sobota, 22 kwietnia 2017

Slutty & The Beast - Rozdział 32

Dni mijały, a Sora i Akira spędzali że sobą co raz więcej czasu. Blondyn był prawdziwym wsparciem dla chłopaka. Dużo rozmawiali, Sora zwierzał się Akirze ze swoich rozterek, a Akira opowiadał mu o sobie, o swoim związku z Hirokim. 

Sora i Yuki stali się też częstymi gośćmi w domu Hirokiego, który cieszył się z tego i z radością witał braci w swoim mieszkaniu.
Przy Akirze i Hirokim, Sora czuł się dobrze. Co raz częściej się śmiał i powoli otwierał na nowych przyjaciół.


Zmiany zachodzące w Sorze nie uszły też uwadze Naokiego, który z kolei ciągle był wściekły. Drażniła go przyjazna relacja Sory z Akirą, zwłaszcza że gdy tylko zbliżał się do nich, Sora natychmiast milkł i wracał do swojej skorupy. 

Był już początek kwietnia. Wiosenne słońce grzało co raz bardziej. Ale Naoki nie widział przyjemnych zmian zachodzących w przyrodzie. Tego dnia od rana chodził wkurwiony. Drażniło go wszystko. 

Muszę się wyżyć kurwa, bo coś rozpierdolę - myślał idąc przez korytarz szkolny. 

Wtedy Naoki zobaczył Sore. Stał pod oknem z Akirą i wesoło razem o czymś dyskutowali. Naoki podszedł do nich szybkim krokiem, zaszedł Sore od tyłu 

- Idziemy szmato - syknął jadowicie wprost do ucha chłopaka i złapał go za kark. 

Sora spojrzał zażenowany na Akire

- Zostaw go Naoki, rozmawiamy - powiedział blondyn.
- Morda. To moja dziwka i idzie teraz ze mną. 
- Kurwa, Naoki! - wściekł się Akira i chciał podejść do nich, ale Sora popatrzył na niego błagalnie i powstrzymał go podnosząc rękę. 

- W.. Wporządku Aki... Zobaczymy się później dobrze? - wyjąkał i odszedł z Naokim.

Naoki zaciągnął Sore do składzika. 

- Nao.. Co się dzieje... Jesteś zły? - odważył się zapytać Sora. 

Naoki uśmiechnął się perfidnie 

- Aki? Masz nowego przyjaciela? Kurwa z kurwą zawsze się dogada co? - wysyczał przyciskając Sore do ściany. - Z Hirokim też się kumplujesz? A może ten dryblas zadowala Was obu? 

- Nie.. My się tylko przyjaźnimy - Sora był przerażony. 

Naoki zmrużył groźnie oczy. 

- Uważaj bo uwierzę... Rozbieraj się zdziro!

Sora nie mógł się ruszyć. Stał z pochyloną głową i usiłował powstrzymać cisnące się do oczu łzy.
Naoki że złością szarpnął koszule Sory, guziki rozsypały się po podłodze, następnie ściągnął mu spodnie.
Ciało chłopaka jak zwykle zdobiły zadrapania i siniaki.
Na ten widok Naoki wkurwił się jeszcze bardziej. Odwrócił Sore twarzą do ściany. 

- Wieczne jesteś posiniaczony. Który z Twoich klientów jest taki ostry co? Ty chyba to lubisz. Skoro tak to będzie ostre rżniecie. Dawaj dupę kurwo! 

Naoki nie panował już nad sobą. Rozebrał się do pasa, rozpiął rozporek i wyjął nabrzmiałego penisa. Bez żadnego przygotowania wbił się brutalnie w Sore i nie czekając aż chłopak przywyknie, zaczął go ostro posuwać.

Sora płakał. Czuł jakby kutas Naokiego rozrywał go na kawałki. 

- Nao... Przestań... Boli - skomlał cicho.
- Stul pysk dziwko! Kurwa jak to możliwe że taka suka jak ty zawsze jest taka ciasna! Ciągle dajesz dupy, zapewne połowie szkoły a i tak nie jesteś wcale luźniejszy! 




