wtorek, 4 kwietnia 2017

Slutty & The Beast - Rozdział 11

 Wiem, że tam jesteście, więc byłoby miło, gdybyście od czasu do czasu zostawili po sobie ślad w postaci komentarza. Dziękuję wszystkim, którzy czytają, to bardzo wiele mi daje i inspiruje! Pozdrawiam i zapraszam na Rozdział 11 ;)

***

Nigdy wcześniej dni nie wydawały się Hirokiemu tak szare i monotonne. Dopiero teraz zrozumiał jak wiele światła, Akira wniósł w tak krótkim czasie do jego bezbarwnego życia. Na co dzień Hiroki starał się nie myśleć o Akirze. Za bardzo go to bolało. Dziwiła go trochę reakcja blondyna, gdy usłyszał jego ostre słowa. Raczej myślał, że Akira wyśmieje go szyderczo i wszystko potwierdzi. A on próbował się tłumaczyć i nawet się popłakał.
Czyżby zabawa mną była aż tak ciekawa, żeby z tego powodu płakać?

Hiroki z ciężkim westchnieniem odgonił od siebie niechciane myśli i wrócił do pracy.
***
Pochlipując cicho, Akira wrócił do domu. Olał matkę, która od progu zaczęła na niego krzyczeć i wypytywać gdzie był co mu się stało w twarz i czemu płacze i zamknął się bez słowa w swoim pokoju. Nic nie rozumiał. Nie wiedział, czemu słowa Hirokiego tak bardzo go zabolały, nie rozumiał sam siebie, nie wiedział, czemu tak strasznie rwie go serce. Nie przestając łkać, Akira w końcu zasnął.

***

Po około tygodniu, Hiroki wracając z pracy mijał trzech chłopaków idących po chodniku.
Zatrzymał się gwałtownie gdy usłyszał słowa jednego z nich.

- Te co się dzieje ostatnio z naszą kurewką szkolną? Śpi na lekcjach, pyszczy do nauczycieli, czasem wcale nie przychodzi.
- No to faktycznie dziwne – skwitował drugi – Akira mimo wszystko nigdy lekcji nie opuszczał i generalnie był raczej grzeczny wobec belfrów.

Hiroki zawrócił gwałtownie i zaczął podążać za chłopakami uważnie się im przysłuchując. Nagle odezwał się trzeci z nich.

- No i przestał reagować na moje zaczepki, zwyczajnie mnie olewa.
- To chyba dobrze – zaśmiał się ten pierwszy – jak Ci tydzień temu dojebał, to żeś spalił buraka i prawie się popłakałeś.
- Zamknij mordę dupku, to wina tej kurwy …

Hiroki poczuł jak robi mu się gorąco. Spalił buraka? Prawie się popłakał? 

To niemożliwe. Czyżby właśnie to próbował wyjaśnić mi Akira? To dlatego płakał? 

Hiroki zaczął biec ile sił w nogach. Domyślał się, że Akira powinien być jeszcze w szkole. Gdy dobiegł do murów budynku zobaczył jak jakiś koleś szarpiąc Akirę, złapał go mocno za włosy. Gdy Hiroki podbiegał do nich usłyszał słowa napastnika:

- Myślisz, że możesz tak sobie odmawiać mi?! Nie pozwalaj sobie szmato!

Niewiele myśląc Hiroki złapał kolesia za krtań i wyszeptał groźnie:

- Spierdalaj …

Chłopak uciekł w pośpiechu. Wtedy Hiroki odwróci się do Akiry i pomógł mu wstać z ziemi, na którą blondyn upadł, gdy Hiroki złapał napastnika.

- Co ty tu robisz? - wyszeptał Akira nie patrząc na Hirokiego, brunet słyszał wyraźnie, że głos Akiry drży.
- Musimy porozmawiać.
- Nie mamy o czym. Chyba już dość mi powiedziałeś...
- Akira proszę Cię. Muszę to wiedzieć.
- ...
- Czy … czy … wtedy ze swoim kolegą … rozmawiałeś o mnie …?
- ...
-  Akira proszę … - wyszeptał Hiroki wyciągając rękę i delikatnie głaszcząc włosy chłopaka.
- Nie – wydusił blondyn łamiącym się głosem – opowiadałem o tym jak zgasiłem jednego debila co mnie zaczepiał …
Akira usłyszał jak Hiroki powoli wypuszcza powietrze z płuc.
- Akira przepraszam...
Blondyn podniósł głowę i napotkał wzrok Hirokiego.
- Ty debilu - wyszeptał. Wiesz jak bardzo mnie zraniłeś? - powiedział i nie wytrzymując dłużej rozpłakał się. Hiroki złapał Akirę i przyciągnął do siebie. Przytulił go mocno i wyszeptał mu do ucha:
- Przepraszam Aniołku …

Łkając żałośnie Akira wtulił się w Hirokiego:

- Wiem, że powiedziałeś prawdę. Ale nie chciałem tego słyszeć akurat od Ciebie. To cholernie bolało!
- Ciiiiii przepraszam – powtórzył Hiroki i pocałował Akirę w czubek nosa. Blondyn uśmiechnął się przelotnie.

Kiedy Hiroki zobaczył ten uśmiech, za którym tak bardzo tęsknił, bez słowa puścił Akirę, złapał go za rękę i pociągnął w stronę szkoły. Prowadził go korytarzami i wyraźnie czegoś szukał.

- Hiro, czego Ty szukasz? - spytał w końcu Akira
- Ciii … o to tutaj – usłyszał odpowiedź i obydwoje weszli do toalety. Hiroki sprawdził wszystkie kabiny, gdy okazało się że są puste, wciągnął Akirę do jednej z nich. Popatrzył mu głęboko w oczy i wyszeptał
- Tęskniłem Aniołku.

Kiedy Akira spojrzał na Hirokiego, jego ciało przeszedł dreszcz, Od razu to zauważył. Oczy bruneta zaczynały powoli płonąć. Uśmiechną się zachęcająco i w odpowiedzi musnął wargami usta Hirokiego. W tym momencie brunet przyparł go do ściany kabiny całą masą swojego ciała, złapał mocno za włosy i wpijając się w usta Akiry zaczął je ssać i całować. Po chwili ich języki się spotkały. Od samego pocałunku, który był długi i głęboki, Hiroki zrobił się twardy co nie uszło uwadze blondyna. Nagle mężczyzna puścił Akirę i usiadł na kibilu. Złapał blondyna za ręce i pociągnął w taki sposób, by ten usiadł mu na kolanach, plecami do jego twarzy. Hiroki delikatnie odsunął włosy Akiry, odsłaniając jego ucho, które natychmiast zaczął lizać, w międzyczasie jego ręce już błądziły pod koszulką chłopaka, gładząc delikatnie jego skórę. Po chwili Akira jęknął przeciągle, bo Hiroki łapiąc go za sutki szczypał i delikatnie wykręcał obydwa naraz. Chłopak zaczął kręcić biodrami jęcząc przy tym ochryple, ocierał swój tyłek o krocze Hirokiego. Wyraźnie czuł przez materiał spodni jak mocno brunet go pragnął.  

- Ciszej Aniołku, nie chcę by nam ktoś przerwał – szepnął zmysłowo Hiroki wprost do ucha blondyna – Możesz dzisiaj wybrać. Mam być delikatny? Bo chyba mam ochotę na coś lekkiego – kontynuował złośliwe, doskonale wiedząc w jakim stanie już jest Akira.
Blondyn wstał z kolan Hirokiego, rozpiął rozporek spodni, ściągnął je wraz z bokserkami, stojąc naprzeciw bruneta, ostentacyjnie złapał swojego stojącego na baczność fiuta i zaczął się nim bawić. Hiroki głośno przełknął ślinę. Akira zachichotał: 

- Wiem, co usiłujesz zrobić, ale dzisiaj to ja podrażnię Ciebie. Siedź tam i patrz. Nawet nie próbuj mnie dotykać.  

Mówiąc to Akira powoli sobie trzepał. Przesuwał dłonią w górę i w dół. Jego ruchy były denerwująco płynne i powolne. Stękał przy tym cicho. Widząc to Hiroki sapnął głośno. Jego kutas w spodniach boleśnie wbijał się w materiał. 

- Aniołku... - wyszeptał oblizując usta. 
 - Ciiichutko Hiro. Bądź grzecznym chłopcem i obserwuj – zaszczebiotał słodko Akira. 

Nie przerywając trzepania, chłopak poślinił swoje palce, odwrócił się tyłem do Hirokiego, oparł się o ścianę kabiny i zaczął bawić się również swoim tyłkiem.  

- Akira … - usłyszał zachrypnięty głos brunet.
- Hmm? - zamruczał blondyn.
- Pozwól mi ... 
- Na co? - droczył się.
- Chcę ... 
- Co chcesz Tygrysie?
- Chcę go włożyć. Nie mogę już dłużej – wyjęczał Hiroki żałośnie.
- Poproś.
- Co?
- Ładnie mnie poproś. 

Hiroki wciągnął powietrze do płuc, wstał z kibla, podszedł do wijącego się Akiry, położył ręce na jego biodrach, popchnął go na ścianę kabiny, przyparł go całym ciężarem swojego ciała. Akira poczuł jak bardzo twardy jest penis Hirokiego, kiedy ten przyłożył go do jego pośladków. Zajęty sobą Akira, nawet nie zauważył, kiedy brunet zdążył ściągnąć swoje spodnie i bieliznę. Nachylając się do ucha Akiry, wyszeptał

- Ładnie proszę Aniołku, pozwól mi Cię wyruchać.  

Akira mruknął z zadowolenia, wyjął palce ze swojego tyłka i zachęcająco wypiął go w stronę Hirokiego, który już dawno osiągną swój limit, natychmiast wbił się pomiędzy okrągłe pośladki blondyna. Nie dał mu czasu na przyzwyczajenie się, od razu zaczął się w nim poruszać. Pieprzył go ostro. Akira nie panował już nad głosem, jęczał głośno. Było mu tak dobrze. Przyjemność przeszywała jego ciało słodkimi dreszczami, kiedy Hiroki raz po raz trafiał chujem w jego prostatę. Ruszając tyłkiem, sam nabijał się na kutasa Hirokiego, który też głośno sapał.


Nagle ktoś zapukał do drzwi kabiny. Zajęci sobą nawet nie usłyszeli, że ktoś wszedł do toalety. Usłyszeli głos:

- Hej Akira znowu szalejesz w kiblu?! Czemu nie przyszedłeś do mnie skoro znowu można cię pieprzyć?!

W tym momencie Hiroki nie wychodząc z Akiry otworzył drzwi kabiny. Naokiemu ukazała się doprawdy pyszna scena. Akira stał oparty rękami o ścianę, dysząc głośno, jego tyłek był mocno wypięty, a nogi wyraźnie drżały, za nim stał wysoki, przystojny brunet z najbardziej zielonymi oczami, jakie kiedykolwiek widział Naoki. Nawet na chwilę nie przestając, Hiroki mocno pieprzył Akirę, który z kolei jęczał przeciągle. Nie przerywając sobie , Hiroki wyszczerzył zęby do Naokiego:

- Powiedz kumplom i sam przyjmij to do wiadomości. Akira zamyka interes. Od tej chwili jestem jego jedynym klientem i nawet nie próbujcie go tknąć bo was znajdę i wypierdolę wasze dupy wszystkie po kolei. Jasne?

Oniemiały Naoki skinął tylko głową, na co Hiroki jeszcze szerzej się uśmiechnął i dodał:

- Świetnie, a teraz spierdalaj bo ja widzisz mój Aniołek domaga się mojego kutasa. Chciwa bestia, pierdolę go z całej siły, a on dalej jęczy o więcej.
Naoki bez słowa zamknął drzwi kabiny i oniemiały opuścił toaletę. Akira zachichotał cicho, na co Hiroki złapał go za dupę, wbił się w nią po same jaja i wyszeptał ostro: 
- Słyszałeś co powiedziałem? Zamykasz interes. Jeśli się dowiem, że dalej się kurwisz, zajebię Cię jak psa. Kapujesz?
Akira skinął głową i szepnął:  

- Chcę dojść.
 - Jak sobie życzysz mój Aniele.

I Hiroki złapał Akirę za wciąż stojącego fiuta. Nie przestając wsuwać i wysuwać swojego kutasa, Hiroki zaczął trzepać Akirze. Po chwili oboje doszli z głośnym krzykiem. Po jakimś czasie opuścili mury szkoły, trzymając się za ręce.


  villemo


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz