środa, 5 kwietnia 2017

Slutty & The Beast - Rozdział 12

Kolejne dni mijały.
Hiroki nie wyznał Akirze, że jest w nim zakochany. Uznał to za zbędne. Chcąc być przygotowanym na wszystko, zwyczajnie cieszył się chwilą i bardzo starał się by Akira nie wiedział, że z każdym mijającym dniem Hiroki co raz bardziej go kochał. Zatem spędzali razem każdą wolną chwilę i uprawiali mnóstwo seksu. 


Hiroki nie bardzo się zmienił, poza momentami, gdy miał ochotę na Akirę, lub gdy ten zaczynał go kusić wtedy, „zamieniał się w bestię” - tak przynajmniej określał to Akira, któremu podobała się każda, jedna strona osoby, jaką był Hiroki. Wciąż pozostając niepewnym siebie, małomównym facetem brunet bardzo się starał by Akira był zawsze zadowolony i uśmiechnięty.

Jednak Akira zaczął przychodzić co raz rzadziej. Pojawia się raz na parę dni i zawsze miał na sobie jakiś nowy ciuch lub gadżet w kieszeni.
Hiroki się bał. Nie chciał dopytywać Akiry. Był przerażony myślą, że blondyn wciąż się puszcza. Próbował dawać chłopakowi swoje pieniądze lecz Akira zawsze odmawiał. Hiroki szalał z niepokoju.

Pewnego wieczoru siedzieli razem na kanapie i oglądali jakiś program w telewizji. Akira siedział wtulony w Hirokiego, a ten obejmował go ramieniem.
Brunet był świeżo po kąpieli. Delikatny zapach szamponu docierał do nozdrzy Akiry, który uwielbiał zapach Hirokiego, zwłaszcza, że mężczyzna był również świeżo ogolony. Zapach jego wody po goleniu nakręcał Akire, który odwrócił głowę w stronę Hirokiego i zaczął delikatnie smyrać nosem skórę szyi bruneta. Akira mruknął cicho i dotknął dłonią krocza mężczyzny. Zdziwiony podniósł wzrok i spojrzał na twarz Hirokiego - skupiony był na oglądaniu.

- Nic? Miziam Cię w szyję a Ty nic? Przecież to twój czuły punkt, a tu - ścisnął materiał spodni bruneta - miękko i spokojnie?
- Akira daj mi spokój. Oglądam. - burknął niechętnie Hiroki nie odrywając wzroku od szklanego ekranu.

Akira nie mógł uwierzyć własnym uszom. Hiroki nigdy wcześniej mu nie odmawiał. Wystarczyło nie raz jedno spojrzenie Akiry, by  fiut bruneta stanął na baczność, gotowy do akcji. Chłopak złapał pilota, wyłączył  telewizor i staną przed Hirokim.

- Hiro co się dzieje? - zapytał z niepokojem w głosie.
 - Nic - odpowiedział mężczyzna nie patrząc na Akire, który podszedł powoli do niego, ujął go za brodę i zmusił, aby Hiroki spojrzał mu prosto w oczy. Akira był zaskoczony. Oczy Hirokiego były bardzo ciemne i tak cholernie smutne. Chłopak poczuł jak coś ściska mu żołądek. Usiadł na kolanach mężczyzny.

- Hiro... Przecież widzę. Powiedz mi, jeśli mi nie powiesz nie będę mógł Ci pomóc... - powiedział łagodnie.

Hiroki bił się z myślami. W końcu odezwał się bardzo cicho z wahaniem w głosie. 

- Nie chce się kłócić...
- To tego nie rób. Powiedz mi co Cię martwi. Kiedy coś smuci mojego faceta, ja też nie mogę być szczęśliwy. - odpowiedział spokojnie Akira.

Serce Hirokiego zabiło mocniej.

- Twojego faceta? - powtórzył zaskoczony.
- No chyba raczej to oczywiste prawda?

Teraz Akira był już zmartwiony nie ma żarty.

- Myślałem, że my się tak tylko bawimy... - wyszeptał Hiroki.

Jego słowa wbiły się w serce Akiry niczym lodowate szpilki. Gwałtownie wstał z kolan mężczyzny, chwilę spacerował wzdłuż kanapy nerwowym krokiem. W końcu odezwał się smutno, stał odwrócony twarzą do okna, a plecami do Hirokiego.