Naoki oderwał Sore od ściany i popchnął go na stare, zepsute pianino stojące w składziku. Podszedł do chłopaka i obrócił twarzą do siebie. Pociągnął jedną nogę Sory i ponownie ostro w niego wszedł.
Z każdym brutalnym pchnięciem Sora płakał co raz bardziej. Ból był nie do zniesienia. Naoki nie zwracał uwagi na błagania chłopaka. Pieprzył go bezlitośnie, dając w ten sposób ujście swojej złości.





W pewnym momencie poczuł jak coś sieka po udach chłopaka.
Odsunął się i dotknął cieszy. 

- Krew? - wyszeptał zszokowany - Kurwa!

Naoki wyszedł z Sory, który bezwładnie upadł na podłogę i zwinął się w kłębek. Nie przestając płakać, chłopak drżał na całym ciele.
Naoki wciągnął spodnie na tyłek i wybiegł że składzika.
Lekcje się już dawno zaczęły, na korytarzach było pusto. Naoki wpadł do klasy 

- Akira.. Za mną - warknął ignorując zdziwionych uczniów i nauczyciela. Akira bez słowa wstał z ławki i wybiegł za Naokim.

Kiedy wpadli do składzika, Sora wciąż leżał na podłodze. Akira dopadł do chłopaka, a gdy zauważył w jakim stanie jest siedemnastolatek, odwrócił się do Naokiego i warknął agresywnie 

- Coś Ty mu zrobił skurwielu! 

Naoki Był cały blady na twarzy, oddychał z trudem.
- Ja...
- Kurwa, nie stój tak debilu! Pomóż mi go powycierać! - przerwał mu Akira ze złością. 

Wyciągnął chusteczki z kieszeni i delikatnie dotknął chłopaka. Sora jęknął i zasłonił twarz rękami. Kiedy Naoki pochylił się nad nim Sora zadrżał i rozpaczliwie wtulił się w kolana Akiry. Nie mógł się uspokoić. 

- Sora, ja... - zaczął Naoki i delikatnie dotknął włosów chłopaka, który krzyknął i jeszcze mocniej przywarł do Akiry. 

Widząc to blondyn objął delikatnie siedemnastolatka i zaczął powoli uspokajać.

- Wyjdź - powiedział ostro do Naokiego  który nie mógł się ruszyć z miejsca. 

Akira nie wytrzymał

- Wypierdalaj sukinsynu! Sam się nim zajmę! - wrzasnął. 

Kiedy Naoki wyszedł, Akira wyciągnął telefon. 

- Hiro? Potrzebuje Twojej pomocy. Masz dzisiaj wolne prawda? Przyjdź do mojej szkoły... Tak... Wszystko Ci później wyjaśnię... 

Akira zakończył rozmowę i schował telefon do kieszeni. Przytulił wciąż żałosne łkającego Sore. 

- Ciiiii... Już dobrze... - szepnął uspokajająco
- Boli... - pisnął chłopak cichutko.
- Wiem.. Nie martw się... Zaraz będzie tu Hiroki i wspólnie Ci pomożemy
- Ale Yuki...
- Nie martw się tym, nim też się zajmiemy. 

Po jakimś czasie, Akira pomógł ubrać się Sorze i powoli opuścili teren szkoły, przed którą już czekał na nich Hiroki. Brunet bez słowa delikatnie wziął Sore na ręce i poszli do jego mieszkania. 

Akira zabrał chłopaka do łazienki i pomógł mu się umyć i opatrzyć zranienia, okazało, się na szczęście, że uszkodzenia nie są duże. Sora strasznie się wzbraniał, kiedy blondyn chciał go wysmarować maścią.

- Sora... Pozwól sobie pomóc, jestem Twoim przyjacielem... - namawiał Akira.

W końcu czerwieniąc się ze wstydu, chłopak pozwolił by blondynowi na opatrzenie rany.

Następnie Hiroki położył Sore na kanapie. Gdy nie przestając łkać Sora w końcu zasnął, Akira zabrał Hirokiego do sypialni i opowiedział mu wszystko co się stało w szkole.

Hiroki słysząc to wszystko zacisnął zęby ze wściekłości, a jego oczy stały się szare. Akira włożył wiele wysiłku w to, aby utrzymać mężczyznę w domu, bo ten już chciał lecieć do szkoły, by spuścić Naokiemu niemały wpierdol.

- Kochanie, uspokój się, ja to załatwię z Naokim. Zostań teraz z Sorą, a ja lecę po Yukiego do świelicy - powiedział rzeczowo Akira.
- Myślisz, że to dobry pomysł? To znaczy, Sora chyba nie czuje się przy nie zbyt swobodnie. Może ja powinien pójść po Yukiego? - odpowiedział z wahaniem Hiroki.

Akira pokręcił głową.
- Nie Kochanie, nie znają Cię w świelicy, więc mogą nie dać Ci chłopca, ja nie raz odbierałem go z Sorą, więc mnie prędzej go oddadzą. Poza tym Sora śpi, więc po prostu zostań w domu jakby czegoś potrzebował. Zaraz wracam.

Akira delikatnie pocałował ukochanego i wyszedł z domu. 

Hiroki westchnął ciężko i usiadł przy stole w kuchni. Po chwili, zauważył, że Sora wierci się na kanapie, podszedł do niego, żeby sprawdzić, czy chłopak śpi.

Sora nie spał. Gapił się w sufit w milczeniu, kiedy zauważył Hirokiego, zaczerwienił się cały i chciał się odwrócić, ale gwałtowna próba poruszenia się sprawiła, że jego ciało zalała kolejna fala bólu.

- Napijesz się czegoś? - zapytał łagodnie Hiroki.

Sora zaprzeczył kręcąc głową.

- Prze..przepraszam.. - wyjąkał.
- Za co Ty mnie przepraszasz chłopaku? - zdziwił się brunet.
- No bo... Znowu... Jestem u Ciebie... I... wiem, że to Twój wolny dzień...
- Przestań - przerwał mu Hiroki i uśmiechną się ciepło - Jesteśmy przyjaciółmi prawda? A przyjaciołom się pomaga. 
- Za...zazdroszczę Akirze... Jesteś dla niego taki dobry.. - wyszeptał chłopak i poczuł, że znowu zbiera mu się na płacz.

Hiroki bez słowa pogłaskał Sore po włosach.
Siedemnastolatek uśmiechnął się delikatnie i skinął głową, po chwili poczuł, że powieki zaczynają mu znowu ciążyć.

- Yuki... - wyszeptał chłopak na wpół śpiąco.
- Spokojnie, Akira już po niego poszedł. Zajmiemy się nim. Śpij. Zostaniecie na noc - Uspokoił go Hiroki.
- Dz..Dziękuję - i Sora ponownie pogrążył się we śnie.



  villemo

5 komentarzy:

  1. Naoki jest klasycznym przykładem zazdrosnego i zakochanego chłopaka. Mam nadzieję, że w końcu się ogarnie.

    Po cichu liczę, że Akira mu wierdoli a bo co najmniej mocno opierdoli za to, co zrobił. Debil do kwadratu.

    Hiro - lubię go za to, że jest taki ciepły i kochany.

    Czekam na więcej ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze określiłaś Naokiego. Też liczę na to, że się w końcu ogarnie. To, że się w ogóle przejął jest już jakimś sygnałem.

      Akira? Wpierdoli? No ciężko mi to sobie wyobrazić. On jest mocny tylko w mordzie.

      Hiro to taki duży, ciepły miś ;)

      Usuń
    2. To fakt. Przemoc kompletnie nie pasuje do Akiry. Ale objazd jak najbardziej :D.

      Usuń
    3. Zatem Naoki może na niego liczyć :D

      Usuń
  2. Ostro.., ale : " Po nogach chłopaka coś sieka"? (czy jakoś tak ;) ); gomena, ale musiałam trochę pomyśleć, co może "siekać" nogi chłopaka w takim momencie ;)
    Ogólnie danie ostro - słodkie: pachnie Azją :3

    OdpowiedzUsuń