wtorek, 25 kwietnia 2017

Slutty & The Beast - Rozdział 35

 Dzięki za komentarze, nawet nie wiecie, jak bardzo mnie one cieszą.
Tych co się jeszcze nie odważyli - serdecznie zachęcam - Wasze opnie są dla mnie ważne!

A teraz chodźcie i bierzcie i czytajcie! ;)

villemo

 ***

Z każdym dniem powoli stało się jasne, że okrutny akt brutalności, którego dopuścił się Naoki wobec Sory miał swój wpływ nie tylko na siedemnastolatka. 

Pierwszy raz w życiu Naoki przejmował się kimkolwiek. Ten obojętny dzieciak niespodziewanie nawet dla samego siebie, martwił się wyrządzoną przez siebie krzywdą i tym co działo się z Sorą od tego czasu. 


Najdziwniejsze jednak było to, że Naoki zwyczajnie tęsknił. Brakowało mu słodkiej niewinności chłopaka, jego zawstydzenia i delikatności. Nowy Sora był wulgarny i złośliwy. Na każdym kroku podkreślał, że on nie ma żadnego znaczenia i dobrze zna swoją rolę zabawki w tym układzie.
Każde tego typu stwierdzenie boleśnie raniło Naokiego. Nie umiał tylko określić czy to były zwyczajnie wyrzuty sumienia czy też coś więcej. 

Naoki nie mógł wiedzieć, jak wiele wysiłku kosztowało Sore utrzymanie tego muru, który wzniósł wokół siebie.
Bo dla Sory pieniądze Naokiego były tylko wymówką. Prawda była taka, że Sora pragnął dotyku Naokiego, pomimo tego wszystkiego co się stało, chłopak wciąż był beznadziejne zakochany, a świadomość, że uczucie to nigdy nie zostanie odwzajemnione tylko go dobijała. Wolał więc grać tego za kogo uważał go Naoki - zimną sukę przydatną tylko do jednego. 

- Jesteś pewny, że to dobry pomysł Sora? - Akira szczerze się martwił o przyjaciela. 

Siedzieli teraz na ławce przed szkołą i delektowali się ciepłem kwietniowego słońca. 

- To znaczy czy co jest dobrym pomysłem? - spytał z Sora zamykając oczy i wystawiając twarz do słońca.
- No... Kontynuowanie tego układu z Naokim.
- Aki, przecież wiesz, po co mi ta kasa. Nie poddam się.
- Tak, ale to czyni z Ciebie kogoś kim nie jesteś...
- To znaczy kogo?
- Przecież sam wiesz...
- Masz na myśli puszczalską kurwę za która ma mnie Nao, taką co to daje połowie szkoły? A i jeszcze lubię ostrą jazdę bo przecież jestem cały posiniaczony? - Sora roześmiał się gorzko.
- Sora on nie wiedział... Jak mu powiedziałem prawdę to naprawdę był w szoku i...
- Czekaj, stop. Jaką prawdę? - Sora warknął agresywne.
- No o Tobie... O siniakach, i o tym po co Ci kasa i że nie sypiasz z nikim poza nim... - speszył się Akira.
- Po jaką cholerne mu to powiedziałeś?! - Sora był wściekły. Wstał gwałtownie z ławki i wpatrywał się w Akire ze złością.
- Bo nie mogłem słuchać jak pieprzy na Twój temat głupoty, nie mając o niczym pojęcia! - Bronił się Akira - Przepraszam Sora... 

Sora westchnął i ponownie usiadł na ławce. 

- W sumie nic się nie stało - powiedział już spokojnie.
- Naprawdę? Nie gniewasz się? - spytał z wahaniem Akira.
- Naprawdę, nie gniewam. Teraz już wiem czemu Nao jest taki łagodny ostatnio - uśmiechnął się smutno Sora - Myślałem, że to wyrzuty sumienia, a to tylko zwykła litość...
- Nie sądzę Sora.. Znam Naokiego już jakiś czas i nigdy nie widziałem, żeby ktoś go tak obchodził jak Ty... - szepnął Akira
- Nie. Ja go na pewno nie obchodzę... Jestem tylko jego dziwką.
- Ale..
- Zmień my temat dobrze? Taki piękny dzisiaj mamy dzień... 

