czwartek, 6 kwietnia 2017

Slutty & The Beast - Rozdział 13

Czas miał szybko. Był już początek grudnia, gdy Akira stwierdził, że strasznie go nosi, że już całe wieki nie był w żadnym klubie, że chce mu się tańczyć. Chodził zatem za Hirokim i próbował namówić na wspólny wypad do klubu dla gejów w centrum miasta.
Hiroki bardzo się opierał. Tłumaczył, że klub to nie miejsce dla niego, że on nie tańczy, że tylko narobi Akirze wstydu. 

 - Dobra. Nie będę Cię zmuszał. Pójdę sam.

W tym momencie Hiroki zobaczył oczyma wyobraźni, zgraję napalonych facetów śliniących się na widok jego Akiry.

- No dobrze. Pójdę, ale musisz mi pomóc, bo nie wiem jak miałbym się ubrać... - Burknął niechętnie.

Akira aż podskoczył z radości. Klasną w dłonie i zaszczebiotał:

- Zostaw to mnie Tygrysku. Moda to moja specjalność!

I uradowany wspiął się na palce by ucałować Hirokiego, który widząc szczęśliwą twarz ukochanego, momentalnie się rozpogodził i poczuł przyjemne ciepło na sercu.

Umówili się, że w następny piątek, najpierw spotkają się u Hirokiego a potem pojadą razem autobusem do klubu w centrum miasta.
Piątek nadszedł bardzo szybko. Punkt 18, wystrojony Akira staną w progu mieszkania Hirokiego. Pocałował mężczyznę na powitanie i wszedł do mieszkania, pozostawiając zszokowanego Hirokiego za sobą. Kiedy Akira ściągnął z siebie skórzaną, czarną kurtkę, usłyszał jak Hiroki głośno przełyka ślinę.





Akira miał na sobie czarny, połyskujący top, wiązany na szyi. Top odsłaniał piękny, płaski brzuch chłopaka, plecy były gołe. Na tyłek wciągnął srebrne skórzane szorty, które ledwo zasłaniały jego pośladki. Na nogach miał czarne, wysokie glany sznurowane do samych kolan.


Na szyję założył skórzaną obrożę, podobne skórzane bransoletki zdobiły jego nadgarstki. Włosy miał częściowo spięte z tyłu, a część kosmyków puścił luzem. Oczy podkreślał makijaż zrobionym czarną kredką, a usta zdobiła krwiście czerwona szminka. Trzeba było przyznać, że bardzo mu pasował cały ten strój. Akira wyglądał zajebiście. A Hiroki stał z dosłownie otwartymi ustami i czuł, że jeszcze chwila i nic nie będzie z ich planów, bo on rzuci się na niego i będzie pieprzył seksowną dupę Akiry przez całą noc. Blondyn znał to spojrzenie. Uśmiechnął się zalotnie.

- Nawet o tym nie myśl. Obiecałeś mi imprezę! - zwołał. - Chodź, musimy jeszcze ubrać Ciebie.
Hiroki zdębiał. To prawda, że podobał mu się strój Akiry, ale nie koniecznie widział siebie w czymś takim. Z kolei wiedział, że jeśli okaże Akirze to, że nie podoba mu się wybrany przez blondyna ubiór, to ten się obrazi. Widząc spojrzenie bruneta, Akira zaśmiał się głośno.

- Tygrysku wyluzuj. Znam się na tym. Wierz mi, że wiem jak Cię ubrać byś wyglądał super, jednocześnie jestem świadomy, że mój styl kompletnie nie jest Twoim, więc zaufaj mi.

Hiroki odetchnął z ulgą i poszedł za Akirą do łazienki. 
Kiedy w końcu z niej wyszli, Hiroki stanął przed lustrem i westchnął cicho. Akira nie kłamał. 
Hiroki wyglądał świetnie, nawet jemu samemu podobały się ubrania, które przyniósł mu Akira. Miał na sobie długie, ciemne dżinsy, których nogawki zwężały się u dołu. Na nogach miał czarne glany, ale nie tak wysokie, jak te które miał Akira, poza tym były zasznurowane jedynie do połowy. Na górę założył biały podkoszulek, a na niego - rozpiętą, białą koszule z długimi rękami. Podkoszulek był opięty i doskonale podkreślał mięśnie brzucha mężczyzny. Akira wtarł mu we włosy odrobinę żelu i ułożył je w małego irokeza.
 Hiroki wyglądał męsko i Akira już nie mógł się doczekać, aż wszyscy zobaczą jakiego ma przystojnego faceta. I w tym momencie coś do niego dotarło. Odwrócił się plecami do Hirokiego.
- Rozbieraj się. Zmieniłem zdanie. Nigdzie nie idziemy. - rzucił przez ramię.
- Myślałem, że dobrze wyglądam. - powiedział zasmucony Hiroki. - Mówiłem, że się nadaję i będziesz się mnie wstydził.

Akira odwrócił się gwałtownie w stronę bruneta.

