środa, 19 kwietnia 2017

Slutty & The Beast - Rozdział 29

 Przypominam tylko skromnie, że przycisk "komentarz" Was nie ugryzie (chyba ;P)

Wiem (łudzę się?), że tam jesteście więc odezwijcie się czasem, chciałabym wiedzieć do myślicie i czy Wam się w ogóle podoba.

A teraz zapraszam na część nr 29 ;)

***

Yuki ma niedługo urodziny. Nareszcie będę mógł kupić mu prawdziwy prezent i... może tort? 

Sora rozmyślał nad tym leżąc w łóżku Naokiego, w jego domu.

To już ponad tydzień odkąd Sora i Naoki weszli w ten układ i prawda była taka, że pieprzyli się na okrągło.
Naoki był bardzo zadowolony z postępów Sory. Ciekawiła go niewinność chłopaka.

Ok, to prawda, że był nietknięty, ale przecież to zwykła dziwka - tak zazwyczaj niebieskooki myślał o Sorze - teraz zapewne nie tylko mnie daje za kasę, więc po co udaje skromnego i wstydliwego?

W tej chwili Naoki spał. Nie było mowy o czułościach. Naoki nie ukrywał tego, że dla niego Sora to zwykła, mała kurwa. Po fakcie zazwyczaj wychodził do łazienki, pod prysznic lub po prostu zasypiał odwracając się plecami do chłopaka, a najchętniej sugerował mu szybkie opuszczenie mieszkania.

Sora bardzo źle się czuł z tym wszystkim. Zawsze starał się myśleć tylko o pieniądzach, które w ten sposób zarabiał.

Robię to dla Yukiego - powtarzał sobie.

Znał swoje miejsce. Naoki nazywał go swoją "zabaweczką" i to przezwisko idealnie określało relacje panujące między nimi.

Sora często wracał myślami do ich pierwszego razu, to był jedyny raz, gdy Naoki okazał mu jakąkolwiek namiastkę czułości.

Tak jak zostało powiedziane, Naoki zabrał Sorę do swojego mieszkania zaraz po lekcjach. Dzień wcześniej Sora dogadał się z sąsiadką tak, żeby ta zajęła się Yukim popołudniu i wieczorem.

Pojechali do niego autem Naokiego. Miał je, bo czemu by nie, skoro poprosił o to rodziców? Prawko zdał zaraz po ukończeniu osiemnastego roku życia.

Gdy jechali do mieszkania Naokiego, Sora był okrutnie zdenerwowany, co jednocześnie bawiło i rozczulało Naokiego. 

Kiedy weszli do apartamentu, Sora z wrażenia upuścił plecak. Był w szoku. W porównaniu do tego "pałacu" jak nazwał go w myślach chłopak, jego mieszkanie wydało mu się nagle małą, zatęchłą klitką.

- Idź pod prysznic i ... umyj się dokładnie. Ręczniki są w szafce - polecił Naoki.

Sora wykonał polecenie, trzęsąc się jak galareta. Kiedy wyszedł z łazienki, ubrany jedynie w ręcznik na biodrach, Naoki zaprosił go do sypialni i kazał na siebie zaczekać. Po czym zniknął w łazience.

Sora siedział na brzegu łóżka i usilnie starał się opanować drżenie rąk.

Wyluzuj... wyluzuj... - powtarzał sobie w myślach. 

Kiedy usłyszał jak Naoki wchodzi do sypialni, aż podskoczył na łóżku. Gapił się na osiemnastolatka z szeroko otwartymi ustami. 
Trzeba było przyznać, że Naoki był przystojny. Wysoki, szczupły, ale też umięśniony, z czarnymi włosami i niebieskimi oczami, teraz stał nagi przed Sorą i przyglądał mu się z uśmiechem. W końcu chłopak odkrył, że gapi się na Naokiego, więc skrępowany spuścił wzrok.

Naoki zbliżył się powoli do Sory. Wyraźnie widział, że chłopak drży. Wyciągnął rękę i pogłaskał siedemnastolatka po spuchniętym policzku (poprzedniego dnia znowu oberwał od ojca).

- Nie bój się. Będę delikatny - zapewnił Naoki z uśmiechem i złapał chłopaka za podbródek, zmuszając go by spojrzał mu w oczy. Naoki odgarnął grzywkę z czoła Sory.
Osiemnastolatek uwielbiał te oczy. Hipnotyzowały go, do czego oczywiście, nigdy by się nie przyznał.

Naoki pochylił się i pocałował Sore delikatnie w usta. 

- Zrób mi loda - polecił.

Sora posłusznie chwycił Naokiego za penisa. Zaczął go delikatnie całować i lizać po całej długości, stopniowo fiut Naokiego twardniał i stawał się co raz większy. Kiedy Sora wziął go do ust, poczuł wyraźnie jak rośnie mu w buzi.

Ssał mocno penisa Naokiego, słysząc przy tym jego głębokie sapanie, Sora czuł jak sam robi się twardy.

- Wystarczy - odezwał się Naoki. - Ściągnij ręcznik i połóż się na plecach.

Sora czuł niesamowite napięcie w całym ciele. Zrobił tak jak kazał mu Naoki i czekał.
Naoki pochylił się nad chłopakiem w lekkim rozkroku, tak, że uda Sory znajdowały się pomiędzy nogami ciemnowłosego. Oparł się na przedramionach i musnął ustami wargi przestraszonego chłopaka.


Następnie zaczął zjeżdżać niżej. Koniuszkiem języka drażnił skórę na szyi Sory, który wyraźnie wstrzymywał oddech. Kiedy Naoki chwycił ustami jeden z jego sutków i zaczął lekko ssać, siedemnastolatek wydał z siebie stłumione westchnienie.

Naoki wyprostował się i sięgnął do szuflady, wyciągnął z niej tubkę lubrykantu i wylał znaczną ilość na swoje palce. Sora poczuł jak ze strachu chce mu się płakać. Zacisnął mocno powieki. Naoki to widział. Delikatnie rozchylił nogi chłopaka. Najpierw jednym palcem pogładził jego wejście. Powoli i subtelnie miział skórę wokół dziurki chłopaka, któremu trzęsły się nogi.

Naoki ponownie pochylił się nad Sorą i zaczął go namiętnie całować. Podczas gdy jego język penetrował wnętrze ust siedemnastolatka, jego palec powoli wszedł do środka. Naoki przesrwał pocałunek i posłał chłopakowi uspokajający uśmiech, zauważył, że Sora zaciska zęby i usiłuje nie wydawać żadnych dźwięków.

Naoki zaczekał chwilę, następnie ostrożnie wsunął palec głębiej. Ruszał nim powoli.

- W porządku? - spytał niebieskooki.

Sora niepewnie skinął głową.

- Mogę dołożyć drugi?

Chłopak kiwnął głowa niemal niedostrzegalnie. Kiedy Naoki wsuwał w niego drugi palec, Sora tak mocno zacisnął zęby, że słychać było jak zgrzytają.

Naoki cierpliwie i powoli rozciągał Sore, który oddychał co raz głębiej i sapał cichutko. Ciemnowłosy co chwilę obdarzał przerażonego chłopaka namiętnym pocałunkiem.

Osiemnastolatek wyprostował się, ponownie sięgnął do szuflady. Tym razem wyjął z niej prezerwatywę, rozpakował ją i nałożył na swojego penisa.

- Sora teraz go włożę ... - Naoki spojrzał uważnie na chłopaka, którego oczy rozszerzyły się z przerażenia. Naoki wyciągnął rękę i pogładził nią policzek chłopaka - Nie zrobię Ci krzywdy... - uspokajał.

Pochylił się nad Sorą i ostrożnie wsunął swojego penisa w jego dziurkę.
Było bardzo ciasno. Naoki widział łzy cieknące po policzku Sory, którego palce zaciskały się do białości na prześcieradle.

- Wiem, że boli. Wytrzymaj... - szepnął do ucha chłopaka. Jego własna czułość bardzo go zaskoczyła.
Dlaczego zależało mu na tym, by Sora też miał z tego przyjemność? Nie wiedział.

Jednak chwycił dłoń kochanka i splótł swoje palce z jego palcami. Poczuł jak druga ręka Sory obejmuje go w pasie, by za chwilę chwycić go za ramię.

W tym momencie Naoki zaczął powoli poruszać się w Sorze. Chłopak jęknął cicho.
Czuł niesamowity, rozrywający ból.
Jednak z każdym ruchem bioder Naokiego, ból ten zaczął pomału ustępować miejsca przyjemności. Jęki Sory stawały się co raz częstsze i głośniejsze. Rozkosz powoli zalewała jego ciało.

- Mocniej... - szepnął niesamowicie skrępowany wprost do ucha Naokiego, który bez słowa pogłębił ruchy i co raz szybciej wbijał się w Sore.


Po chwili wszelkie hamulce Naokiego puściły, widząc zarumienioną twarz Sory, jego niezwykłe oczy, które w tej chwili błyszczały z podniecenia, delikatnie rozchylone wagi, ciche jęki, Naoki posuwał go mocno, płynnie poruszając biodrami.

- Nao... ja... zaraz... - wyszeptał Sora.

Naoki złapał fiuta Sory i zaczął go mocno trzepać, po chwili chłopak spuścił się na swój własny brzuch. Po kilku głębszych pchnięciach, Naoki również doszedł dysząc głośno.

Uśmiechnął się do Sory i wysunął się z niego.

- Idę się umyć - rzucił przez ramię wychodząc z pokoju.

Sora uwielbiał to wspomnienie. Ten moment, w którym Naoki splótł swoje palce z jego palcami, tak jakby próbował dodać mu otuchy.

Znam swoje miejsce ...- pomyślał smutno, przyglądając się plecom śpiącego kochanka, które poruszały się rytmicznie, za każdym razem, gdy chłopak brał wdech - to czysty biznes, nic więcej... jestem zabawką...

Sora skulił się na łóżku. Nie wiedzieć czemu, strasznie chciało mu się płakać.


villemo

3 komentarze:

  1. Ghaaaa, jak mogłam zapomnieć o nowym rozdzialiku rano!?
    Lubię tę parke, ale wiesz, że Akira to mój guru i mistrz <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akira to także moja ulubiona sucz. Chociaż co raz bardziej nabieram sympatii do Sory 😁

      Usuń
  2. Smutne, ale prawdziwe... W biznesie nie ma miejsca na emocje ]:D} Fajnie uchwycona psychika postaci, tak btw ;)

    OdpowiedzUsuń