I zaczęli rozmawiać o pogodzie. 

***

Po szkole Akira miał się spotkać z Hirokim. Wiedział, że brunet pracuje dziś do 17. Była godzina 15, więc nie mając nic lepszego do roboty, Akira postanowił przejść się do supermarketu, w którym pracował mężczyzna i na niego zaczekać. 

Nie spieszył się, była piękna pogoda więc Akira szedł spacerkiem podziwiając jak pięknie jest na świecie gdy budzi się wiosna.

Dotarcie do supermarketu zajęło mu jakieś 30 minut. Miał jeszcze sporo czasu więc postanowił przejść się między pułkami tak o dla zabicia czasu. Właśnie stał przed jednym z regałów nie mogąc się zdecydować, który napój woli, gdy usłyszał rozmowę dobiegającą z sąsiedniej alejki 

- Mio, gdzie jest Hiroki?
- Na zapleczu, właśnie przyjechała dostawa i trzeba ją rozładować. 

Akira nadstawił uszu słysząc imię ukochanego. 

- No tak nasz przystojniak jest całkiem silny, szkoda, że taki z niego spokojny gość. Myślisz, że w łóżku też taki jest?
- Megumi! - w głosie tej drugiej słychać było zażenowanie. 

Akira zachichotał w duchu

Trafiłaś w sedno kochana - pomyślał rozbawiony. 

- Och i co się tak czerwienisz? Wiem, że masz do niego słabość, ale wiesz on jest chyba zajęty.
- Skąd wiesz?
- Kiedyś widziałam go na mieście z taką śliczną, drobną blondynką. Miała niesamowicie długie włosy! Sięgały jej do tyłka!

W tym momencie rozbawienie Akiry wzrosło jeszcze bardziej. 

No, to może być ciekawe. 

Akira rozpuścił włosy, które nosił upięte w wysoki kucyk, poprawił ciuchy. Miał dziś na sobie czerwoną koszule w dużą, czarną kratę, dżinsy rurki  długości 7/8, trampki i swoją ukochaną czarną, skórzaną ramoneskę. 
Wziął głęboki oddech i z szerokim uśmiechem wymaszerował z alejki z napojami i wszedł do tej obok, w której stały dziewczyny. 

- Dzień dobry - przywitał się wesoło - pomożecie mi? Nie mogę znaleźć alejki z napojami.
- Ty jesteś... - zaczęła jedna z dziewczyn.
- Akira! - za plecami chłopaka nagle pojawił Hiroki. 

Akira obrócił się do mężczyzny i uśmiechnął się nie wiedzieć czemu bardzo nagle skrępowany. 

- H...hej - wyjąkał. 

Hiroki uśmiechnął się szeroko i przytulił chłopaka. 
 Dziewczyny były mocno zszokowane. 

- Akira? - odezwała się jedna z nich - jesteś facetem?
- Wy... Jesteście... - zaczęła druga.
- Razem - dokończył spokojnie Hiroki - Megumi, Mio przedstawiam Wam Akire - mojego chłopaka.

Dziewczyny wpatrywały się ze zdumieniem w Hirokiego, najbardziej zdezorientowany był jednak Akira. 

- Kończę niedługo - odezwał się czule Hiroki, patrząc na Akire, przy okazji kompletnie ignorując zszokowane dziewczyny - poczekasz? 

Akira bez słowa kiwnął głową i wyszedł ze sklepu.
Dziewczyny nagle jakby oprzytomniały. 

- Wow Hiroki jesteś gejem? - wypaliła Megumi - W życiu bym na to nie wpadła!
- Nie wiem czy jestem gejem - odpowiedział spokojnie Hiroki - interesuje mnie tylko Akira. 

Mówiąc to uśmiechnął się czule.
Dziewczyny pierwszy raz widziały taki błysk w oku ponurego i zamkniętego w sobie mężczyzny. 

- To super. Widać, że jesteś szczęśliwy - uśmiechnęła się Mio.

Chwilę jeszcze rozmawiali, po czym Hiroki stwierdził, że musi się zbierać, bo Akira czeka. Pożegnał się z dziewczynami i zniknął na zapleczu. 

Akira stał przed sklepem. Hiroki wyszedł do niego, objął go ramieniem i pocałował w czoło. 

- Idziemy? - zagadnął wesoło. 

Akira skinął głową i ruszyli w stronę domu Hirokiego.
Całą drogę Akira był dziwnie milczący.

Kiedy weszli do mieszkania. Hiroki pochylił się nad Akirą i namiętnie pocałował go w usta. Akira nie odwzajemnił pocałunku, pozwoli się po prostu całować. Hiroki odsunął się od niego i spojrzał badawczo na chłopaka. 

- Aniołku, co jest? - zapytał z niepokojem.
- Po co to zrobiłeś? - wyszeptał Akira.
- Co zrobiłem?
- No, po co im o nas powiedziałeś? Mogłeś przecież powiedzieć, że jesteśmy tylko przyjaciółmi.
- Przecież to nie prawda. Akira.. Czy Ty się... Mnie wstydzisz? - zapytał smutno Hiroki. 

Akira podniósł głowę i uśmiechnął się czule

- Kochanie czemu miałbym się Ciebie wstydzić?
- Spójrz na z Ciebie i spójrz na mnie... - Hiroki nieświadomie użył tych samych słów, które kiedyś wypowiedział do niego Akira, kiedy z nim zrywał.
Akira poczuł bolesne ukłucie wyrzutów sumienia. 

- Hiro, jestem dumny z tego, że z Cię mam. Ja tylko się martwię. Nie będziesz miał kłopotów w pracy, jeśli wszyscy się dowiedzą, że jesteś w związku z facetem?
- Nie obchodzi mnie to. Mam prawo kochać kogo chcę i nie zamierzam tego ukrywać - odpowiedział stanowczo Hiroki - Jesteś głodny? Zostajesz na noc? - zapytał zmieniając temat.

Akira rozpogodził się

- Tak i tak - odpowiedział z uśmiechem. 

Zjedli razem rozmawiając wesoło. Po kolacji Hiroki uśmiechnął się do Akiry i powiedział.

- Poczekaj tu na mnie, przygotuję nam kąpiel - i zniknął za drzwiami łazienki.

Po upływie 15 minut, Hiroki wyszedł z łazienki. Akira spojrzał na niego i poczuł jak podniecenie wywołuje w jego podbrzuszu przyjemne łaskotanie.
Hiroki stał nagi i uśmiechał się zmysłowo do Akiry. Chłopak wstał, wyciągnął z kieszeni gumkę do włosów i związał swoje lśniące pasma wysoko na czubku głowy, następnie ściągnął swoje ubrania. Podszedł do Hirokiego. Złapał go za kark, przyciągnął do siebie i pocałował namiętnie wsuwając swój język w usta mężczyzny. Tylko tyle wystarczyło, by obydwie ich męskości stwardniały i stanęły na baczność. Całowali się teraz pożądliwie ocierając się przy tym o siebie. Każdy ruch ich bioder, wywoływał przyjemne mrowienie na skórze jednego i drugiego penisa.

Hiroki oderwał się od Akiry, wziął go na ręce jak księżniczkę. Akira wtulił się w szyję kochanka.

- Zamknij oczy - wyszeptał Hiroki wprost do ucha blondyna. 

Akira posłusznie zacisnął powieki. Weszli do łazienki 

- Możesz otworzyć.

Akira otworzył oczy i zaparło mu dech w piersi. Mała łazienka Hirokiego zmieniła się nie do poznania. Światło było zgaszone, ale nie było ciemno, ponieważ pomieszczenie rozjaśniał ciepły blask świec. Na stoliku obok wanny,  stało wino w kieliszkach, a na tafli wody unosiły się płatki róż.

- Wszystkiego Najlepszego Aniołku - wyszeptał czule Hiroki do ucha ukochanego.

Akira spojrzał na kochanka zdumionym spojrzeniem. Martwiąc się o Sorę, Akira kompletnie zapomniał, że dziś są jego dziewiętnaste urodziny. Jakiś czas temu wspomniał Hirokiemu o tym, kiedy ma urodziny, jednak nie sądził, że brunet to zapamięta.

Akira uśmiechnął się i obdarzył Hirokiego kolejnym namiętnym pocałunkiem.

Hiroki delikatnie włożył Akirę do wanny, następnie sam wszedł do niej, siadając na przeciwko blondyna. Woda wylała się nieznacznie z wanny, ale żaden z nich nie zwrócił na to uwagi. Hiroki rozłożył nogi robiąc miejsce dla drobniutkiego Akiry, który odwrócił się do niego plecami, przysunął się i opierając się swoim ciałem o tors ukochanego, położył głowę na jego ramieniu. 

- Wyciągnij rękę i zamknij oczy - szepnął mu do ucha Hiroki.

Akira poczuł, że coś jest zapinane na jego nadgarstku, kiedy otworzył oczy zobaczył na swojej ręce piękną skórzaną, czarną bransoletkę.   

 - Dziękuję, jest piękna - szepnął wzruszony Akira, po czym rozpiął ozdobę i odłożył z troską na stolik z winem. Żal mu było moczyć biżuterię.

Hiroki sięgnął po kieliszki do połowy napełnione winem i podając jeden z nich Akirze upił łyk. Następnie drugą ręką odwrócił delikatnie twarz Akiry w stronę swojej twarzy i całując go  w usta, przelał wino do buzi kochanka. 
Akira przełknął łyk alkoholu 

- Jeszcze... - wyszeptał.

Hiroki upił kolejny łyk trunku z kieliszka i znów połączył swoje usta z wargami Akiry, jednak tym razem, wraz z winem wsunął do buzi blondyna swój język. Smak śliny mieszał się z wytrawnym posmakiem alkoholu, który wąską, czerwoną stróżką ściekał z kącika ust Akiry na jego brodę, szyję, aż do sutków znikających w wodzie. 

Hiroki przestał całować kochanka i zlizał językiem wino z brody i szyi Akiry. Jego penis wbijał się mocno w plecy blondyna, a z każdym ruchem chłopaka, Hirokiego przechodziły słodkie dreszcze rozkoszy. 

Akira wynurzył się z wody i odwrócił się twarzą do kochanka. Hiroki złączył nogi i przyjął pozycję na wpół leżącą. Akira usiadł na nim okrakiem, tak że jego penis ocierał się o brzuch bruneta, zaś kutas Hitokiego miział skórę pośladków blondyna. 

Akira wciąż trzymał kieliszek se swoim winem, teraz przechylił go w stronę Hirokiego, wylała zawartość szkła na szyję bruneta, który odchylił głowę mocno do tyłu. Akira odstawił kieliszek, pochylił się i błądząc językiem po skórze kochanka, zlizywał każdą słodko-gorzką kroplę alkoholu z jego ciała.


W tym czasie Hiroki złapał go za pośladki i ściskając je mocno pieścił dupę Akiry. Po chwili jego dłoń delikatnie rozchyliła pośladki kochanka. Hiroki jeździł palcem pomiędzy nimi, za każdym razem gdy naciskał na dziurkę Akiry, z ust blondyna wydobywał się seksowny jęk.  W końcu Hiroki wsunął palec w tyłek blondyna i energicznie nim ruszając zaczął przygotowywać chłopaka. 

Jęki Akiry odbijały się echem od łazienkowych kafelek.

Jeden palec, dwa palce, trzy palce. Rozkosz, którą uczuwał Akira zalewała jego ciało kolejnymi falami dreszczy. 

Akira sięgnął do tyłu i patrząc kochankowi głęboko w oczy, złapał go za twardego penisa znajdującego się pod wodą i zaczął mu ostro trzepać. Następnie nakierował go na swoją pulsującą dziurkę i usiadł na udach Hirokiego, nabijając się na jego fiuta. Hiroki wszedł od razu głęboko, po same jaja, trafiając jednocześnie w prostatę Akiry, co wywołało u blondyna nową falę spazmatycznych jęków. 

Kiedy Hiroki poruszał biodrami, woda strumieniami wylewała się z wanny. Żaden z nich nie zwrócił jednak na to uwagi. 
Jęki kochanków mieszając się ze sobą i dźwiękami rozlewającej się wody, rozchodziły się po całej łazience.

- Akira... - krzyknął Hiroki, wtedy blondyn ponownie pochylił się nad nim i ostro wsunął swój język w usta bruneta, podczas gdy ich języki intensywnie ocierały się o siebie, Hiroki doszedł krzycząc przeciągle w usta kochanka. 

Następnie Akira wstał i podszedł do Hirokiego. Stanął przed nim w rozkroku. Hiroki złapał blondyna za uda i przyciągając go do swojej twarzy, wziął do ust jego stojącego członka. Obciągał mu intensywnie. Akirze drżały nogi, ledwie się na nich utrzymywał, podczas gdy Hiroki brał go głęboko zasysając przy tym energicznie. 

W końcu Akira doszedł odchylając głowę do tyłu i jęcząc głośno. Hiroki połknął jego gorącą spermę i oblizał się lubieżnie.

Akira ponownie usiadł w wannie, tyłem do kochanka i oparł się o jego tors.
Łapiąc oddech i rozkoszując się słodkim odrętwieniem ciała, które czuli po intensywnym zbliżeniu, Akira i Hiroki siedzieli w ciszy ciesząc się wzajemną bliskością.

 
  villemo

To naprawdę totalny zbieg okoliczności, iż rozdział jest publikowany właśnie dzisiaj, 25 kwietnia czyli dokładnie w urodziny Akiry :D 

7 komentarzy:

  1. Akira wszystkiego najlepszego ! 🎂🎂🎂 Duuuuuuużo miłością ze swoją bestyjką 🐅😏😏

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno by się ucieszył z takich życzeń 😊

      Usuń
  2. Przecież żyje w twojej yaoistycznej głowie , więc napewno się cieszy 😂😂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie dlatego wiem o czym mówię. Dobra inaczej - ta część mojego zwichrowanego mózgu, która odpowiada za Akire się cieszy 😁

      Usuń
  3. Bardzo uroczy opis tego jak Hiroki i Akira się kochali. Podoba mi się ich historia i mam nadzieję, że w przyszłości będzie jeszcze wiele kłótni oraz późniejszych przeprosic, a takze takich lekkich historii typu urodziny. Oczywiście cholernie nie moge sie doczekać momentu w ktorym Sora i Naoki w końcu sie pogodzą. Obaj tak bardzo sie kochaja, ale nie chca powiedziec tego drugiej połówce. Czyż to nie urocze?
    Pozostaje mi czekać na next!
    Pozdrawiam,
    Chingyu :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo godzinę się jest najmilszą częścią każdej sprzeczki. Czasami lubię by było bardzo słodko podczas seksu, a czasami lubię kiedy robią to ostro. Stwierdziłam, że delikatny i zmysłowy seks bardziej nada się na taką okazję ☺
      Obawiam się, że przed Nao i Sorą jest jeszcze kilka trudniejszych chwil.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Nice :)
    Z okazji urodzin Akiry, nie będzie "doczepu", chociaż gdzieniegdzie trochę się pogubiłaś ;). Zapomniałam o wszystkim podczas czytania sceny w łazience Hirokiego - cud, miód i orzeszki (i wino ;)).

    OdpowiedzUsuń