- Ty nie wyglądasz dobrze. Wyglądasz zajebiście. Gdybym miał miejsce w tych jebanych obcisłych szortach to już by mi stanął. - krzyknął w odpowiedzi.
- Więc czemu zmieniłeś zdanie?
- Czy to nie oczywiste? Nie chcę żeby wszyscy się na Ciebie gapili. Już ja znam te klubowe kurwy, sam nią byłem. Jak Cię zobaczą to będą błagać żebyś ich zerżną!

Hiroki zaczerwienił się aż po same cebulki włosów.

- Czyżbyś był zazdrosny Aniołku? - zapytał.

- Oczywiście, że jestem zazdrosny. Jesteś...
- Jestem Twój. Tylko Twój. - wyszeptał Hiroki I objął czule Akire, by po chwili złożyć na jego ustach namiętny pocałunek. - To co możemy iść?

Akira skinął głową. Po czym ubrali kurtki i wyszli z domu.
Gdy stali na przystanku. Hiroki cały czas przytulał do siebie Akire. Już dawno blondyn oświadczył Hirokiemu, że nie zamierza się chować i udawać, że są tylko znajomymi. Uważał, iż ma prawo publicznie przytulić się do swojego chłopaka, chodzić z nim za rękę czy nawet całować - jak każda normalna para. Gdy Hiroki zrozumiał, jak bardzo uparty jest Akira w tym temacie, nie protestował gdy ten domagał się okazywania uczuć publicznie. Obydwaj doskonale widzieli i słyszeli reakcje otoczenia, ale póki mieli siebie nawzajem, było im to totalnie obojętnie.

Akira drżał z zimna w objęciach Hirokiego.

- Ty chyba kompletnie ochujałeś z tymi szortami Akira!  Mamy przecież grudzień! - opierdalał go Hiroki.
Szczękając zębami Akira powiedział :
- Moda wymaga poświęceń.

Hiroki nie zdążył mu odpowiedzieć bo właśnie nadjechał autobus. Wsiedli do niego. Akira oparł się plecami o poziomą poręcz pod oknem, Hiroki złapał ją po obu stronach blondyna, tak aby się utrzymać w jadącym autobusie i jednocześnie przytrzymać oraz objąć Akire. Stali tak zadowoleni, uśmiechając się do siebie, gdy do ich uszu dotarł komentarz jakiegoś chłopaka siedzącego niedaleko :
- Patrz stary - pedały.
 Chłopak mówił do kumpla siedzącego obok niego. Ten przechylił się na siedzeniu i spojrzał na parę.
- Kurwa masz rację. Ale jazda, to obrzydliwe.

Akira uśmiechnął się słodko, złapał Hirokiego za kurtkę i zaczął się z nim całować.

- Ja pierdolę, liżą się. Zaraz się porzygam!
 Zawołał ten pierwszy. Na co drugi powiedział :
- Te ... jak myślisz który piedroli którego?
- To raczej oczywiste, że blondyn jest ładowany w dupsko. Spójrz ten drugi to chociaż wygląda jak facet, na pewno to on go ładuje.

Akira spojrzał na Hirokiego. Zobaczył jak jego oczy stają się stalowo zimne, a szczęka zacina się tak mocno, że słychać było zgrzytanie zębów.

- Hiro - spokojnie. Wiesz, że to nic takiego. - szepnął uspokajająco. Po czym dodał na tyle głośno by mieć pewność, że tamci go słyszą - Zresztą gdyby wiedzieli jak wielkiego masz fiuta i co potrafisz z nim wyprawiać, sami ściągnęliby swoje gacie i wypieli swoje żałosne dupy, błagając abyś ich wyjebał.

Swoją wypowiedź Akira zakończył śmiejąc się perliście.
Hiroki był tak wkurwiony, że nawet nie próbował uciszyć Akiry. W innych okolicznościach na pewno zrobiłby się czerwony słysząc wypowiedź chłopaka.
Dwaj kumple spojrzeli po sobie zaskoczeni i więcej się nie odezwali.
Wysiadali na tym samym przystanku co Akira i Hiroki. Brunet staną za nimi. Był znacznie od nich wyższy. Złapał chłopaków za kołnierze kurtek, pochylił się i wyszeptał :

- Jeśli jeszcze kiedykolwiek Was spotkam i usłyszę jak obrażacie mojego faceta, to ściągnę Wam spodnie i tak wyrucham, że Wasze bezczelnie dupska nigdy nie wrócą do normy.

Ton jego głosu był tak lodowaty, że nawet stojącego obok Akire przeszedł dreszcz. Hiroki wyprostował się, złapał Akire za rękę i czując się już znacznie lepiej, pociągnął go w stronę klubu, zostawiając oniemiałych chłopaków na środku chodnika.

Całą drogę do klubu Akira zaśmiewał się do łez.

- Kurwa, brzuch mnie już boli – szczebiotał – to było prze – zaje - biste. Byłeś po prostu nieziemski.
Hiroki uśmiechnął się lekko.
- Musiałem coś zrobić. Myślałem, że dostanę kurwicy! - skwitował.
- Tygrysku – zamruczał Akira – nie możesz się tak przejmować. Przecież mówili prawdę. Ja jestem, tym, którego Ty zadowalasz swoim fiutem, a ja to uwielbiam.

Hiroki ścisnął mocniej dłoń Akiry. Po chwili byli już w klubie.

  villemo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz