środa, 12 kwietnia 2017

Slutty & The Beast - Rozdział 20

- Ach... Mmm... Mocniej... Hiro... Ach.... Tak... Pieprz mnie... - Jęki Akiry rozchodziły się po całym mieszkaniu mieszając się że specyficznym dźwiękiem ciała uderzanego przez drugie ciało - Ach.... Tak... Jeszcze... Hiro... Chcę klapsa...

Akira opierał się o brzeg łóżka rękoma i mocno wypinał tyłek. Za nim stał Hiroki. Byli nadzy. Brunet złapał Akire za włosy i okręcając je sobie wokół  pięści ciągnął go tak mocno, że Akira odchylał głowę do tyłu. Ostrymi pchnięciami, raz po raz wbijał się swoim gorącym fiutem we wnętrze Akiry. Słysząc jęki blondyna, Hiroki uniósł rękę 

Bach!
Dźwięk klapsa odbił się echem od ścian. 

Bach!
Drugi pośladek zrobił się czerwony. 

- Nghp... Tak.. Achhhhhh! Jeszcze Hiro... Rżnij mnie! - krzyczał Akira.

Hiroki dyszał głośno. Pochylił się w stronę Akiry zwolnił nieco i zaczął całować go po szyi. 

-Nie! Nie chcę delikatnie! Nie zwalniaj! - krzyknął Akira. 

Hiroki skrzywił się i wrócił do posuwania Akiry w mocny i brutalny sposób. 

Szarpał włosy, uderzał pośladki, trzepał fiuta Akiry. Bez czułości. Bez delikatności. Bez połączenia dusz.
Ostatnio tylko taki seks wchodził w grę.
Akira unikał wszelkich czułości. Nie chciał się całować, ani przytulać.
Za to ciągle miał ochotę na seks. Na dzikie, brutalne jebanie. 

- Aaachhhh! - Akira wygiął plecy w łuk i doszedł krzycząc. Jego sperma rozlała się po pościeli 
 - Już, możesz go wyjąć - rzucił oschle do Hirokiego, nie interesując się faktem, że mężczyzna nie osiągnął jeszcze spełnienia, wyprostował się i zaczął wycierać tyłek chusteczkami. 

Hiroki podszedł do niego i przytulił go, ramionami obejmując od tyłu jego drobne ciało. Akira natychmiast go odepchnął i zaczął się ubierać. 

Tak to wyglądało od jakiegoś czasu. 

W parę dni po ich pamiętnej sylwestrowej randce, Akira przestał przychodzić do Hirokiego w tygodniu, tłumacząc się jakimś trudnym sprawdzianem i nawałem pracy w barze. 

Wpadał jedynie w soboty, ale przestał zostawać na noc, co gorsze po szybkim seksie, ubierał się błyskawicznie i wracał do domu. To trwało już kilka tygodni. 

Niepokój Hirokiego narastał z każdym dniem. Akira przestał powtarzać mu, że go kocha, a na wyznania że strony Hirokiego odpowiadał jedynie skinieniem głowy. 

- Aniołku.. Co się dzieje? - spytał Hiroki z niepokojem.
- A co na się dziać? - głos Akiry był pozbawiony emocji.
- Od jakiegoś czasu nie jesteś sobą. Odpychasz mnie. Martwię się. Porozmawiaj że mną, jeśli coś Cię trapi. Może razem to rozwiążemy? 

Akira stał na środku pokoju ze spuszczą głową. W końcu podniósł wzrok i spojrzał prosto w oczy Hirokiego

- Tak.. Masz rację.. Rozwiążmy to... - wysyczał lodowatym tonem.
- Słu.. Słucham? Co chcesz rozwiązać? - wyjąkał Hiroki
- Ten żałosny związek. Zakończmy to. 

Hiroki poczuł jak nogi się pod nim uginają, z ledwością utrzymał równowagę.

- D.. Dlaczego? - wycharczał, bo niezwykle zaschło mu w gardle.

Akira nie spuszczał oczu z twarzy mężczyzny, lecz w tych oczach nie było nic. Ani miłości, ani czułości, ani tego wszystkiego co tak bardzo kochał Hiroki, kiedy tylko patrzył w oczy ukochanego. 

- Bo mi się znudziło - odparł lodowatym tonem Akira.
- Znudziło? - powtórzył bezmyślnie Hiroki.
- Spójrz na mnie i na siebie idioto - ciągnął Akira bezlitośnie - Fajnie było, ale jestem za dobry na jednego faceta. Poza tym praca w barze jest nudna i trudna. Na seksie zarabiałem więcej i w znacznie przyjemniejszy sposób. Jestem za młody i za piękny by wiązać się z kimś takim jak ty.
- Z kimś takim jak ja? - powtórzył Hiroki, a jego oczy z każdą chwilą stawały się ciemniejsze.
- No wiesz z nudziarzem bez przyszłości i z kiepską przeszłością, a do tego bez kasy - odpowiedział mu Akira - Rzygam już tymi słodkościami. Ileż można tego słuchać? Tego miauczenia i skomlenia. To żałosne. Rżnięcie jest dobre, ale kurwa ile można słuchać tego pieprzenia jak to mnie bardzo kochasz? To obrzydza mi nawet najzajebistsze jebanko! 

Hiroki poszedł do Akiry i wziął jego twarz w dłonie.

- Mówiłeś, że... Że mnie kochasz - wyszeptał drżącym głosem.

Akira spojrzał na niego i uśmiechnął się złośliwie

- A Ty nudny frajerze oczywiście mi uwierzyłeś? Przecież sam wiesz, że Ciebie nie da się kochać - wysyczał przez zaciągnięte zęby.

Hiroki poczuł, że robi mu się słabo.

- C..Co? Przecież...
- Kurwa, czego nie kapujesz? - przerwał mu Akira - To koniec. Mam dość. Rzygam tym wszystkim!
- Więc kłamałeś...? Oszukałeś mnie? - wyjąkał Hiroki.
- No kurwa, geniusz! Brawo idioto, pojąłeś! Puszczaj mnie, bo mi się niedobrze robi!

W tym momencie Hiroki podniósł rękę i spoliczkował Akire.

- Wynoś się... - wychrypiał.

Akira wyminął Hirokiego bez słowa, założył buty i kurtkę. Odwrócił się w stronę Hirokiego jakby chciał coś dodać, ale zrezygnował i opuścił dom Hirokiego. 

Brunet podszedł do drzwi. Zamykając je na zamek oparł czoło o drewno. 

- Aaaaa Aaaaa Aaaaa! KURWA! KURWA! KURWA! 

Zaczął wyć jak zranione zwierzę i waląc pięściami w drzwi, odsunął się bezsilnie na podłogę.
Hiroki długo tkwił bez ruchu. Siedział skulony, kolana pociągnął pod brodę, te  z kolei otoczył ramionami i wtulił w nie twarz.
Teraz cicho łkał. Nic innego mu nie zostało.


***

Po drugiej stronie drzwi, Akira stał oparty plecami o framugę.
Słuchał przekleństw, wycia i zawodzenia Hirokiego.
W pewnym momencie zrobił krok do przodu i powoli oddalił się od mieszaka bruneta. 

Był 14 lutego...



  villemo



9 komentarzy:

  1. Podoba mi się - sprawy zaczynają sie komplikować ;] . Jednak coś czuję, że Akira miał jakiś inny powód, żeby tym razem nałgać bezlitośnie Hirokiemu. Bez tego wątku byłoby za słodko po prostu. Masz zamiar to kiedyś wydać w formie książkowej??? ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Może dobrze czujesz? 😁 Okaże się. A kto mi to wyda w tym homofobicznym kraju?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Istnieją takie wydawnictwa, poza tym można sprzedawać w formie ebooków ;-)

      Usuń
    2. Nie wiem czy to jest warte wydania 😂

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak nic, Akira ma jakiś powód do takiego zachowania. Nie wierzę, że do tej pory to wszystko tylko udawał. Zastanawiam się tylko, czemu przez kilka tygodni był oziębły a nie od razu zostawił Hirokiego. A może ktoś mu coś nagadał na temat Hirokiego? Tyle domysłów i niewiadomych.

    OdpowiedzUsuń