondyna. 

Po chwili doszedł, wyjąc z rozkoszy, spuścił się obficie w dupie chłopaka, który czując jego ciepłą spermę w swoim wnętrzu, również osiągał spełnienie.
Akira obrócił się twarzą do kochanka i uśmiechnął się błogo. 

- Uwielbiam Cię - wyszeptał i pocałował ukochanego. 

Kiedy w końcu wyszli spod prysznica po uprzednim wzajemnym wyszorowaniu swoich ciał, przyszedł czas na śniadanie. 

- To co chcesz dzisiaj robić kochanie? - zapytał Hiroki kiedy skończyli jeść.
- Hmm... Wiem.. Zabierz mnie na randkę. Dostałem wypłatę, marzy mi się mały shopping - odpowiedział Akira. 

Hiroki skinął głową. 

Godzinę później już byli w centrum miasta. 

Akira uwielbiał zakupy, biegając od sklepu do sklepu, był w swoim żywiole. Z każdego z nich wychodził z kolejną siatką. Hiroki nie raz chciał za niego zapłacić, ale Akira był bardzo dumny z samodzielnie (uczciwie) zarobionych pieniędzy i nie zgadzał się na to, za to chętnie kupował upominki dla bruneta, nic sobie nie robiąc z jego protestów.

Akira biegał po sklepach, Hiroki cierpliwie za nim podążał, nosząc wszystkie zakupy blondyna. 

W jednym z kolejnych sklepów, Akira postanowił przymierzyć kilka ciuchów. Wszedł do przymierzalni. Hiroki cierpliwie stał pod jej drzwiami i czekał na chłopaka. 

- Hiro, możesz mi pomóc? - usłyszał głos Akiry. 

Niepewnie wszedł do przymierzalni. Akira stał na środku w samych stringach, były to jedne z tych, które dostał do Hirokiego na święta. 

Brunet zarumienił się i spuścił wzrok. 

- W czym mogę Ci pomóc? - zapytał przełykając głośno ślinę.
- Hiro, spójrz na mnie... - wyszeptał Akira zmysłowo. Zbliżył się do bruneta powoli, rozpuszczając swoje piękne włosy, które do tej pory miał ściągnięte w wysoki kucyk.
- Akira... Nie możemy... - zachrypiał Hiroki wciąż nie patrząc na chłopaka.
- Ciiiiii... 

Akira poszedł do Hirokiego i zarzucając mu ręce na szyję, zmusił bruneta by się pochylił.
Spojrzał mu w oczy, pocierając nosem o nos mężczyzny. Wystawił język i polizał go po rozwartych delikatnie wargach.

- W sklepie prócz ekspedientki nie ma nikogo, a przymierzalnie są w głębi sklepu... - wyszeptał Akira.
- Jeszcze Ci mało... Ty mały zboczeńcu, będziesz miał kiedyś dość? - odpowiedział na to Hiroki, czując, że jego opór słabnie z każdą chwilą.
- Mrrrrr... Ciebie? Nigdy... - zamruczał Akira wsuwając język do ust bruneta.

Twardy już penis chłopaka ocierał się o krocze Hirokiego i jeszcze do tego te niebieskie stringi... 

Hiroki złapał Akire za dupę i podniósł do góry,  blondyn oplótł go nogami w pasie. Całując się namiętnie, podeszli do przeciwległej ściany. Hiroki oparł Akire o ścianę i całując pożądliwie ściskał pośladki blondyna. 
Akira odchylił głowę do tyłu, Hiroki lizał i całował jego szyję. Chłopak czuł jak sztywny kutas mężczyzny ociera się o jego równie twardego fiuta. Jego ręce powędrowały do tego miejsca. Hiroki odchylił się tułowiem do tyłu, aby ułatwić Akirze uwolnienie jego penisa z krępującego materiału. 

Blondyn rozpiął rozporek jego spodni i zsunął je wraz z bielizną do połowy pośladków Hirokiego. W tym momencie brunet pochylił się w stronę torsu Akiry i czubkiem języka zaczął drażnić jeden z skutków. Blondyn jęknął cicho. Na ten dźwięk Hiroki ponownie wpił się w usta Akiry i całując go zachłannie ponownie przyparł chłopaka do ściany. W tym momencie ich dwa nabrzmiałe fiuty, dzielił jedynie cienki  materiał stringów. 

Hiroki podniósł rękę i wsunął dwa palce do otwartych ust Akiry, który zaczął je intensywnie ssać i lizać, patrząc przy tym prosto w oczy bruneta. Wyglądał tak seksownie, że oddech Hirokiego przyspieszył gwałtownie. Następnie Akira sięgnął ręką do swoich stringów i odsunął palcami cienki pasek materiału spomiędzy swoich pośladów. 
Przygotowanie blondyna było zbędne, poranne łazienkowe igraszki skutecznie rozciągnęły chłopaka.
Nie wyjmując swoich palców z ust Akiry, Hiroki wbił się mocno w jego tyłek.
Akira jęczał cichutko, podczas gdy Hiroki pieprzył go intensywnie ruszając biodrami. 

Po kilku głębokich pchnięciach, brunet doszedł, zaciskając zęby, by nie krzyczeć. 

- Kocham Cię Aniołku - szepnął Hiroki wprost do ucha Akiry. 

Chłopak uśmiechnął się czule i pogłaskał zielonookiego po policzku. 

- Chodźmy stąd. Jestem głodny. - stwierdził. 

Oczywiście Akira kupił kilka ciuchów w owym sklepie. Zadowoleni opuścili sklep, pozostawiając za sobą dziwnie rumianą ekspedientkę, która jakoś nie mogła się zmusić by spojrzeć im w oczy...

***

Hiroki i Akira mieli doskonałe humory. Cały dzień był bardzo udany. Wspólne zakupy, obiad i seks. Całe mnóstwo seksu.

Było już po 16, gdy w końcu postanowili, że czas wracać. Właśnie szli na przystanek by autobusem wydostać się z centrum i pojechać z powrotem do mieszkania Hirokiego, kiedy rozdzwonił się telefon Akiry.

- Naoki - mruknął blondyn do zielonookiego, patrząc na wyświetlacz.

Hiroki skrzywił się niezadowolony.

- No odbierz - burknął niechętnie.

Akira uśmiechnął się do niego, po czym odrzucił rozmowę i schował telefon.

Jednak Naoki nie dawał za wygraną. Komórka blondyna nie przestawała dzwonić uparcie. W końcu Akira postanowił odebrać

- Kurde, Naoki, czego chcesz jestem zajęty - wysyczał do aparatu.
- Co? Nie rozumiem co mówisz... wolniej... że co? Sora? Co z nim? .... CO?! Uspokój się... Dobrze... Zaraz tam będę...

Akira wyłączył telefon i z przerażeniem oczach spojrzał na Hirokiego, który obserwując rozmowę blondyna, zdążył się już mocno zaniepokoić.

- Co ten chuj znowu zrobił? - wysyczał wkurwiony brunet.
- Sora... On... Jest nieprzytomny, nic więcej nie zrozumiałem z tego co próbował powiedzieć mi Naoki. Muszę tam pójść - tłumaczył Akira.
- Gdzie tam?
- Do Naokiego. Sora jest u niego.
- Idę z Tobą - zadecydował Hiroki.
- Nie, poradzę sobie - Akira próbował go powstrzymać.
- Nawet mnie nie wkurwiaj, nie puszczę Cię samego do tego kretyna. Poza tym ja też martwię się o Sorę - Hiroki mówił tonem nie znoszącym sprzeciwu.
- Chodźmy - rzucił Akira.

I we dwójkę pobiegli w stronę apartamentu Naokiego, który znajdował się całkiem niedaleko.

villemo

5 komentarzy:

  1. Ach te przymierzalnie ;-) Kuszą, kuszą...

    Istna słodycz, którą uwielbiam.

    No, ale dawaj wreszcie Naokiego i Sorę XD.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten rozdział, przebieralnią miałam w głowie niemal od początku, ale nie widziałam gdzie go upchnąć.
      No dam dam. Już jutro 😁

      Usuń
  2. Moment z przymierzalnią był świetny, naprawdę. Uwielbiam takie gorące momenty, gdy nie wiadomo czy ktoś ich przyłapie, czy też nie. Szkoda, że tutaj ekspedientka im nie wparowała, byłoby wesoło. :D
    Kurcze miałam nadzieję, że będzie więcej Sory i Naoki'ego. Teraz pozostaje mi czekać do jutrzejszego rozdziału. Życzę ci weny ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na brak weny póki co nie narzekam. Mam nadzieję że tak zostanie bo mam konkretne plany na weekend majowy - pisać 😁 Rozdział Nao Sora już jutro 😊

      Usuń