poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Slutty & The Beast - Rozdział 25

Hiroki siedział na kanapie i wolno popijał piwo.
Od dwóch tygodni generalnie nie ruszał się z tej kanapy. Tyle co do toalety. Ewentualnie czasem ruszał się z mieszkania by w pobliskim sklepie kupić zapas piwa.

Do pracy nie chodził. Teraz bardzo przydał mu się ten zaległy urlop. Miał go sporo, bo nigdy z niego nie korzystał. Nie miał kłopotu z uzyskaniem urlopu. Kierownik łatwo się zgodził, bo Hiroki był cenionym i dobrym pracownikiem.

Teraz siedząc na kanapie w pustym i cichym mieszkaniu, Hiorki wciąż od nowa analizował to co się stało w tamten niedzielny poranek. 
Odtwarzał każde pojedyncze słowo Akiry, które za każdym razem boleśnie wbijały mu się w pierś. 


Jakie to okrutne Akira - myślał z goryczą - Czemu mi to zrobiłeś? Pozwoliłeś mi siebie kochać, sam udawałeś, że mnie kochasz ... Jak mogłeś ...

Fala uczuć zalewająca serce Hirokiego była mieszanką wybuchową. Złość, żal, smutek, gorycz, nienawiść i mimo wszystko... miłość - wszystko to rozrywało w tej chwili serce mężczyzny na miliony kawałeczków.

Nie pierwszy raz ktoś z nim zerwał, ale jeszcze nigdy Hiroki tak tego nie przeżył. Było mu przykro, ale zazwyczaj szybko się otrząsał. Tym razem było inaczej. Tym razem szczerze kochał i uwierzył, że jest kochany.

Cały czas męczyła go myśl, że coś jest nie tak. Bo owszem można kłamać, że się kocha, ale czy da się udawać miłość w spojrzeniu, czułych słowach czy też delikatnych gestach? Czy naprawdę Akira był aż tak dobrym aktorem?

Hiroki ciężko podniósł się z kanapy i włączył radio. Głupio się łudził, że może ono zagłuszy natłok bolesnych myśli.
Wrócił na kanapę, wtedy to usłyszał:

Oh, my love, my darling
I've hungered for your touch
A long, lonely time
And time goes by so slowly
And time can do so much
Are you still mine? 

(Ah, najdroższa moja miłości
Spragniony jestem Twojego dotyku
Przez długi czas samotności
A czas płynie tak powoli
I tak wiele może się wydarzyć
Czy wciąż należysz do mnie?) 

Wspomnienia ich wspólnego Sylwestra zalały umysł Hirokiego. 
Zobaczył słodko podpitego Akirę, który wyciąga do niego rękę, zapraszając do tańca.
Hiroki wstał od stołu przy którym siedział. Przytulił Akirę, który zarzucił mu ręce na szyję i wtulił głowę w jego tors. Obracali się powoli w rytm piosenki. Akira nucił cicho

I need your love,
I oh I need your love
Godspeed your love to me

Lonely rivers flow to the sea, to the sea
To the open arms of the sea
Lonely rivers sigh, wait for me, wait for me
I'll be coming home, wait for me 

(Potrzebuję Twojej miłości,
Ja, och, potrzebuję Twojej miłości
Bóg pobłogosławi Twoją miłość do mnie

Samotne rzeki płyną do morza, do morza
Do otwartych ramion morza
Samotne rzeki wzdychają, czekaj na mnie, czekaj na mnie 
Wracam do domu, więc na mnie czekaj.)

Akira podniósł głowę i spojrzał prosto w oczy Hirokiego, który pochylił się i pocałował ukochanego delikatnie. Musnął wargami jego czoło, czubek nosa i w końcu usta. Akira uśmiechał się subtelnie.
Wtedy pocałunki Hirokiego przybrały na sile, a ręce wsunęły się w spodnie chłopaka gładząc zmysłowo skórę jego pośladków.

Akira sapnął cicho i przywarł jeszcze mocniej do ciała kochanka. Poczuł jak palce Hirokiego powoli i ostrożnie zagłębiają się w jego wejściu, masując, rozciągając i delikatnie przygotowując jego dziurkę.
Akira zabrał ręce z szyi ukochanego i objął go w pasie. Dłonie chłopaka wpełzły pod koszulę mężczyzny i subtelnie gładziły skórę jego pleców. 
Hiroki wyjął ręce ze spodni Akiry i przeniósł je do przodu, powoli rozpiął spodnie kochanka i zsunął je z niego. W tym samym czasie blondyn zaczął rozpinać koszulę ukochanego.
Wszystko to działo się bardzo powoli, w rytmie piosenki. Było to zupełnie do nich niepodobne, a jednocześnie tak słodko odmienne.
Rozbierali się nawzajem powoli. Po chwili tańczyli już w samej bieliźnie. Hiroki w bokserkach, a Akira w pięknych koronkowych figach, które oczywiście były prezentem od Hirokiego.



Brunet ostrożnie położył Akire na podłodze. Jego język zaczął błądzić po ciele chłopaka. Najpierw polizał wnętrze jego ucha, wargami delikatnie skubał szyję, następnie zjechał niżej i drażnił koniuszkiem języka różowe sutki Akiry, który z kolei cichutko pojękiwał. Ręce Hirokiego masowały penisa blondyna przez materiał seksownej bielizny. 

Hiroki zjechał językiem w dół. Przez chwilę drażnił pępek by w końcu dojść do linii majtek. Hiroki podniósł wzrok na Akirę, którego spojrzenie było zamglone, a policzki różowe od alkoholu.

Hiroki uśmiechnął się czule i chwycił zębami górą część fig, by po chwili zsunąć je za pomocą ust z ciała Akiry, który ułatwił mu to zadanie, podnosząc biodra do góry. 
Blondyn był już zupełnie nagi. Hiroki ściągnął swoje bokserki i zawisł nad Akirą opierając się na przedramionach. Podczas gdy jego język penetrował wnętrze ust blondyna, jego penis ocierał się o penisa Akiry. Obydwie męskości z każdą chwilą stawały się co raz twardsze. Hiroki leżał pomiędzy udami chłopaka. 
W końcu Hiroki ostrożnie wszedł w Akirę. Posuwał go powoli, ale głęboko, leniwie poruszając biodrami. Powietrze przeszywały jęki blondyna i westchnienia bruneta. Pomimo, iż obywaj uwielbiali ostry seks, w tej chwili rozkoszowali się tym pełnym czułości, delikatnym zbliżeniem. 

Hiroki pochylił się i ponownie pocałował Akirę, następnie wyszedł z niego i obrócił na brzuch. Ponownie wszedł w chłopaka, a jego ruchy stały się nieco szybsze. Zmiana pozycji sprawiła, że Hiroki uderzał pod idealnym kątem w prostatę Akiry, co sprawiło, że blondyn wił się z rozkoszy pod kochankiem.


- Kocham Cię - dyszał  Hiroki czule wprost do ucha Akry, jego oddech był tak gorący, że chłopak czuł słodkie dreszcze.
- Kocham Cię - odpowiadał Akira pomiędzy jękami.

Po chwili przez ciało Akiry przeszedł dobrze znajomy dreszcz oznaczający spełnienie, chłopak jęknął przeciągle i zacisnął dłonie w pięści. Zaraz potem poczuł gorącą spermę Hirokiego rozlewającą się w jego wnętrzu. Doszli niemal jednocześnie, nie przestając szeptać sobie słów pełnych miłości...

Teraz wspomnienie to sprawiło, że Hiroki zacisnął mocniej palce na butelce z piwem.

Naprawdę ... kłamałeś? Akira ... - Hiroki nie poczuł jak po jego policzku spływają łzy.

Nie poczuł również, że pod wpływem jego nacisku, szkło butelki pękło raniąc mu dłoń i przedramię. Nie czuł gorących kropli krwi spływających po skórze. 

Jak mogłem nie zauważyć, ze to była dla Ciebie tylko zabawa ... Kiedy właściwie Ci się znudziłem ... - rozmyślał po raz nie wiadomo który w ciągu tych dwóch tygodni.

I nagle oprzytomniał. Olśniło go. 
Zachowanie Akiry zmieniało się powoli od Wigilii, kiedy to odwiedzili jego rodzinę. Hirokiego przełknął głośno ślinę, a w jego głowie trwała chaotyczna gonitwa myśli.

Ale czemu ... przecież było dobrze ... Akira był zadowolony z tej wizyty ... zresztą cały czas byliśmy razem ...

Nagle Hiroki zamarł 

Nie cały czas ... było jakieś 15 minut, w których Akira siedział w kuchni z ciotką Rei i czekał, aż wyrwę się od dzieciaków ...

Hiroki poderwał się z kanapy, dopiero teraz zauważył pękniętą butelkę i kawałki szkła wbite w jego rękę. Zaklną cicho, pobiegł do łazienki, szybko oczyścił ranę, byle jak zawinął rękę w bandaż i jak oparzony wyleciał z domu. Wiedział już gdzie ma szukać odpowiedzi...

  villemo


Piosenka, do której tańczyli to  


 

2 komentarze: