poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Slutty & The Beast - Rozdział 18

Pomimo tego, że była dopiero 12, Hiroki uparł się, że najwyższy czas by zawieźć Akire do domu.
Hiroki obiecał zwiedzonym dzieciom, że jeszcze dziś wróci i zostanie na całe święta, dopiero wtedy dzieci pozwoliły mu wsiąść do auta. Ruszyli. 

- Czy teraz już czujesz się lepiej? - zagadnął Hiroki.

Akira dobrze wiedział o czym mówi brunet.

- No nie wiem, Anna jest śliczna i mam wrażenie, że na Ciebie leci... - odparł.
- Akira, ona jest dla mnie jak siostra! - oburzył się Hiroki.
- Ale nie łączą was przecież więzy krwi...
- Anna to moja siostra i koniec. Nie ma szans by była kimś więcej, więc nie szaleje  dobrze? - odpowiedział Hiroki - wczoraj kiedy nas widziałeś, pomagałem jej zrobić zakupy dla dzieciaków na święta. To wszystko.

Akira zmienił temat.

- Często tam jeździsz? - zapytał.
- Różnie. Staram się chociaż raz w miesiącu. No i spędzam z nimi wszystkie święta. - wyjaśnił Hiroki.
- Dzieci Cię lubią - stwierdził czule Akira.
- Chyba tak - roześmiał się Hiroki.
- Ta dziewczynka Fumi... Chyba chciała żebym ją zabrał... - wyszeptał cicho Akira.

Hiroki westchnął.

- Każda nowa osoba w ich świecie jest potencjalnym rodzicem, a czas świąteczny jest dla nich szczególnie trudny. Wiele z tych dzieci ma rodziców, którzy je zostawili lub im je odebrano. Te dzieci wciąż czekają na swoje matki i ojców. Fumi też jest takim dzieckiem. Ja nigdy nie czekałem. Od zawsze wiedziałem, że i tak nie ma nikogo kto by mnie wziął...

Akira nie wiedział co powiedzieć. Było mu tak bardzo przykro.
Hiroki postanowił zmienić atmosferę panującą w aucie. 

- Wiesz co? Ja jeszcze nie dałem Ci mojego prezentu świątecznego.

Akira otworzył oczy szeroko

- Masz dla mnie prezent? - zapytał podniecony.
- Oczywiste, że mam. Może nie jest on tak spektakularny jak, to co ty mi wczoraj sprezentowałeś, ale mam nadzieję, że Ci się spodoba - odparł Hiroki ze śmiechem. - Na tylnym siedzeniu. Weź go.

Akira przekręcił się na siedzeniu i sięgnął po dość duże prostokątne pudełko. Było czarne i obowiązane czerwoną wstążką.
Akirze zaświeciły się oczy. Gładził je palcami...

- Akira możesz je otworzyć - Hiroki wyrwał go z zamyślenia. 

Akira powoli odwiązał wstążkę i podniósł wieko. Kiedy zobaczył zawartość paczki, zapiszczał z radości.
Pudełko zawierało całą masę przepięknej bielizny. Koronkowe, jedwabne, z kokardki i bez, stringi i figi w najróżniejszych krojach i fasonach. Łącznie było ich około 15 par. 

- Podobają Ci się? - zapytał niepewnie Hiroki. 
- Są cudne! Hiro, dziękuję! W życiu nie dostałem piękniejszego prezentu! - Akira wprost piszczał z radości - ale... - zmarszczył brwi - to musiało kosztować fortunę, od razu widać, że są doskonałej jakości...

Hiroki roześmiał się głośno

- W końcu na coś przydały się pieniądze z nadgodzin - skwitował.
- Ale nie powinieneś ich wydawać na mnie...
- A na kogo mam je wydać jak nie na mojego seksownego Aniołka?
- Na przykład na siebie?
- Kochanie ta bielizna to prezent też dla mnie... - zamruczał Hiroki zmysłowo.
Akira uwielbiał ten ton u niego.
- Wiedziałem, że Cię to kręci.
- Ja nie wiedziałem, dopóki nie zostałem na tobie tych czarnych stringów... 

Akira nachylił się w stronę Hirokiego i zaczął przygryzać płatek jego ucha, jednocześnie przyłożył rękę na jego kroczu i zaczął je masować przez materiał spodni. 

- Akira... Ja prowadzę... Zabije nas... - wysapał Hiroki, nie był jednak zbyt stanowczy. 

Akira zachichotał, odpiął swój pas bezpieczeństwa by mieć swobodę ruchu. Podciągnął nogi na siedzenie, następnie klęknął i obrócił się w stronę Hirokiego z szelmowskim uśmiechem. Wpełzł pod łokcie bruneta, którego palce tak mocno zacisnęły się na kierownicy, że aż zrobiły się białe. 

- Akira ostrzegam Cię... - syknął. 

Ale chłopak nic sobie nie robił z jego gróźb. W tej pozycji miał idealny dostęp do spodni bruneta. Zaczął mocno ściskać krocze Hirokiego, następnie rozpiął mu rozporek i zaczął lizać na wpół twardego kutasa bruneta przez materiał bokserek, które po chwili były już całe mokre, a fiut Hirokiego stał na baczność, więc Akira łaskawie uchylił bokserki i uwolnił go z krępującego materiału. 

-Akira... - syknął Hiroki, rozpaczliwie próbował skupić się na prowadzeniu samochodu. Jęknął cicho, kiedy poczuł język Akiry na czubku swojego penisa.
- Mam przestać? - zapytał złośliwie blondyn leniwie trzepiąc kutasa Hirokiego i jednocześnie, zasyssając jego czubek.
- Tak... - wystękał Hiroki.
- Mam przestać? - Akira powtórzył pytanie, przejeżdżając językiem po całej długości penisa Hirokiego.
- Tak... - jeszcze mniej pewnie odpowiedział Hiroki?.
- Mam przestać? - wziął do ust.
- Mam przestać? - wymruczał niewyraźnie i wsadził sobie głębiej w gardło
- Mam przestać? - wybełkotał, bo ciężko mówić z fiatem w ustach i wziął go po same jaja.
- Akira kurwa mać! Niech no ja Cię dorwę! Przestań bo tak Cię wyrucham, że przez tydzień nie siądziesz na dupie! 

Akira wyjął fiuta Hirokiego ze swoich ust, jednak znowu zaczął mu trzepać. 

- Mmm.. Obiecujesz? - zamruczał.
- Przysięgam!
- A klapsa też dostanę?! - prowokował dalej Akira.
- Oj i to nie jednego...
Akira zachichotał z zadowoleniem.
- W takim razie... Nie przestanę... 

I znowu zaczął obciągać. Ssąc, przygryzając, liżąc I jednocześnie pieszcząc jaja Hirokiego.
Jechali akurat przez las, brunet zobaczył niewielką dróżkę pomiędzy drzewami i gwałtownie w nią skręcił. Zgasił silnik. 

- Doigrałeś się... - syknął do Akiry.

Złapał go za włosy i odciągnął od swojego fiuta. Otworzył schowek, wyciągnął lubrykant. Otworzył drzwi i wytaszczył Akire z auta trzymając za włosy. Następnie podszedł do bagażnika i otworzył go, popchnął Akire, tak że ten wylądował plecami w bagażniku, a jego nogi wystawały na zewnątrz.

Pochylił się nad nim i wpił się gorliwie w jego usta. Akira oddawał pocałunki. Gdy ich języki ocierały się o siebie zachłannie, Hiroki pozbawił Akire spodni i bokserek.
Oderwał się od jego ust, otworzył lubrykant i wylał go na palce. Podniósł nogi Akiry do góry, chłopak złapał się pod kolanami i rozłożył szeroko. Hiroki wsadził dwa palce na raz. Akira westchął z rozkoszy. Brunet rozciągając jego wejście, jednocześnie złapał Akire za chuja i trzepał go delikatne, zupełnie się nie spiesząc. Po przyspieszonym oddechu blondyna, Hiroki poznał, że zaczyna już wariować. 

- Wystarczy... Hiro... Już... Chodź...

Hiroki uśmiechnął się złośliwie. 

- Zemsta jest ucztą bogów, Aniołku...

I dalej nie śpiesznie rozciągał wejście Akiry i leniwie poruszał dłonią w górę i w dół zaciskając ją lekko na fiucie chłopaka. 

- Hiro...
- Słucham kochanie.
-... nij mnie... - wysapał Akira, powolone ruchy mężczyzny doprowadzały go do szału.
- Nie dosłyszałem... - wyszeptał Hiroki.

Tym razem Akira krzyknął :

- Żerżnij mnie! Błagam Cię! Ja już nie mogę! Chcę poczuć twojego twardego chuja w mojej ciasnej dupie! 

Hiroki roześmiał się i oblizał lubieżnie spierzchnięte wargi.
Wyciągnął palce z Akiry, złapał chłopaka w pasie i obrócił na brzuch. Blondyn położył się w bagażniku, nogi pociągnął pod brzuch, uginając je w kolanach i wypinając tyłek czekał, aż Hiroki wreszcie się w niego wbije.

Hiroki jednak dalej się nie spieszył. Zsunął spodnie z bokserkami. Jego kutas prężył się dumnie w całej swej okazałości. Rozsmarował na nim lubrykant, złapał chłopaka za biodra i delikatnie zaczął śmyrać nim pośladki Akiry. Zbliżał się do jego dziurki, naciskał ostrożnie, po czym wracał do miziania skóry pośladków i tak kilka razy. Tego było już dla Akiry za wiele. Złapał Hirokiego za ręce, które trzymały jego biodra i gdy brunet po raz kolejny drażnił kutasem wejście Akiry, chłopak przyciągnął go do siebie i mocno nabił swój tyłek na chuja bruneta. Chyba udało mu się przekonać Hirokiego, bo zielonooki zaczął wbijać się w niego pożądliwie. Wysuwał się z niego powoli, by zaraz ponownie wejść w niego ostro, po same jaja. I znów, i jeszcze raz, i znów, i jeszcze raz... 

- Hiro... Mocniej... Jeszcze - jęczał Akira wijąc się z rozkoszy.
- Obiecałem Ci coś jeszcze... - wysapał Hiroki i sprzedał Akirze solidnego klapsa w tyłek. 

Akira odrzucił głowę do tyłu i zawył przeciągle.

- Mało... - wyjęczał. 

I zarobił w drugi pośladek.

- Więcej... 

Hiroki wkładał w każdego klapsa co raz więcej siły.
Akira wył z rozkoszy, jego dupa była już cała czerwona, a on błagał o więcej.
W pewnej chwili Hiroki złapał go za włosy i przyciągnął do siebie. Kiedy Akira odwrócił twarz w jego stronę, Hiroki pochylił się i przywarł brutalnie do ust Akiry. Całowali się pożądliwie, by za chwilę dojść jednocześnie z głośnym krzykiem. 

Akira dyszał głośno. Hiroki wyciągnął nawilżane chusteczki z auta i delikatnie wytarł chłopaka. Obrócił go na plecy i pomógł się ubrać, po czym pochylił się nad nim. Pogładził czule policzek kochanka.

- Byłem za ostry? - zapytał z niepokojem.

Akira pokręcił przecząco głową i wyciągnął ręce do Hirokiego, który pochylił się jeszcze niżej. Blondyn zaplótł ręce na szyi ukochanego, przyciągnął jego twarz do swojej i delikatnie musną ustami jego wargi.

- Lubrykant w aucie? - zapytał Akira
- A Ty myślisz, że czemu uparłem się by wracać wcześniej? - odpowiedział Hiroki z łobuzerskim uśmiechem.
- Zboczeniec... 

Hiroki wziął Akirę na ręce, zamknął bagażnik, z myślą, że musi go porządnie wysprzątać zanim odda samochód koleżance, otworzył tylne drzwi. Ułożył Akirę ostrożnie na tylnym siedzeniu i okrył kocem. Blondyn uśmiechnął się delikatnie i natychmiast zasnął. Została im jeszcze ponad godzina drogi do domu Akiry.

Pomimo tego, jak bardzo Hiroki bał się pokazać Akirze gdzie dorastał, nie żałował, że zdecydował się to zrobić. 

Hiroki nucąc cichutko siadł za kierownicą i odpalił silnik. 


  villemo

Nie mogłam się opanować. Oto niektóre z prezentów z pudełka od Hirokiego ;)












4 komentarze:

  1. Pyszności jak zawsze hyhyhy, chyba łatwiej teraz zacznę ten cholerny poniedziałek ^~^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej jak miło, że się podoba. Dziękuję 😊

      Usuń
  2. Dobra, przyczepię się: "Hiroki postanowił zmienić atmosferę pracującą w aucie." i "Złapał go za włosy i osiągnął od swojego fiuta.". Jednak przy całym rozdziale te dwie wpadki giną - jest genialny ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Już poprawiam. Dziękuję. Tyle razy przeglądam, a nie wyłapałam ;)

    OdpowiedzUsuń