- Co takiego zrobiłem, że nie widzisz w nas pary? Czyż nie zrezygnowałem dla Ciebie z moich klientów? Czy nie spędzamy razem czasu? Przecież robimy różne rzeczy, nie tylko seks nas łączy. Więc dlaczego myślisz, że to tylko zabawa? - Akira poczuł jak pieką go oczy. Czuł że za chwilę się rozpłacze.
 - Zrezygnowałeś z klientów... - powtórzył smutno Hiroki.
- Przecież kazałeś mi to zrobić. Obiecałem Ci to. Hiro od tamtej pory się nie puszczam. Przysięgam! - teraz Akira już nie powstrzymał łez. Rozpłakał się żałośnie.
- A te nowe buty? Kurtka? Skąd miałeś na nie pieniądze​?​​
- Hiro wiem, że jestem tylko tanią kurwą, ale znalazłem pracę na pół etatu i bardzo się  starałem żebyś był że mnie dumny! A ty nie dość, że nie widzisz w nas nic poza seksem to jeszcze, uważasz że dalej się sprzedaje. To boli! - krzyknął Akira przez łzy.
- Pracę? - wyjąkał Hiroki - Czemu mi nie powiedziałeś? Gdzie znalazłeś pracę?  
- Nie powiedziałem Ci bo na razie mam okres próbny i nie chciałem zapeszać. Pracuję tu w barze niedaleko. Sprzątam, pomagam przy barze i podaję zamówienia do stołów... Miałem nadzieję - głos Akiry zaczął się łamać - miałem nadzieję, że jak pokaże Ci umowę.. Gdy ją już dostanę... To że... Że mnie pochwalisz... Chciałem żebyś... Nie musiał się wstydzić swojego chłopaka... Nie przepraszam... Swojej zabawki... - łzy Akiry spływały jedna za drugą. 

Jego bursztynowe oczy były takie smutne. Hiroki nigdy wcześniej nie widział żeby tak wyglądały. Szybko poderwał się z kanapy i chciał objąć chłopaka, lecz ten go odepchnął i skierował się w stronę drzwi  wycierając mokrą twarz rękawem swetra. Hiroki stał i patrzył jak chłopak zakłada buty oraz kurtkę i poczuł, że jeśli teraz go nie zatrzyma to już nic nie da się naprawić. Złapał Akire za rękę, ten ją wyrwał. Kiedy Hiroki znowu próbował co przytulić, zaczął się wyrywać i krzyczeć:

- Puść mnie! Puszczaj! Chcę stąd wyjść!
- Akira.. Prze...

Chłopak spojrzał smutno na mężczyznę i powiedział z lekkim uśmiechem :

- Hiro nie masz za co mnie przepraszać. To moja wina. Byłem zbyt bezczelny uważając, że mógłbyś chcieć być ze mną. Wybacz. Taka już ze mnie arogancka dziwka...
 - Akira to nie tak... Źle mnie zrozumiałeś. Ja po prostu nie sądziłem, że Ty mnie chcesz... Cieszyłem się, że spędzasz że mną czas, nie śmiałem prosić o więcej... W całym moim życiu... Nie byłem tak szczęśliwy! - wykrzyknął Hiroki w desperacji.

Akira spojrzał na bruneta.

- Naprawdę? - zapytał nieśmiało
- Tak! Bałem się, strasznie się bałem, że Ci nie wystarczam, że dalej się sprzedajesz! Ta myśl doprowadzała mnie do szału! W tej chwili czuje tak ogromną ulgę!
- Czemu? - spytał cicho Akira.

Hiroki zebrał całą swoją odwagę. Złapał Akirę za brodę, tak by oczy chłopaka były skierowane na niego. Pogłaskał dłonią mokry od łez policzek chłopaka i wyszeptał czule :

- Bo Cię kocham Akira. Nigdy nikogo nie kochałem, ale właśnie to czuję do Ciebie niemal od początku. I od teraz będę ciężko pracował abyś Ty również mnie pokochał.

Oczy Akiry znowu zaszły łzami. Uśmiechnął się słodko.

- I jeszcze jedno - kontynuował Hiroki - nie nazywaj mojego ukochanego dziwką. 

Pochylił się w stronę Akiry, który zarzucił swoje ręce na jego szyje. Zaczęli się całować. Najpierw czule i delikatnie, potem co raz bardziej namiętnie. Ich języki ocierały się o siebie. Hiroki zachłannie ssał język Akiry, przygryzał jego wargę. Chłopak oddawał każdy pocałunek. Czuł, że kutas Hirokiego już pręży się dumnie w jego spodniach. Mruknął zadowolony :

- No i teraz to ja rozumiem...

Chciał złapać mężczyznę za krocze, ale ten mu nie pozwolił. Przewrócił Akirę i położył na podłodze. Wciąż byli w przedpokoju pod drzwiami wejściowymi. 

- Dzisiaj jest moja kolej Aniołku. - powiedział Hiroki i klęcząc pomiędzy nogami Akiry zaczął masować jego fiuta przez materiał spodni. Akira jękną przeciągle i zrobił się cały czerwony. To był rzadki widok. Przecież Akira był bardzo doświadczony i nie łatwo było wywołać u niego rumieniec.

- Hiro... - sapnął cicho - nie musisz tego robić... Nie zmuszaj się...
- Nie zmuszam kochanie. Zawsze to Ty mi obciągasz. Teraz moja kolej. Musisz wybaczyć, ale pierwszy raz będę to robił więc nie bądź zbyt wymagający - uśmiechnął się Hiroki, w tym samym czasie zdążył już ściągnąć z Akiry ubrania.

Przerwał na chwilę. I spojrzał na chłopaka leżącego przed nim. Akira miał zaczerwienione policzki. Jego długie, jasne włosy, rozrzucone były po podłodze. Bursztynowe oczy błyszczały. Wąskie usta rozciągały się w zachęcającym uśmiechu.  

- Jesteś taki piękny... - szepnął z czułością zielonooki. W tej chwili wzrok Hirokiego błądził po całym ciele Akiry.

Hiroki złapał sterczącego fiuta chłopaka i zaczął mocno trzepać. Akira pojękiwał cicho, kiedy dłoń mężczyzny zaciskała się na jego penisie. Hiroki pochylił się między kolanami chłopaka i zaczął delikatnie ssać jego jajka nie przestając jednocześnie mu trzepać. Język Hirokiego zaczął błądzić po kutasie Akiry. Dłoń delikatnie szczypała jądra, podczas gdy język Hirokiego przesuwał się z dołu do góry fiuta chłopaka. Był już cały mokry. Kiedy język doszedł do czubka, Hiroki objął ustami całą główkę i zaczął ssać. Jednocześnie Akira poczuł jak palec mężczyzny wchodzi do jego tyłka, delikatnie i powoli. Po chwili były już dwa palce. Akira jęczał z rozkoszy. 

- Ale jesteś tutaj miękki - mruknął zmysłowo Hiroki - i cały drżysz w środku. Czy mogę uznać że dobrze mi idzie? - zachichotał.
 Akira skinął głową.
 - Lepiej niż innym? - zapytał Hiroki niespodziewanie.
-  Nikt jeszcze nigdy nie zrobił mi loda - szepnął Akira. 

Hiroki popatrzył na niego zdumiony, następnie uśmiechnął się szeroko, podobała mi się myśl, że jest tym pierwszym. 
 Po chwili Hiroki wziął do ust całego fiuta Akiry, włożył go sobie aż do gardła, po same jaja chłopaka, nie przestając pieścić palcami jego wejścia. Poczuł jak mięśnie blondyna zaciskają się na jego palcach, Akira rozrzucił ręce na boki, wygiął plecy w łuk, odchylił głowę do tyłu i doszedł w ustach Hirokiego krzycząc głośno. Hiroki połknął wszystko. Oblizał się i wyprostował plecy. W pośpiechu zaczął ściągać swoje ubrania. Kiedy był już nagi, Akira uśmiechnął się do niego czule. Rozłożył szerzej nogi i wyciągnął ręce w stronę mężczyzny, który wpadł blondynowi w ramiona i od razu wszedł w niego. Podczas gdy Hiroki posuwał Akire, ten gryzł ucho bruneta. Hiroki poczuł jak Akira wbija paznokcie w jego plecy i drapie je do krwi.



Hiroki poczuł, że bardzo go to nakręca. Ruchy jego penisa w tyłku Akiry stały się szybsze i mocniejsze. Hiroki wbijał się w niego brutalnie. Akira oplótł nogami uda mężczyzny i ruszył biodrami, dopasowując się do rytmu Hirokiego. Po chwili brunet wsparł się na przedramionach, spojrzał Akirze w oczy, po czym pochylił się i pocałował namiętnie. W tym momencie poczuł na swoim ciele spermę Akiry. Chłopak dochodząc, trysnął mu na brzuch. Hiroki wyją swojego kutasa z Akiry i dalej klęcząc między jego nogami, zaczął sobie trzepać i również spuścił się na brzuch chłopaka. 

- Idziemy się umyć. Chodź. - Hiroki wstał i wyciągnął rękę w stronę Akiry.
- Nie dam rady - jęknął chłopak w odpowiedzi. Hiroki zachichotał, westchnął, po czym wziął Akire na ręce i zniósł do łazienki.

Był cholernie szczęśliwy.


  villemo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz