środa, 29 marca 2017

Slutty & The Beast - Rozdzial 2

Hiroki był przeciętny. Do bólu zwyczajny, zupełnie nieciekawy i naprawdę tego nie cierpiał. Nie znosił swojej osoby z całego serca. Jego odbicie w lustrze, wywoływało w nim niechęć tak wielką, że z ledwością powstrzymywał się przed rozbiciem jego tafli za pomocą pięści. Za każdym razem gdy musiał spojrzeć na swoją twarz,bezsilność dławiła go w gardle,tak bardzo, że niemal czuł jej gorzki smak.


Bo przecież nic nie mógł z tym zrobić. Był taki od zawsze. Nigdy nie było w nim nic nadzwyczajnego. Wiedział o tym, aż za dobrze.


I nie dość, że nie był w stanie doszukać się ani jednej ujmującej cechy w swojej twarzy, to jeszcze jego osobowość również pozostawała wiele do życzenia.
Tego dnia stał przed lustrem i z niechęcią patrzył na swoje odbicie.To zabawne jak ludzie mogą postrzegać siebie. Hiroki nie widział tego, co w rzeczywistości było widoczne na pierwszy rzut oka - był naprawdę przystojnym, młodym mężczyzną o kruczoczarnych,gładkich, krótkich włosach. Jego idealna szczęka i lekko szpiczaste uszy nadawały jego twarzy, męskiego charakteru, a seksowne, wydane usta, aż prosiły się o pocałunek. Jednak najpiękniejsze były jego intensywnie zielone, duże oczy, których barwa zmieniała się wraz z jego emocjami.


On tego nie widział. Uważał się za naprawdę nijakiego. Nie doceniał również swojego smukłego ciała, w którym wyróżniały się szerokie ramiona i wąskie biodra. Był wysoki i dobrze zbudowany, a jego sylwetka nie jedną kobietę potrafiła przyprawić o szybsze bicie serca i nie do końca czyste myśli.


Hiroki westchnął ciężko i odwracając się od lustra, wyszedł z łazienki. Nadszedł czas by wyjść z domu. Jak co rano. Każdy jego dzień wyglądał praktycznie tak samo. Wstawał o 6 rano, mył się, ubierał, jadł śniadanie i wychodził do swojej pracy w supermarkecie. Wychodził z bloku i skręcał w alejkę, szedł cały czas prosto , mijając po drodze kilka witryn sklepowych, zaułek pobliskiego baru i po około 15 minutach dochodził do dużego supermarketu po drugiej stronie ulicy. Wchodził do sklepu,przebierał się i rozpoczynał dzień pracy. Po 10 godzinach wychodził, wracał tą samą drogą, do swojego małego mieszkanka,w którym zaszywał się, aż do następnego dnia, gdy ponownie opuszczał dom by rozpocząć kolejny dzień pracy.


W domu nigdy nikt na niego nie czekał. Mieszkał sam odkąd skończył szkołę średnią. Nigdy nie kontynuował nauki, musiał pracować,by przeżyć. Nie miał dziewczyny. Nie był to do końca jego własny wybór, ale już dawno doszedł do wniosku, że tak jest lepiej i nic tym nie robił. Kontakty z kobietami były dla niego trudne. Niewielkie doświadczenie, które posiadał w tym temacie zostało zdobyte w dość niemiłych okolicznościach, bo każda znajomość z kobietą kończyła się dla niego tak samo. Dziewczyny widziały jego zalety fizyczne, ale jego ogromna niepewność siebie,nieśmiałość i małomówność szybko je do niego zniechęcały. Ostatecznie zawsze kończyło się na „Sorry, nie tego szukam. Jesteś strasznie nudny!" i kobiety znikały z życia Hirokiego. Widocznie kontrast pomiędzy jego męskim wyglądem, a delikatnym usposobieniem był dla nich za trudny do zniesienia, zatem w całym swoim życiu, Hiroki nie był z żadną kobietą na tyle długo by zdobyć doświadczenie w kontaktach z nimi, zatem go nie posiadał i wieku 25 lat wciąż był prawiczkiem, co wcale nie dodawało mu pewności siebie.


W tym dniu jak zwykle wracał z pracy tą samą drogą. Wyszedł już z supermarketu, po wcześniejszym zrobieniu drobnych zakupów. Jak zwykle przeszedł na drugą stronę ulicy. Idąc obojętnie przyglądał się witrynom sklepowym. Robiło się zimno. Był koniec października i w powietrzu można już było wyczuć chłodne tony. Minął sklep odzieżowy (Chyba potrzebny mi nowy płaszcz– pomyślał), obuwniczy (Buty mam. Nie muszę mieć nowych.),cukiernie (Może w sobotę kupię sobie jakieś ciasto?),bar (Nie kupiłem piwa, ale nie chce mi się wracać do sklepu. Trudno, dzisiaj nie będzie piwa), zaułek koło baru (Mogliby w końcu zrobić porządek z tymi śmieciami, przecież to wygląda wstrętnie ... i śmierdzi. Nawet jakieś ciało tam leży. Obłęd.)


Kręcąc niedowierzaniem głową, mężczyzna szedł dalej, jednak gdy nagle zrozumiał sens tego co przed chwilą zobaczył, zatrzymał się gwałtownie na środku chodnika


Ciało?!- pomyślał wciągając powierzenie głęboko do płuc - Nie no,coś mi się musiało pomylić. Niemożliwe.


Ponownie pokręcił głową, odganiając tę absurdalną myśl i ruszył dalej przed siebie, lecz obraz tego co zobaczył wciąż tkwił mu w głowie. Nagle podjął decyzję, zawrócił i pobiegł w stronę baru. Stanął przed zaułkiem i patrzył.


Mur,kontener, worki na śmieci. Wszystko wygląda zwyczajnie. Musiało mi się coś pomylić. I już miał odejść, kiedy w końcu je dostrzegł. Leżało pomiędzy workami na śmieci. Było nagie. Hiroki ostrożnie podszedł do ciała. Leżało na brzuchu. Było drobne, smukłe, a długie jasne włosy sięgały aż do pleców.


Kobieta?


Hiroki bezmyślnie przesuwał wzrokiem po ciele, a gdy jego spojrzenie doszedł do jędrnego, okrągłego tyłka, zaczerwienił się cały i oprzytomniał. Pochylił się nad ciałem i drżącymi palcami odsunął kosmyk włosów z karku, który był jeszcze ciepły, ale z każdą chwilą stawał się coraz chłodniejszy, na szczęście Hiroki dostrzegł, iż osoba leżąca przed nim oddycha.

Co robić? Co ja mam zrobić? Przecież nie mogę jej tak zostawić.Wezwać policję? Karetkę? Nie wiem, czy to dobry pomysł...


Nie mogąc wymyślić nic lepszego, Hiroki ściągnął z siebie kurtkę,okrył nią ciało i wziął je na ręce. W zaułku było ciemno,zatem dopiero po wyjściu z niego, odkrył kolejne fakty. Po pierwsze osoba w jego ramionach była cała posiniaczona, miała na ciele niezliczoną ilość zadrapań i drobnych ran. Po drugie niebyła kobietą, ale to nie miało w tej chwili najmniejszego znaczenia. Niosąc nieznajomego na rękach, mężczyzna skierował się w stronę domu.


  villemo

2 komentarze: